{"id":294,"date":"2024-12-29T16:17:35","date_gmt":"2024-12-29T16:17:35","guid":{"rendered":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/?p=294"},"modified":"2024-12-29T16:20:49","modified_gmt":"2024-12-29T16:20:49","slug":"swietej-rodziny-jezusa-maryi-i-jozefa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/2024\/12\/29\/swietej-rodziny-jezusa-maryi-i-jozefa\/","title":{"rendered":"\u015aWI\u0118TEJ RODZINY JEZUSA, MARYI I J\u00d3ZEFA"},"content":{"rendered":"\n<h1 class=\"wp-block-heading has-text-align-center\"><strong>\u015awi\u0119to &#8211; C &#8211; (\u0141k 2, 41-52)<\/strong><\/h1>\n\n\n\n<p>Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na \u015awi\u0119to Paschy. <strong>42 <\/strong>Gdy mia\u0142 lat dwana\u015bcie, udali si\u0119 tam zwyczajem \u015bwi\u0105tecznym. <strong>43 <\/strong>Kiedy wracali po sko\u0144czonych uroczysto\u015bciach, zosta\u0142 Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauwa\u017cyli Jego Rodzice. <strong>44 <\/strong>Przypuszczaj\u0105c, \u017ce jest w towarzystwie p\u0105tnik\u00f3w, uszli dzie\u0144 drogi i szukali Go w\u015br\u00f3d krewnych i znajomych. <strong>45 <\/strong>Gdy Go nie znale\u017ali, wr\u00f3cili do Jerozolimy szukaj\u0105c Go.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>46 <\/strong>Dopiero po trzech dniach odnale\u017ali Go w \u015bwi\u0105tyni, gdzie siedzia\u0142 mi\u0119dzy nauczycielami, przys\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 im i zadawa\u0142 pytania. <strong>47 <\/strong>Wszyscy za\u015b, kt\u00f3rzy Go s\u0142uchali, byli zdumieni bystro\u015bci\u0105 Jego umys\u0142u i odpowiedziami. <strong>48 <\/strong>Na ten widok zdziwili si\u0119 bardzo, a Jego Matka rzek\u0142a do Niego: \u00abSynu, czemu\u015b nam to uczyni\u0142? Oto ojciec Tw\u00f3j i ja z b\u00f3lem serca szukali\u015bmy Ciebie\u00bb. <strong>49 <\/strong>Lecz On im odpowiedzia\u0142: \u00abCzemu\u015bcie Mnie szukali? Czy nie wiedzieli\u015bcie, \u017ce powinienem by\u0107 w tym, co nale\u017cy do mego Ojca?\u00bb <strong>50 <\/strong>Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u017bycie w Nazarecie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>51 <\/strong>Potem poszed\u0142 z nimi i wr\u00f3ci\u0142 do Nazaretu; i by\u0142 im poddany. A Matka Jego chowa\u0142a wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. <strong>52 <\/strong>Jezus za\u015b czyni\u0142 post\u0119py w m\u0105dro\u015bci, w latach i w \u0142asce u Boga i u ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>\u00a0\u201cGdy Go nie znale\u017ali, wr\u00f3cili do Jerozolimy szukaj\u0105c Go.\u201d \u00a0(\u0141k 2, 45)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Gdy wype\u0142nili\u015bmy nasze obowi\u0105zki w \u015bwi\u0105tyni i uczcili\u015bmy \u015bwi\u0119to Paschy, przygotowali\u015bmy si\u0119 do powrotu do Nazaretu. W\u015br\u00f3d zamieszania w t\u0142umie pogubili\u015bmy si\u0119 nawzajem. Ja pozosta\u0142am z kobietami, a J\u00f3zef przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do m\u0119\u017cczyzn. Rozejrza\u0142am si\u0119 wok\u00f3\u0142, aby si\u0119 upewni\u0107, czy m\u00f3j drogi Jezus idzie za Mn\u0105. Jednak nie widz\u0105c Go, pomy\u015bla\u0142am, \u017ce pozosta\u0142 ze swoim ojcem J\u00f3zefem. Jakie ogarn\u0119\u0142o Mnie zdumienie i jaki poczu\u0142am niepok\u00f3j, kiedy dosz\u0142am do miejsca, w kt\u00f3rym mieli\u015bmy si\u0119 spotka\u0107, i nie zobaczy\u0142am Go przy nim! Nie\u015bwiadomi tego, co si\u0119 sta\u0142o, poczuli\u015bmy taki strach i b\u00f3l, \u017ce oboje zaniem\u00f3wili\u015bmy. Przyt\u0142oczeni b\u00f3lem, pospiesznie udali\u015bmy si\u0119 w powrotn\u0105 drog\u0119 i pytali\u015bmy z niepokojem wszystkich, kt\u00f3rych napotykali\u015bmy: \u201eOch, powiedzcie, czy widzieli\u015bcie Jezusa, naszego Syna, bo nie mo\u017cemy bez Niego \u017cy\u0107!