{"id":85,"date":"2024-09-27T18:41:59","date_gmt":"2024-09-27T18:41:59","guid":{"rendered":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/?p=85"},"modified":"2024-12-03T09:32:20","modified_gmt":"2024-12-03T09:32:20","slug":"piatek-xxv-tydzien-okresu-zwyklego-lk-918-22","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/2024\/09\/27\/piatek-xxv-tydzien-okresu-zwyklego-lk-918-22\/","title":{"rendered":"Pi\u0105tek XXV\u00a0 tydzie\u0144 Okresu Zwyk\u0142ego (\u0141k 9,18-22)"},"content":{"rendered":"\n<p>18 Gdy raz modli\u0142 si\u0119 na osobno\u015bci, a byli z Nim uczniowie, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do nich z zapytaniem: \u00abZa kogo uwa\u017caj\u0105 Mnie t\u0142umy?\u00bb 19 Oni odpowiedzieli: \u00abZa Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni m\u00f3wi\u0105, \u017ce kt\u00f3ry\u015b z dawnych prorok\u00f3w zmartwychwsta\u0142\u00bb. 20 Zapyta\u0142 ich: \u00abA wy za kogo Mnie uwa\u017cacie?\u00bb Piotr odpowiedzia\u0142: \u00abZa Mesjasza Bo\u017cego\u00bb. 21 Wtedy surowo im przykaza\u0142 i napomnia\u0142 ich, \u017ceby nikomu o tym nie m\u00f3wili. 22 I doda\u0142: \u00abSyn Cz\u0142owieczy musi wiele wycierpie\u0107: b\u0119dzie odrzucony przez starszyzn\u0119, arcykap\u0142an\u00f3w i uczonych w Pi\u015bmie; b\u0119dzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie\u00bb.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>&#8221; Zapyta\u0142 ich: \u00abA wy za kogo Mnie uwa\u017cacie?\u00bb Piotr odpowiedzia\u0142: \u00abZa Mesjasza Bo\u017cego\u00bb.&#8221; (\u0141k 9,20).<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chocia\u017c czu\u0142am si\u0119 oddana w ramionach Woli Bo\u017cej, odczuwa\u0142am, \u017ce m\u00f3j duch jest zalewany troskami i obawami, ale <em>ofiarowa\u0142am je mojemu dobremu Jezusowi, aby je nape\u0142ni\u0142 swoim Fiat i przemieni\u0142 w pok\u00f3j i mi\u0142o\u015b\u0107 dla mnie<\/em>;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy Jezus przyszed\u0142 z kr\u00f3tk\u0105 wizyt\u0105 i przem\u00f3wi\u0142 do mnie \u0142askawie: &#8222;Moja b\u0142ogos\u0142awiona c\u00f3rko, strach &#8211;&nbsp; chocia\u017c on by\u0142by i \u015bwi\u0119ty &#8211; jest zawsze cech\u0105 ludzk\u0105. <em>Przerywa lot mi\u0142o\u015bci i stwarza l\u0119ki i k\u0142opoty na drodze dobra, poniewa\u017c dusza musi zawsze patrze\u0107 na prawo i na lewo, a w ko\u0144cu boi si\u0119 nawet Tego, kt\u00f3ry tak bardzo kocha dusz\u0119<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Strach zabiera s\u0142odkie zatopienie w ufno\u015bci, kt\u00f3ra sprawia, \u017ce \u017cyje ona w ramionach swego Jezusa; a je\u015bli dusza boi si\u0119 zbytnio, traci Jezusa i \u017cyje dla siebie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><em>MI\u0141O\u015a\u0106<\/em> z drugiej strony jest bosk\u0105 cnot\u0105 i ogniem, kt\u00f3ry swoja oczyszczaj\u0105ca Moca mo\u017ce oczy\u015bci\u0107 dusz\u0119 z ka\u017cdej plamy. Jednoczy j\u0105 i przemienia w jej Jezusa i zaszczepia w niej tak wielk\u0105 ufno\u015b\u0107, \u017ce jest zachwycona Jezusem. <em>Delikatny czar zaufania jest tak wielki, \u017ce zachwycaj\u0105 si\u0119 sob\u0105 nawzajem i nie mog\u0105 si\u0119 oby\u0107 bez siebie<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli dusza w og\u00f3le zwraca uwag\u0119 na cokolwiek, to tylko patrzy [i sprawdza], czy kocha Tego, kt\u00f3ry tak bardzo j\u0105 kocha.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>W ten spos\u00f3b ca\u0142a <em>jej istota zostaje zamkni\u0119ta w mi\u0142o\u015bci, a poniewa\u017c <\/em><strong><em>Mi\u0142o\u015b\u0107 jest nieod\u0142\u0105cznym potomstwem Woli Bo\u017cej, daje ona Mojej Woli Bo\u017cej pierwsze, panuj\u0105ce miejsce , kt\u00f3re rozci\u0105ga si\u0119 na wszystkie ludzkie i duchowe akty duszy, i wszystko uszlachetnia<\/em><\/strong><strong>.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chocia\u017c ludzkie czyny maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 form\u0119 i materi\u0119, z kt\u00f3rej zosta\u0142y uformowane, i na zewn\u0105trz(patrz\u0105c)nie zmieniaj\u0105 si\u0119, to jednak ca\u0142a zmiana pozostaje w g\u0142\u0119bi ludzkiej woli.