WYBRANE TEKSTY Z KSIĘGI NIEBA

PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY (Łk 24,13-35)

 Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.  (Łk 24,16)

… „Moja błogosławiona córko, Moja Wola jest wszystkim dla stworzenia i bez niej nie mogłaby nawet żyć. Musisz wiedzieć, że każdy mężczyzna i każda kobieta, od samego początku istnienia, ma Akt, który jest wolą i decyzją Mojej Woli i który niesie ze sobą intensywny Akt Miłości do tej osoby, która rozpoczyna życie.

Widzisz zatem, jak stworzenie każdej duszy rozpoczyna się pod panowaniem Aktu naszej Boskiej Miłości i Boskiej Woli z całą pełnią wiedzy: w ten sposób te dwa Akty – Miłość i Boża Wola – są obdarzone wszystkimi łaskami [naszej] mocy, mądrości, świętości i piękna, z którymi dusza ma żyć i wypełniać swoje przeznaczenie w] życiu.

Teraz, gdy Moja Wola utworzyła swój pierwszy i wolitywny Akt w duszy, nie odchodzi już od niej: ten Akt tworzy, kształtuje, podnosi duszę, rozwijając swój aktywny Akt, aby utwierdzić ją w naszym wolitywnym Akcie.

W ten sposób Moja Wola i Moja Miłość płyną w każdym ludzkim akcie i tworzą życie duszy, jej podporę, obronę i schronienie, odżywiając to życie i otaczając je swoją mocą.

Moja Miłość obejmuje duszę i trzyma ją blisko swojej piersi, Moja Wola otacza ją ochraniając ze wszystkich stron, bardziej niż miejsce zamieszkania, aby zachować bezpiecznie Akt swojej Woli, który Mój Fiat wypowiedział przy stworzeniu duszy.

Otóż, ten Akt Woli naszego Fiat jest największym i najpotężniejszym Aktem, tym, który najbardziej chwali naszą Boską Istotę i którego nawet niebiosa nie mogą pojąć i zrozumieć.

Czy wydaje ci się nieistotne, że Nasza Wola działa w każdym akcie duszy i nie przemawia do niej słowami, ale czynami: „Jestem twój i jestem do twojej dyspozycji.

Proszę, rozpoznaj Mnie! Jestem twoim życiem, twoim aktem, jeśli Mnie rozpoznasz, przyniesiesz Mi swoje małe odwzajemnienie miłości. Nawet jeśli jest niewielkie, pragnę go i proszę o nie, jako zachętę do Mojej nieustannej pracy i życia, które oddaję za ciebie”.

Aby nie pozostawać w tyle za Moim Fiat, Moja Miłość odczuwa nieodpartą potrzebę skutecznego kochania każdego aktu duszy i potwierdzania jej w każdym akcie: „Kocham cię, a ty Mnie kochasz!”. Co więcej, wszystko zależy od tego, czy Mój Fiat zostanie rozpoznany [przez dusze]. Następnie Moja Wola czyni z tych dusz [które Ją rozpoznają] niesłychane cuda świętości i piękna, które będą stanowić najpiękniejszą ozdobę Niebiańskiej Ojczyzny i najbardziej promienne [boskie] życia, które są podobne do ich Stwórcy, ponieważ Nasza Wola nie może stworzyć [z nich] istot niepodobnych do Nas. Pierwszą rzeczą, którą Ona rodzi, jest podobieństwo do Nas, ponieważ pragnie odnaleźć Siebie w aktywnym Akcie, który rozwija w stworzeniu. W przeciwnym razie Moja Wola mogłaby powiedzieć [duszy]: „Nie jesteś do Mnie podobna, dlatego do Mnie nie należysz”.

Ale jeśli nie jest uznawany i kochany przez stworzenie, jest to ból dla Mojej Woli, chociaż [nawet wtedy] działa w każdym akcie stworzenia, w przeciwnym razie musiałby odebrać mu życie. Dlatego w swoim bólu czuje, że Jej Boskie życie jest odrzucone, świętość, którą chce rozwinąć, jest utrudniona, a morza łaski, którymi powinna zalać stworzenie i piękno, którym powinna je okryć, zostały zepchnięte z powrotem do  Aktu Jej Woli, niejako zamknięte.

W ten sposób Moja Wola może powiedzieć: „Nie ma bólu, który byłby podobny do mojego bólu, zwłaszcza że nie było dobra, którego nie chciałam dać duszy, żadnego jej aktu, w który nie włożyłam czegoś z Mojego”.

Bądź więc uważna, moja córko. Pamiętaj, że każdy twój akt zależy od Woli Bożej, która go otacza, kształtuje i daje mu życie.

Ponieważ Ona cię kocha, chce, abyś poznała Życie, które ci daje, i to jako potwierdzenie Jej Aktów w tobie. 

Dlatego bądź gotowa raczej umrzeć, niż przeszkodzić w tym Akcie Mojej Woli, który był zamierzony od początku twego istnienia.

Jakże pięknie jest móc powiedzieć: „Jestem Wolą Boga, ponieważ Ona uczyniła we mnie wszystko: stworzyła mnie, ukształtowała mnie i zaniesie mnie do Nieba w Swoich ramionach światła, jako zwycięstwo i triumf Wszechmocnego Fiat i Jego Miłości!”. 

(Księga Nieba;  Haslinger – Für den privaten Gebrauch – Band 34; 4 stycznia 1937)

I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» (Łk 24,31)

… „Moja córko, pij Krew, która tryska z tej rany, aby otrzymać siłę, której ci brakuje. Odwagi, nie lękaj się, Ja będę z tobą, będziemy dzielić wszystkie ciężary, prace, cierpienia i śmierć, dlatego mówię ci: „bądź czujna i wierna”, bo Moja Łaska pragnie zgodności, niczego więcej nie trzeba, aby (mogła)zstąpić”.

Czego potrzeba aby otworzyć i zamknąć oczy? Nic, a jednak widzisz wielką korzyść z trzymania ich otwartymi i wielkie zło, gdy są zamknięte.

Gdy są otwarte, oczy wypełnione są światłem i słońcem: dzięki temu światłu ręka może pracować, stopa może bezpiecznie chodzić bez potknięć, można rozróżniać przedmioty, czy są dobre, czy złe, uporządkować rzeczy na nowo, czytać, pisać.

Czego potrzeba, żeby stracić te wszystkie dobra? Zamknąć oczy: wtedy ręka nie może już pracować, stopa nie może już chodzić, a jeśli chodzi, to łatwo może się potknąć, człowiek nie może już rozróżniać przedmiotów i staje się całkiem bezradny.

Tak samo jest ze zgodnością: nie oznacza ona nic innego, jak otwarcie oczu duszy. Gdy tylko się je otworzy, duch zostaje oświecony, Mój obraz odbija się we wszystkim, co czyni, co wiernie naśladuje Mnie w taki sposób, że nie czyni nic innego, jak tylko stale otrzymuje ode Mnie światło, aby całą swoją istotę przemienić w światło.

Brak natomiast zgodności wtrąca duszę w ciemność i czyni ją bezczynną.” 

(z „Księgi Nieba”; tom 14; 24 lipca 1922).