\u201d I p\u0142acz\u0105c, opisywali\u015bmy Jego wygl\u0105d: \u201eJest bardzo mi\u0142y. Jego pi\u0119kne i b\u0142\u0119kitne oczy b\u0142yszcz\u0105 \u015bwiat\u0142em i przemawiaj\u0105 do serc. Jego przenikliwe spojrzenie zachwyca i przykuwa uwag\u0119. Jego czo\u0142o jest majestatyczne, a Jego oblicze pi\u0119kne, i to urzekaj\u0105cym pi\u0119knem. Jego s\u0142odki g\u0142os dociera do serca i os\u0142adza wszelk\u0105 gorycz. Jego w\u0142osy, skr\u0119cone w pier\u015bcienie, jak czyste z\u0142oto dodaj\u0105 Mu uroku i wdzi\u0119ku\u2026 Wszystko jest w Nim majestatyczne, pe\u0142ne godno\u015bci i \u015bwi\u0119te. Jest najpi\u0119kniejszy spo\u015br\u00f3d dzieci cz\u0142owieka!\u201d. Ale mimo wszystkich naszych poszukiwa\u0144 nikt nie potrafi\u0142 powiedzie\u0107 nam niczego. B\u00f3l, jaki odczuwa\u0142am, zaostrza\u0142 si\u0119 tak bardzo, \u017ce gorzko p\u0142aka\u0142am. Nieustannie otwiera\u0142 w mojej duszy g\u0142\u0119bokie rany, co przyprawia\u0142o Mnie o prawdziwie \u015bmiertelne bole\u015bci. Droga c\u00f3rko, Jezus by\u0142 moim Synem i by\u0142 tak\u017ce moim Bogiem. Ca\u0142y m\u00f3j b\u00f3l by\u0142 wi\u0119c zgodny z porz\u0105dkiem Bo\u017cym, to znaczy by\u0142 tak pot\u0119\u017cny i ogromny, \u017ce przewy\u017csza\u0142 wszystkie inne mo\u017cliwe m\u0119ki razem wzi\u0119te\u2026 Gdyby FIAT, kt\u00f3ry posiada\u0142am, nie podtrzymywa\u0142 Mnie stale swoj\u0105 Bo\u017c\u0105 moc\u0105, umar\u0142abym z trwogi. Gdy widzia\u0142am, \u017ce nikt nie potrafi udzieli\u0107 Nam informacji, z niepokojem zapyta\u0142am si\u0119 anio\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy Mnie otaczali: \u201eAle\u017c powiedzcie Mi, gdzie jest m\u00f3j ukochany Jezus. Gdzie mam skierowa\u0107 swoje kroki, aby Go odnale\u017a\u0107? Ach, powiedzcie Mu, \u017ce ju\u017c d\u0142u\u017cej nie mog\u0119 wytrzyma\u0107. Przynie\u015bcie Go na skrzyd\u0142ach w moje ramiona! Och, anio\u0142owie, miejcie lito\u015b\u0107 nad moimi \u0142zami, pom\u00f3\u017ccie Mi, przynie\u015bcie Mi Jezusa!\u201d. W mi\u0119dzyczasie, gdy poszukiwania zako\u0144czy\u0142y si\u0119 niepowodzeniem, powr\u00f3cili\u015bmy do Jerozolimy. Po trzech dniach gorzkich wzdycha\u0144, \u0142ez, niepokoj\u00f3w i l\u0119k\u00f3w weszli\u015bmy do \u015bwi\u0105tyni. Rozgl\u0105da\u0142am si\u0119 i patrzy\u0142am wsz\u0119dzie, gdy w ko\u0144cu, przepe\u0142niona rado\u015bci\u0105, ujrza\u0142am mojego Syna, znajduj\u0105cego si\u0119 po\u015br\u00f3d doktor\u00f3w Prawa! Przemawia\u0142 tak m\u0105drze i okazale, \u017ce zachwyca\u0142 i zaskakiwa\u0142 wszystkich, kt\u00f3rzy Go s\u0142uchali. Kiedy Go ujrza\u0142am, poczu\u0142am, jak powraca Mi \u017cycie, i natychmiast zrozumia\u0142am ukryt\u0105 przyczyn\u0119 Jego zagini\u0119cia. A teraz jedno s\u0142\u00f3wko do ciebie, moja najdro\u017csza c\u00f3rko. W tej tajemnicy m\u00f3j Syn chcia\u0142 udzieli\u0107 Mi i tobie