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wszystkie bowiem czyny duszy, nawet te najbardziej oboj\u0119tne, <\/em><strong><em>przemieniaj\u0105 si\u0119 w boskie i zatwierdzane s\u0105 przez Wol\u0119 Bo\u017c\u0105, kt\u00f3ra nieustannie dzia\u0142a, roztaczaj\u0105c sw\u00f3j pok\u00f3j nad wszystkim, co dusza czyni;<\/em><\/strong><em> jako prawdziwa Matka, nieustannie wzbogaca Ona swoj\u0105 drog\u0105 c\u00f3rk\u0119 boskimi podbojami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego porzu\u0107 wszelki strach. W Mojej Woli ani strach, ani obawa, ani nieufno\u015b\u0107 nie maj\u0105 prawa do istnienia &#8211; nic z tego nie nale\u017cy do Nas: \u017cyj wi\u0119c tylko z Mojej Mi\u0142o\u015bci i w Mojej Woli.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wiedz, \u017ce <strong><em>ZAUFANIE<\/em><\/strong> do Mnie jest jedn\u0105 z najczystszych rado\u015bci, jakie dusza mo\u017ce Mi da\u0107: jest Mi c\u00f3rk\u0105 i czyni\u0119 z ni\u0105, co chc\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ufno\u015b\u0107 do Mnie ukazuje duszy, \u017ce tak powiem, kim Jestem, mianowicie Istot\u0105 niezmierzon\u0105, kt\u00f3rej dobro\u0107 jest niesko\u0144czona i kt\u00f3rej mi\u0142osierdzie jest bezgraniczne. Im wi\u0119ksz\u0105 ufno\u015b\u0107 znajduj\u0119, tym bardziej j\u0105 kocham i jestem jeszcze bardziej hojny wobec tych dusz&#8221;&#8230; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 33; 26 maja 1935)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>(16) \u201eJestem ca\u0142ym pi\u0119knem, kt\u00f3re zas\u0142uguje na mi\u0142o\u015b\u0107\u201d&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z \u201eKsi\u0119gi Nieba\u201d; DI Irmengard Haslinger &#8211; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; Tom 1)<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212;&#8212;-<\/p>\n\n\n\n<p>(120) \u201eJa jestem twoj\u0105 pomoc\u0105, czego si\u0119 l\u0119kasz?\u201d&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z \u201eKsi\u0119gi Nieba\u201d; DI Irmengard Haslinger &#8211; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; Tom 1)<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212;&#8212;-<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJestem najbiedniejszym z biednych, nie mam gdzie si\u0119 zatrzyma\u0107. Przyszed\u0142em do Ciebie, aby zobaczy\u0107, czy przyjmiesz mnie do swojej ma\u0142ej izdebki.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>(z \u201eKsi\u0119gi niebios\u201d;&nbsp; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 2; 21 kwietnia 1899 r.)<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212;&#8212;-<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie b\u00f3j si\u0119, jestem tarcz\u0105 prze\u015bladowanych\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z \u201eKsi\u0119gi Nieba&#8221; DI Irmengard Haslinger &#8211; do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 27 grudnia 1899 r.)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Ale podczas gdy zjednoczona z Tob\u0105 wynagradzam Twoim w\u0142asnym wynagrodzeniem, wyczuwam w Tobie zmian\u0119, nowy b\u00f3l, kt\u00f3ry jak dot\u0105d nie by\u0142 wyczuwalny. Powiedz mi, powiedz, co to jest. Podziel si\u0119 wszystkim ze mn\u0105, o Jezu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>C\u00f3rko, chcesz wiedzie\u0107? S\u0142ysz\u0119 g\u0142os Piotra, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce Mnie nie zna. Nast\u0119pnie przysi\u0105g\u0142 i ponownie zaprzysi\u0105g\u0142, i zakl\u0105\u0142, \u017ce Mnie nie zna. Och, Piotrze, jak to? Nie znasz Mnie? Czy\u017c nie pami\u0119tasz, jakimi dobrodziejstwami Ci\u0119 obsypa\u0142em? Ach, je\u015bli inni sprawiaj\u0105, \u017ce umieram z powodu cierpienia [cia\u0142a], ty sprawiasz, \u017ce umieram z b\u00f3lu [serca]! Ach, jak \u017ale post\u0105pi\u0142e\u015b, pod\u0105\u017caj\u0105c za Mn\u0105 z daleka i wystawiaj\u0105c si\u0119 tym samym na niebezpiecze\u0144stwo!<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem Twoi wrogowie nadal Ci\u0119 oskar\u017caj\u0105, a Kajfasz widz\u0105c, \u017ce nie odpowiadasz na ich zarzuty, m\u00f3wi do Ciebie: <em>Zaklinam Ci\u0119 na Boga \u017cywego, powiedz mi, czy jeste\u015b rzeczywi\u015bcie prawdziwym Synem Boga.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>A Ty, Mi\u0142o\u015bci moja, Ty, kt\u00f3ry zawsze wypowiadasz s\u0142owa prawdy, przybierasz majestatyczn\u0105 postaw\u0119 oraz dono\u015bnym i \u0142agodnym g\u0142osem (tak i\u017c wszyscy s\u0105 poruszeni, a demony s\u0105 nawet str\u0105cone w otch\u0142a\u0144) odpowiadasz: <strong><em>Ty tak m\u00f3wisz \u2013 tak, jestem prawdziwym Synem Boga i pewnego dnia zst\u0105pi\u0119 z ob\u0142ok\u00f3w niebieskich, aby s\u0105dzi\u0107 wszystkie narody!<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Zegara godzin M\u0119ki Jezusa Chrystusa&#8221; wg pism S\u0142ugi Bo\u017cej Luizy Piccarrety; godzina od 3 do 4: Jezus przed s\u0105dem Kajfasza, fa\u0142szywie oskar\u017cony i og\u0142oszony winnym \u015bmierci).<\/p>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator has-alpha-channel-opacity\"\/>\n\n\n\n<p><strong>Freitag der 25. Woche im Jahreskreis (Lk 9,18-22)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u201eDa sagte er zu ihnen: Ihr aber, f\u00fcr wen haltet ihr mich? Petrus antwortete: F\u00fcr den Messias Gottes\u201c <\/strong>(Lk 9,20)<\/p>\n\n\n\n<p>Diesen Morgen wollte mein s\u00fc\u00dfester Jesus mich meine eigene Nichtigkeit mit eigenen H\u00e4nden greifen lassen. Im Augenblick, als Er sich sehen lie\u00df, waren die ersten Worte, die Er an mich richtete, diese: \u201eWer bin Ich, und wer bist du?\u201c<br>In diesen zwei Worten erblickte ich zwei unermessliche Lichter: in einem begriff ich Gott, im anderen sah ich mein Elend, mein Nichts. Ich sah, dass ich nichts als ein Schatten war, gerade so wie der Schatten, der von der Sonne gebildet wird, wenn sie die Erde erleuchtet: er ist abh\u00e4ngig von der Sonne, und wenn die Sonne sich an andere Orte entfernt, h\u00f6rt der Schatten au\u00dferhalb ihres Glanzes auf, zu existieren.<br>So ist mein Schatten, d.h. mein Sein, von der mystischen Sonne, von Gott abh\u00e4ngig, die diesen Schatten in einem einfachen Augenblick aufl\u00f6sen kann. Was soll man dar\u00fcber sagen, wie ich diesen Schatten verformt habe, den der Herr mir gegeben hat, der nicht einmal mein Eigentum ist?<br>Der blo\u00dfe Gedanke daran ist erschreckend; stinkend, faulig, und voller W\u00fcrmer. Und doch mu\u00dfte ich in solch einem schrecklichem Zustand, vor einem so heiligen Gott stehen. O, wie froh w\u00e4re ich gewesen, wenn ich mich in den dunkelsten Abgr\u00fcnden verbergen h\u00e4tte k\u00f6nnen!<br>Dann sprach Jesus mir: \u201eEs ist die gr\u00f6\u00dfte Gunst, die Ich einer Seele erweisen kann, n\u00e4mlich sich selbst zu erkennen. Die Selbsterkenntnis und die Gotteserkenntnis gehen einher; je mehr du dich selbst kennst, umso mehr kennst du Gott.<br>Wenn die Seele sich erkannt hat, da sie sieht, dass sie nichts Gutes aus sich selbst heraus tun kann, wandelt sie diesen Schatten ihres Wesens in Gott um, und es kommt dann so weit, dass sie alle ihre Werke in Gott verrichtet, dass die Seele in Gott ist und neben Ihm geht, ohne zu schauen, ohne nachzuforschen, ohne zu reden \u2013 mit einem Wort, als ob sie tot w\u00e4re, denn da sie ihre Nichtigkeit gr\u00fcndlich erkennt, wagt sie nichts aus sich heraus zu tun, sondern folgt blind der Flugbahn der Werke des Wortes (Verbum).\u201c<br>Es scheint mir, dass eine Seele, die sich selbst kennt, so ist wie Leute, die mit einem Dampfschiff reisen: sie bewegen sich von einem Ort zum anderen, ohne einen eigenen Schritt zu tun, sie machen lange Reisen, aber alles durch die Kraft des Dampfers, der sie bef\u00f6rdert.<br>So macht auch die Seele, die sich in Gott niederl\u00e4sst, wie die Leute auf einem Dampfer, erhabene Fl\u00fcge auf dem Weg zur Vollkommenheit, wobei sie genau wei\u00df, dass nicht sie es ist, sondern die Wirksamkeit des heiligen Gottes, der sie in Sich tr\u00e4gt.<br>O, wie der Herr sie beg\u00fcnstigt, sie bereichert und ihr die gr\u00f6\u00dften Gnaden gew\u00e4hrt, im Wissen, dass sie sich nichts selbst, sondern alles Ihm zuschreibt! O Seele, die du dich selbst kennst \u2013 wie gl\u00fccklich du bist! (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 2; 2. Juni 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>Obwohl ich mich in den Armen des G\u00f6ttlichen Willens hingegeben f\u00fchle, sp\u00fcrte ich, wie mein Geist von Sorgen und \u00c4ngsten \u00fcberflutet war, doch ich opferte sie meinem guten Jesus auf, damit Er sie mit seinem Fiat erf\u00fclle und mir in Frieden und Liebe umwandle; da kam Jesus kurz auf Besuch und sprach g\u00fctig zu mir:<br>\u201eMeine gesegnete Tochter, die Angst \u2013 und mag sie auch heilig sein \u2013 ist stets eine menschliche Eigenschaft. Sie unterbricht den Flug der Liebe und erzeugt Bef\u00fcrchtung und M\u00fche auf dem Weg des Guten, da die Seele stets zur Rechten und zur Linken blicken muss und schlie\u00dflich sogar Den f\u00fcrchtet, der die Seele so sehr liebt.