szlachetnej lekcji. Czy mo\u017ce s\u0105dzisz, \u017ce zignorowa\u0142 moje cierpienia? Ale\u017c nie, gdy\u017c moje \u0142zy, moje poszukiwania, m\u00f3j okrutny i ostry b\u00f3l odbija\u0142y si\u0119 echem w Jego Sercu. A jednak w tych tak bolesnych godzinach po\u015bwi\u0119ci\u0142 swojej Bo\u017cej Woli w\u0142asn\u0105 Mam\u0119, T\u0119, kt\u00f3r\u0105 tak bardzo kocha\u0142, gdy\u017c chcia\u0142 Mi pokaza\u0107, \u017ce <em>Ja te\u017c pewnego dnia b\u0119d\u0119 musia\u0142a po\u015bwi\u0119ci\u0107 Najwy\u017cszej Woli Jego w\u0142asne \u017cycie. W tym niewypowiedzianym cierpieniu nie zapomnia\u0142am o tobie, moja droga. Wiedz\u0105c, \u017ce w przysz\u0142o\u015bci cierpienie to b\u0119dzie dla ciebie przyk\u0142adem, zachowa\u0142am je do twojej dyspozycji, <strong>aby\u015b ty tak\u017ce w odpowiednim momencie mia\u0142a si\u0142\u0119 po\u015bwi\u0119ci\u0107 wszystko Woli Bo\u017cej.\u00a0<\/strong><\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jak tylko Jezus sko\u0144czy\u0142 m\u00f3wi\u0107, podeszli\u015bmy do Niego z szacunkiem i dali\u015bmy Mu delikatne upomnienie: \u201eSynu, dlaczego Nam to uczyni\u0142e\u015b?\u201d. A On z boskim dostoje\u0144stwem odpowiedzia\u0142 Nam: \u201eDlaczego Mnie szukali\u015bcie? Czy nie wiedzieli\u015bcie, \u017ce przyszed\u0142em na \u015bwiat, aby wielbi\u0107 mego Ojca?\u201d. Zrozumieli\u015bmy g\u0142\u0119bokie znaczenie tej odpowiedzi i wielbi\u0105c w niej Wol\u0119 Bo\u017c\u0105, powr\u00f3cili\u015bmy do Nazaretu. C\u00f3rko mojego matczynego Serca, pos\u0142uchaj. Gdy zgubi\u0142am mojego Jezusa, poczu\u0142am bardzo silny b\u00f3l, ale na ten b\u00f3l nak\u0142ada\u0142 si\u0119 jeszcze inny \u2013 to, \u017ce i ty si\u0119 zgubisz. Przewiduj\u0105c bowiem, \u017ce si\u0119 oddalisz od Woli Bo\u017cej, poczu\u0142am si\u0119 pozbawiona jednocze\u015bnie Syna i c\u00f3rki. Dlatego moje macierzy\u0144stwo otrzyma\u0142o podw\u00f3jny cios. C\u00f3rko moja,<em> kiedy masz zamiar uczyni\u0107 twoj\u0105 wol\u0119, a nie Wol\u0119 Boga, pomy\u015bl, \u017ce <strong>porzucaj\u0105c Bo\u017cy FIAT, tracisz Jezusa i Mnie oraz wpadasz do kr\u00f3lestwa niedoli i grzechu. Dotrzymaj wi\u0119c s\u0142owa, kt\u00f3re Mi da\u0142a\u015b, \u017ce na zawsze pozostaniesz zjednoczona ze Mn\u0105, a Ja udziel\u0119 ci \u0142aski, \u017ce ju\u017c nigdy wi\u0119cej nie b\u0119dziesz zdominowana przez twoj\u0105 wol\u0119, ale wy\u0142\u0105cznie przez Wol\u0119 Bo\u017c\u0105.\u00a0\u00a0<\/strong><\/em><\/p>\n\n\n\n<p>(Medytacja 5, Dziewica Maryja w Kr\u00f3lestwie Woli Bo\u017cej)<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>&#8221; A Matka Jego chowa\u0142a wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.&#8221; (\u0141k 2, 51)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>&#8230; &#8222;Moja c\u00f3rko, jeste\u015b podobna do naczynia pe\u0142nego wody lub innego p\u0142ynu. Je\u015bli w\u0142o\u017cysz do niego kawa\u0142ek chleba, to woda si\u0119 przeleje i zmoczy miejsce, gdzie jest naczynie &#8211; albo je\u015bli wiatr wzburzy wody morza i robi z nich fale, tak jakby chcia\u0142, aby wody morza by\u0142y widoczne dla wszystkich.