<br>Die Furcht raubt den s\u00fc\u00dfen Schmelz des Vertrauens, das sie in den Armen ihres Jesus leben l\u00e4sst; und wenn sich die Seele zu sehr f\u00fcrchtet, verliert sie Jesus und lebt f\u00fcr sich selbst. Die Liebe hingegen ist g\u00f6ttliche Tugend und kann mit dem Feuer ihrer reinigenden Kraft die Seele von jeglichem Makel l\u00e4utern.<br>Sie vereint und wandelt sie in ihren Jesus um und fl\u00f6\u00dft ihr so viel Vertrauen ein, dass sie von Jesus hingerissen ist. Der sanfte Zauber des Vertrauens ist so gro\u00df, dass sie sich gegenseitig entz\u00fccken und nicht ohne einander sein k\u00f6nnen.<br>Wenn die Seele \u00fcberhaupt etwas beachtet, dann schaut [und pr\u00fcft] sie nur, ob sie Den liebt, Der sie so sehr liebt. So wird ihr ganzes Wesen in die Liebe eingeschlossen, und da die Liebe der unzertrennliche Spross des G\u00f6ttlichen Willens ist, gibt sie meinem G\u00f6ttlichen Willen seinen ersten herrscherlichen Platz, der sich auf alle menschlichen und spirituellen Akte der Seele erstreckt und alles adelt.<br>Obwohl die menschlichen Akte dieselbe Form und Materie besitzen, aus der sie gebildet wurden und sich im \u00c4u\u00dferen nicht \u00e4ndern, bleibt die ganze Ver\u00e4nderung in der Tiefe des menschlichen Willens.<br>Es werden n\u00e4mlich alle Akte der Seele, selbst die gleichg\u00fcltigsten Dinge, ins G\u00f6ttliche verwandelt und vom G\u00f6ttlichen Willen best\u00e4tigt, der unaufh\u00f6rlich am Werk ist und \u00fcber alles, was die Seele tut, seinen Frieden ausbreitet; als wahre Mutter bereichert Er seine teure Tochter andauernd mit g\u00f6ttlichen Eroberungen.<br>Verbanne daher jede Furcht. In meinem Willen haben weder Furcht noch \u00c4ngste noch Misstrauen ein Existenzrecht \u2013 es ist nichts, was zu Uns geh\u00f6rt: Lebe also nur von meiner Liebe und meinem Willen.<br>Wisse, dass das Vertrauen auf Mich eine der reinsten Freuden ist, welche die Seele Mir bereiten kann: sie ist f\u00fcr Mich Tochter und Ich tue mit ihr, was Ich will. Das Vertrauen auf Mich zeigt der Seele sozusagen, wer Ich bin, n\u00e4mlich das unermessliche Sein, Dessen G\u00fcte endlos und dessen Erbarmen grenzenlos ist.<br>Je mehr Vertrauen Ich finde, desto mehr liebe Ich sie und bin noch gro\u00dfz\u00fcgiger gegen die Seelen.\u201c\u2026 (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 33; 26. Mai 1935)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>(16) \u201eIch bin all das Sch\u00f6ne, das geliebt zu werden verdient\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 1)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>(120) \u201eIch bin deine Hilfe, was f\u00fcrchtest du?\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 1)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eIch bin der \u00c4rmste der Armen, ich habe keinen Ort, wo ich bleiben kann. Ich bin zu dir gekommen, ob du mich in deinem kleinen Raum bei dir aufnehmen willst.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 2; 21. April 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eF\u00fcrchte dich nicht, Ich bin der Schild der Bedr\u00e4ngten.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 3; 27. Dezember 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026 W\u00e4hrend ich mit dir dieselben S\u00fchneakte vornehme, bemerke ich, wie ein neuer Schmerz dein zartf\u00fchlendes Herz betr\u00fcbt, ein Schmerz, wie du ihn bisher nicht erfahren hast. Sag mir doch, mein Jesus, warum dieser Schmerz? Lass mich an allem, was dich bedr\u00fcckt, teilnehmen.<\/p>\n\n\n\n<p>Und Jesus spricht: \u201eMein Kind, willst du es wissen? Ich h\u00f6re die Stimme des Petrus, der sagt, er kenne mich nicht. Er schw\u00f6rt, schw\u00f6rt falsch und sagt sich los von mir. Wie, Petrus, du kennst mich nicht? Denkst du nicht daran, wie viel Gutes ich dir erwiesen habe? Wenn die anderen mich sterben lassen an \u00e4u\u00dferen Qualen, l\u00e4sst du mich sterben an Seelenschmerz. Wie \u00fcbel hast du gehandelt, mir erst von ferne zu folgen und dich dabei der Gefahr auszusetzen zu fallen!\u201c<\/p>\n\n\n\n<p>Mein verleugnetes Gut! Wie rasch folgen doch die Beleidigungen vonseiten jener, die dir am teuersten sind! Jeden Schlag meines Herzens m\u00f6chte ich in den deinen \u00fcbergehen lassen, um die bittere Qual zu mildern, die du erduldest. Dieser mein Herzschlag schw\u00f6rt dir Treue und Liebe und wiederholt tausend- und abertausend Mal mit einem Schwur, dass er dich kennt.<\/p>\n\n\n\n<p>Doch dein Herz beruhigt sich noch nicht, und du schaust dich nach Petrus um. Bei deinem liebevollen, von Tr\u00e4nen des Schmerzes \u00fcber seine Verleugnung umflorten Blick geht Petrus in sich und entfernt sich weinend.<\/p>\n\n\n\n<p>Nachdem du ihn in Sicherheit wei\u00dft, beruhigst du dich und s\u00fchnst die Vergehen der dir geweihten Seelen, besonders jener, die sich freiwillig den Gelegenheiten zur S\u00fcnde aussetzen und dabei kl\u00e4glich zu Fall kommen. Deine Feinde fahren in ihren Anklagen fort.<\/p>\n\n\n\n<p>Kaiphas, der sieht, dass niemand ihre Anschuldigungen erwidert, ruft aus: \u201eIch beschw\u00f6re dich bei dem lebendigen Gott, dass du uns sagest, ob du bist Christus, der Sohn des lebendigen Gottes!\u201c Und du, meine Liebe, die du stets das Wort der Wahrheit auf deinen Lippen hast, nimmst eine majest\u00e4tische und w\u00fcrdevolle Haltung an.<\/p>\n\n\n\n<p>Mit klarer und doch sanfter Stimme, so dass alle betroffen sind, ja selbst die b\u00f6sen Geister in die ewigen Abgr\u00fcnde st\u00fcrzen, gibst du zur Antwort: \u201eDu hast es gesagt. Von nun an werdet ihr den Menschensohn zur Rechten der Kraft Gottes sitzen und auf den Wolken des Himmels kommen sehen\u201c, alle V\u00f6lker des Erdkreises zu richten\u2026 (aus \u201eDie Stundenuhr der Passion Jesu Christi\u201c nach den Schriften der Dienerin Gottes Luisa Piccarreta; Stunde von 3 bis 4 Uhr: Jesus vor dem Gerichtshof des Kaiphas, f\u00e4lschlich angeklagt und des Todes schuldig erkl\u00e4rt)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>18 Gdy raz modli\u0142 si\u0119 na osobno\u015bci, a byli z Nim uczniowie, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do nich z zapytaniem: \u00abZa kogo uwa\u017caj\u0105 Mnie t\u0142umy?\u00bb 19 Oni odpowiedzieli: \u00abZa Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni m\u00f3wi\u0105, \u017ce kt\u00f3ry\u015b z dawnych prorok\u00f3w zmartwychwsta\u0142\u00bb. 20 Zapyta\u0142 ich: \u00abA wy za kogo Mnie uwa\u017cacie?\u00bb Piotr odpowiedzia\u0142: \u00abZa Mesjasza Bo\u017cego\u00bb. 21 Wtedy surowo im przykaza\u0142 i napomnia\u0142 ich, \u017ceby nikomu o tym nie m\u00f3wili. 22 I doda\u0142: \u00abSyn Cz\u0142owieczy musi wiele wycierpie\u0107: b\u0119dzie odrzucony przez starszyzn\u0119, arcykap\u0142an\u00f3w i uczonych w Pi\u015bmie; b\u0119dzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie\u00bb. &#8221; Zapyta\u0142 ich: \u00abA wy za kogo Mnie uwa\u017cacie?\u00bb Piotr odpowiedzia\u0142: \u00abZa Mesjasza Bo\u017cego\u00bb.&#8221; (\u0141k 9,20). Chocia\u017c czu\u0142am si\u0119 oddana w ramionach Woli Bo\u017cej, odczuwa\u0142am, \u017ce m\u00f3j duch jest zalewany troskami i obawami, ale ofiarowa\u0142am je mojemu dobremu Jezusowi, aby je nape\u0142ni\u0142 swoim Fiat i przemieni\u0142 w pok\u00f3j i mi\u0142o\u015b\u0107 dla mnie;&nbsp; Wtedy Jezus przyszed\u0142 z kr\u00f3tk\u0105 wizyt\u0105 i przem\u00f3wi\u0142 do mnie \u0142askawie: &#8222;Moja b\u0142ogos\u0142awiona c\u00f3rko, strach &#8211;&nbsp; chocia\u017c on by\u0142by i \u015bwi\u0119ty &#8211; jest zawsze cech\u0105 ludzk\u0105. Przerywa lot mi\u0142o\u015bci i stwarza l\u0119ki i k\u0142opoty na drodze dobra, poniewa\u017c dusza musi zawsze patrze\u0107 na prawo i na lewo, a w ko\u0144cu boi si\u0119 nawet Tego, kt\u00f3ry tak bardzo kocha dusz\u0119. Strach zabiera s\u0142odkie zatopienie w ufno\u015bci, kt\u00f3ra sprawia, \u017ce \u017cyje ona w ramionach swego Jezusa; a je\u015bli dusza boi si\u0119 zbytnio, traci Jezusa i \u017cyje dla siebie.&nbsp; MI\u0141O\u015a\u0106 z drugiej strony jest bosk\u0105 cnot\u0105 i ogniem, kt\u00f3ry swoja oczyszczaj\u0105ca Moca mo\u017ce oczy\u015bci\u0107 dusz\u0119 z ka\u017cdej plamy. Jednoczy j\u0105 i przemienia w jej Jezusa i zaszczepia w niej tak wielk\u0105 ufno\u015b\u0107, \u017ce jest zachwycona Jezusem. Delikatny czar zaufania jest tak wielki, \u017ce zachwycaj\u0105 si\u0119 sob\u0105 nawzajem i nie mog\u0105 si\u0119 oby\u0107 bez siebie. Je\u015bli dusza w og\u00f3le zwraca uwag\u0119 na cokolwiek, to tylko patrzy [i sprawdza], czy kocha Tego, kt\u00f3ry tak bardzo j\u0105 kocha.&nbsp; W ten spos\u00f3b ca\u0142a jej istota zostaje zamkni\u0119ta w mi\u0142o\u015bci, a poniewa\u017c Mi\u0142o\u015b\u0107 jest nieod\u0142\u0105cznym potomstwem Woli Bo\u017cej, daje ona Mojej Woli Bo\u017cej pierwsze, panuj\u0105ce miejsce , kt\u00f3re rozci\u0105ga si\u0119 na wszystkie ludzkie i duchowe akty duszy, i wszystko uszlachetnia. Chocia\u017c ludzkie czyny maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 form\u0119 i materi\u0119, z kt\u00f3rej zosta\u0142y uformowane, i na zewn\u0105trz(patrz\u0105c)nie zmieniaj\u0105 si\u0119, to jednak ca\u0142a zmiana pozostaje w g\u0142\u0119bi ludzkiej woli.&nbsp; Wszystkie bowiem czyny duszy, nawet te najbardziej oboj\u0119tne, przemieniaj\u0105 si\u0119 w boskie i zatwierdzane s\u0105 przez Wol\u0119 Bo\u017c\u0105, kt\u00f3ra nieustannie dzia\u0142a, roztaczaj\u0105c sw\u00f3j pok\u00f3j nad wszystkim, co dusza czyni; jako prawdziwa Matka, nieustannie wzbogaca Ona swoj\u0105 drog\u0105 c\u00f3rk\u0119 boskimi podbojami. Dlatego porzu\u0107 wszelki strach. W Mojej Woli ani strach, ani obawa, ani nieufno\u015b\u0107 nie maj\u0105 prawa do istnienia &#8211; nic z tego nie nale\u017cy do Nas: \u017cyj wi\u0119c tylko z Mojej Mi\u0142o\u015bci i w Mojej Woli.&nbsp; Wiedz, \u017ce ZAUFANIE do Mnie jest jedn\u0105 z najczystszych rado\u015bci, jakie dusza mo\u017ce Mi da\u0107: jest Mi c\u00f3rk\u0105 i czyni\u0119 z ni\u0105, co chc\u0119. Ufno\u015b\u0107 do Mnie ukazuje duszy, \u017ce tak powiem, kim Jestem, mianowicie Istot\u0105 niezmierzon\u0105, kt\u00f3rej dobro\u0107 jest niesko\u0144czona i kt\u00f3rej mi\u0142osierdzie jest bezgraniczne. Im wi\u0119ksz\u0105 ufno\u015b\u0107 znajduj\u0119, tym bardziej j\u0105 kocham i jestem jeszcze bardziej hojny wobec tych dusz&#8221;&#8230; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 33; 26 maja 1935) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026 (16) \u201eJestem ca\u0142ym pi\u0119knem, kt\u00f3re zas\u0142uguje na mi\u0142o\u015b\u0107\u201d&nbsp; (z \u201eKsi\u0119gi Nieba\u201d; DI Irmengard Haslinger &#8211; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; Tom 1) &#8212;&#8212;- (120) \u201eJa jestem twoj\u0105 pomoc\u0105, czego si\u0119 l\u0119kasz?\u201d&nbsp; (z \u201eKsi\u0119gi Nieba\u201d; DI Irmengard Haslinger &#8211; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; Tom 1) &#8212;&#8212;- \u201eJestem najbiedniejszym z biednych, nie mam gdzie si\u0119 zatrzyma\u0107. Przyszed\u0142em do Ciebie, aby zobaczy\u0107, czy przyjmiesz mnie do swojej ma\u0142ej izdebki.\u201d (z \u201eKsi\u0119gi niebios\u201d;&nbsp; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 2; 21 kwietnia 1899 r.) &#8212;&#8212;- \u201eNie b\u00f3j si\u0119, jestem tarcz\u0105 prze\u015bladowanych\u201d.&nbsp; (z \u201eKsi\u0119gi Nieba&#8221; DI Irmengard Haslinger &#8211; do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 27 grudnia 1899 r.) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026 Ale podczas gdy zjednoczona z Tob\u0105 wynagradzam Twoim w\u0142asnym wynagrodzeniem, wyczuwam w Tobie zmian\u0119, nowy b\u00f3l, kt\u00f3ry jak dot\u0105d nie by\u0142 wyczuwalny. Powiedz mi, powiedz, co to jest. Podziel si\u0119 wszystkim ze mn\u0105, o Jezu. C\u00f3rko, chcesz wiedzie\u0107? S\u0142ysz\u0119 g\u0142os Piotra, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce Mnie nie zna. Nast\u0119pnie przysi\u0105g\u0142 i ponownie zaprzysi\u0105g\u0142, i zakl\u0105\u0142, \u017ce Mnie nie zna. Och, Piotrze, jak to? Nie znasz Mnie? Czy\u017c nie pami\u0119tasz, jakimi dobrodziejstwami Ci\u0119 obsypa\u0142em? Ach, je\u015bli inni sprawiaj\u0105, \u017ce umieram z powodu cierpienia [cia\u0142a], ty sprawiasz, \u017ce umieram z b\u00f3lu [serca]! Ach, jak \u017ale post\u0105pi\u0142e\u015b, pod\u0105\u017caj\u0105c za Mn\u0105 z daleka i wystawiaj\u0105c si\u0119 tym samym na niebezpiecze\u0144stwo! Tymczasem Twoi wrogowie nadal Ci\u0119 oskar\u017caj\u0105, a Kajfasz widz\u0105c, \u017ce nie odpowiadasz na ich zarzuty, m\u00f3wi do Ciebie: Zaklinam Ci\u0119 na Boga \u017cywego, powiedz mi, czy jeste\u015b rzeczywi\u015bcie prawdziwym Synem Boga. A Ty, Mi\u0142o\u015bci moja, Ty, kt\u00f3ry zawsze wypowiadasz s\u0142owa prawdy, przybierasz majestatyczn\u0105 postaw\u0119 oraz dono\u015bnym i \u0142agodnym g\u0142osem (tak i\u017c wszyscy s\u0105 poruszeni, a demony s\u0105 nawet str\u0105cone w otch\u0142a\u0144) odpowiadasz: Ty tak m\u00f3wisz \u2013 tak, jestem prawdziwym Synem Boga i pewnego dnia zst\u0105pi\u0119 z ob\u0142ok\u00f3w niebieskich, aby s\u0105dzi\u0107 wszystkie narody! (z &#8222;Zegara godzin M\u0119ki Jezusa Chrystusa&#8221; wg pism S\u0142ugi Bo\u017cej Luizy Piccarrety; godzina od 3 do 4: Jezus przed s\u0105dem Kajfasza, fa\u0142szywie oskar\u017cony i og\u0142oszony winnym \u015bmierci). Freitag der 25. Woche im Jahreskreis (Lk 9,18-22) \u201eDa sagte er zu ihnen: Ihr aber, f\u00fcr wen haltet ihr mich? Petrus antwortete: F\u00fcr den Messias Gottes\u201c (Lk 9,20) Diesen Morgen wollte mein s\u00fc\u00dfester Jesus mich meine eigene Nichtigkeit mit eigenen H\u00e4nden greifen lassen. Im Augenblick, als Er sich sehen lie\u00df, waren die ersten Worte, die Er an mich richtete, diese: \u201eWer bin Ich, und wer bist du?\u201cIn diesen zwei Worten erblickte ich zwei unermessliche Lichter: in einem begriff ich Gott, im anderen sah ich mein Elend, mein Nichts. Ich sah, dass ich nichts als ein Schatten war, gerade so wie der Schatten, der von der Sonne gebildet wird, wenn sie die Erde erleuchtet: er ist abh\u00e4ngig von der Sonne, und wenn die Sonne sich an andere Orte entfernt, h\u00f6rt der Schatten au\u00dferhalb ihres Glanzes auf, zu existieren.So ist mein Schatten, d.h. mein Sein, von der mystischen Sonne, von Gott abh\u00e4ngig, die diesen Schatten in einem einfachen Augenblick aufl\u00f6sen kann. Was soll man dar\u00fcber sagen, wie ich diesen Schatten verformt habe, den der Herr mir gegeben hat, der nicht einmal mein Eigentum ist?Der blo\u00dfe Gedanke daran ist erschreckend; stinkend, faulig, und voller W\u00fcrmer. Und doch mu\u00dfte ich in solch einem schrecklichem Zustand, vor einem so heiligen Gott stehen. O, wie froh w\u00e4re ich gewesen, wenn ich mich in den dunkelsten Abgr\u00fcnden verbergen h\u00e4tte k\u00f6nnen!Dann sprach Jesus mir: \u201eEs ist die gr\u00f6\u00dfte Gunst, die Ich einer Seele erweisen kann, n\u00e4mlich sich selbst zu erkennen. Die Selbsterkenntnis und die Gotteserkenntnis gehen einher; je mehr du dich selbst kennst, umso mehr kennst du Gott.Wenn die Seele sich erkannt hat, da sie sieht, dass sie nichts Gutes aus sich selbst heraus tun kann, wandelt sie diesen Schatten ihres Wesens in Gott um, und es kommt dann so weit, dass sie alle ihre Werke in Gott verrichtet, dass die Seele in Gott ist und neben Ihm geht, ohne zu schauen, ohne nachzuforschen, ohne zu reden \u2013 mit einem Wort, als ob sie tot w\u00e4re, denn da sie ihre Nichtigkeit gr\u00fcndlich erkennt, wagt sie nichts aus sich heraus zu tun, sondern folgt blind der Flugbahn der Werke des Wortes (Verbum).\u201cEs scheint mir, dass eine Seele, die sich selbst kennt, so ist wie Leute, die mit einem Dampfschiff reisen: sie bewegen sich von einem Ort zum anderen, ohne einen eigenen Schritt zu tun, sie machen lange Reisen, aber alles durch die Kraft des Dampfers, der sie bef\u00f6rdert.So macht auch die Seele, die sich in Gott niederl\u00e4sst, wie die Leute auf einem Dampfer, erhabene Fl\u00fcge auf dem Weg zur Vollkommenheit, wobei sie genau wei\u00df, dass nicht sie es ist, sondern die Wirksamkeit des heiligen Gottes, der sie in Sich tr\u00e4gt.O, wie der Herr sie beg\u00fcnstigt, sie bereichert und ihr die gr\u00f6\u00dften Gnaden gew\u00e4hrt, im Wissen, dass sie sich nichts selbst, sondern alles Ihm zuschreibt! O Seele, die du dich selbst kennst \u2013 wie gl\u00fccklich du bist! (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 2; 2. Juni 1899) \u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014 Obwohl ich mich in den Armen des G\u00f6ttlichen Willens hingegeben f\u00fchle, sp\u00fcrte ich, wie mein Geist von Sorgen und \u00c4ngsten \u00fcberflutet war, doch ich opferte sie meinem guten Jesus auf, damit Er sie mit seinem Fiat erf\u00fclle und mir in Frieden und Liebe umwandle; da kam Jesus kurz auf Besuch und sprach g\u00fctig zu mir:\u201eMeine gesegnete Tochter, die Angst \u2013 und mag sie auch heilig sein \u2013 ist stets eine menschliche Eigenschaft. Sie unterbricht den Flug der Liebe und erzeugt Bef\u00fcrchtung und M\u00fche auf dem Weg des Guten, da die Seele stets zur Rechten und zur Linken blicken muss und schlie\u00dflich sogar Den f\u00fcrchtet, der die Seele so sehr liebt.Die Furcht raubt den s\u00fc\u00dfen Schmelz des Vertrauens, das sie in den Armen ihres Jesus leben l\u00e4sst; und wenn sich die Seele zu sehr f\u00fcrchtet, verliert sie Jesus und lebt f\u00fcr sich selbst. Die Liebe hingegen ist g\u00f6ttliche Tugend und kann mit dem Feuer ihrer reinigenden Kraft die Seele von jeglichem Makel l\u00e4utern.Sie vereint und wandelt sie in ihren Jesus um und fl\u00f6\u00dft ihr so viel Vertrauen ein, dass sie von Jesus hingerissen ist. Der sanfte Zauber des Vertrauens ist so gro\u00df, dass sie sich gegenseitig entz\u00fccken und nicht ohne einander sein k\u00f6nnen.Wenn die Seele \u00fcberhaupt etwas beachtet, dann schaut [und pr\u00fcft] sie nur, ob sie Den liebt, Der sie so sehr liebt. So wird ihr ganzes Wesen in die Liebe eingeschlossen, und da die Liebe der unzertrennliche Spross des G\u00f6ttlichen Willens ist, gibt sie meinem G\u00f6ttlichen Willen seinen ersten herrscherlichen Platz, der sich auf alle menschlichen und spirituellen Akte der Seele erstreckt und alles adelt.Obwohl die menschlichen Akte dieselbe Form und Materie besitzen, aus der sie gebildet wurden und sich im \u00c4u\u00dferen nicht \u00e4ndern, bleibt die ganze Ver\u00e4nderung in der Tiefe des menschlichen Willens.Es werden n\u00e4mlich alle Akte der Seele, selbst die gleichg\u00fcltigsten Dinge, ins G\u00f6ttliche verwandelt und vom G\u00f6ttlichen Willen best\u00e4tigt, der unaufh\u00f6rlich am Werk ist und \u00fcber alles, was die Seele tut, seinen Frieden ausbreitet; als wahre Mutter bereichert Er seine teure Tochter andauernd mit g\u00f6ttlichen Eroberungen.Verbanne daher jede Furcht. In meinem Willen haben weder Furcht noch \u00c4ngste noch Misstrauen ein Existenzrecht \u2013 es ist nichts, was zu Uns geh\u00f6rt: Lebe also nur von meiner Liebe und meinem Willen.Wisse, dass das Vertrauen auf Mich eine der reinsten Freuden ist, welche die Seele Mir bereiten kann: sie ist f\u00fcr Mich Tochter und Ich tue mit ihr, was Ich will. Das Vertrauen auf Mich zeigt der Seele sozusagen, wer Ich bin, n\u00e4mlich das unermessliche Sein, Dessen G\u00fcte endlos und dessen Erbarmen grenzenlos ist.Je mehr Vertrauen Ich finde, desto mehr liebe Ich sie und bin noch gro\u00dfz\u00fcgiger gegen die Seelen.\u201c\u2026 (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 33; 26. Mai 1935) \u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014 (16) \u201eIch bin all das Sch\u00f6ne, das geliebt zu werden verdient\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 1) \u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014 (120) \u201eIch bin deine Hilfe, was f\u00fcrchtest du?\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 1) \u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014 \u201eIch bin der \u00c4rmste der Armen, ich habe keinen Ort, wo ich bleiben kann. Ich bin zu dir gekommen, ob du mich in deinem kleinen Raum bei dir aufnehmen willst.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 2; 21. April 1899) \u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014 \u201eF\u00fcrchte dich nicht, Ich bin der Schild der Bedr\u00e4ngten.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 3; 27. Dezember 1899) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026. \u2026 W\u00e4hrend ich mit dir dieselben S\u00fchneakte vornehme, bemerke ich, wie ein neuer Schmerz dein zartf\u00fchlendes Herz betr\u00fcbt, ein Schmerz, wie du ihn bisher nicht erfahren hast. Sag mir doch, mein Jesus, warum dieser Schmerz? Lass mich an allem, was dich bedr\u00fcckt, teilnehmen. Und Jesus spricht: \u201eMein Kind, willst du es wissen? Ich h\u00f6re die Stimme des Petrus, der sagt, er kenne mich nicht. Er schw\u00f6rt,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-85","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wybrane"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/85","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=85"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/85\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=85"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=85"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=85"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}