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak samo jest z tob\u0105: kiedy wchodzisz w Akty Mojej Woli i czynisz w Niej okr\u0105\u017cenia, to jest to wi\u0119cej ni\u017c chleb zatopiony w naczyniu pe\u0142nym wody i wi\u0119cej ni\u017c wiatr co wzdyma \u015bwiat\u0142o Mojej Woli, kt\u00f3re wznosi si\u0119 i przelewa z ciebie. <em>Opowiadaj\u0105c ci swoim j\u0119zykiem \u015bwiat\u0142a o tym samym \u015bwietle, kt\u00f3rym jeste\u015b nape\u0142niona, chce objawi\u0107 swoimi falami \u015bwiat\u0142a, kim Jest, co mo\u017ce uczyni\u0107 i co chce uczyni\u0107.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wk\u0142adasz wiatr swoich akt\u00f3w w Moj\u0105 Wol\u0119, jej \u015bwiat\u0142o porusza si\u0119, tworz\u0105c swoje fale \u015bwiat\u0142a, a\u017c wylej\u0105 si\u0119 z ciebie, <em>by objawi\u0107 nie tylko tobie, ale i innym swoje fale \u015bwiat\u0142a, czyli swoje <\/em><strong><em>prawdy<\/em><\/strong><em>.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko, co powiedzia\u0142em ci o Mojej Woli, zosta\u0142o r\u00f3wnie\u017c przekazane Kr\u00f3lowej Nieba, poniewa\u017c Ona nie czyni\u0142a nic innego, jak tylko sprawi\u0142a, \u017ce Wola ta nieustannie p\u0119cznia\u0142a, aby czerpa\u0107 z Niej Jej przejawy (objawienia), aby je pozna\u0107, pokocha\u0107 i m\u00f3c je posi\u0105\u015b\u0107 bardziej ni\u017c w\u0142asne \u017cycie. <em>Ale te fale nie wyp\u0142ywa\u0142y z Niej, lecz <\/em><strong><em>pozostawa\u0142y [zamkni\u0119te] w Niej<\/em><\/strong><em>, poniewa\u017c nie mia\u0142a Ona pos\u0142annictwa, aby oznajmia\u0107 Moj\u0105 Wol\u0119. Nie by\u0142o to Jej misj\u0105, ale zachowa\u0142a je w swoim sercu &#8211; zar\u00f3wno te najmniejsze, jak i najwi\u0119ksze prawdy, jako cenne relikwie i \u015bwi\u0119te por\u0119czenia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Czeka\u0142a na ciebie i twoj\u0105 bardzo szczeg\u00f3ln\u0105 misj\u0119, aby i tobie udost\u0119pni\u0107 sw\u00f3j wiatr, aby\u015b mog\u0142a pozwoli\u0107 wznie\u015b\u0107 si\u0119 falom \u015bwiat\u0142a Boskiej Woli, a &#8211; gdy te nast\u0119pnie wyp\u0142yn\u0105 z ciebie &#8211; Kr\u00f3lowa Niebios b\u0119dzie mia\u0142a sw\u00f3j <\/em><strong><em>udzia\u0142 w rozs\u0142awianiu Mojej Woli.<\/em><\/strong><em>&#8221;&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;;tom 22; 29 czerwca 1927)<\/p>\n\n\n\n<p>&#8221; Jezus za\u015b czyni\u0142 post\u0119py w m\u0105dro\u015bci, w latach i w \u0142asce u Boga i u ludzi.&#8221; (\u0141k 2,52)<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy kontynuowa\u0142am(lot) w moim zwyczajowym stanie, m\u00f3j zawsze umi\u0142owany Jezus, gdy przyszed\u0142, przem\u00f3wi\u0142 do mnie: &#8222;C\u00f3rko moja, za ka\u017cdym razem, gdy dusza spe\u0142nia swoje akty w Mojej Woli, wzrasta coraz bardziej u Mnie w m\u0105dro\u015bci, w dobroci, w mocy i w pi\u0119kno\u015bci, poniewa\u017c w miar\u0119 jak powtarza akty w Mojej Woli, tyle otrzymuje strumieni m\u0105dro\u015bci, dobroci itp. i dusza wzrasta przez ten pokarm, kt\u00f3rym si\u0119 karmi.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego jest napisane o Mnie w Ewangelii \u015awi\u0119tej, \u017ce wzrasta\u0142em w m\u0105dro\u015bci u Boga i u ludzi. <em>Poniewa\u017c <\/em><strong><em>B\u00f3g nie mo\u017ce ani wzrasta\u0107, ani male\u0107<\/em><\/strong><em>,<\/em><strong><em> M\u00f3j wzrost<\/em><\/strong><em> nie<\/em><strong><em> by\u0142<\/em><\/strong><em> niczym innym, jak tylko <\/em><strong><em>Moim Cz\u0142owiecze\u0144stwem<\/em><\/strong><em> zwi\u0119kszaj\u0105cym si\u0119 w latach, zwi\u0119kszaj\u0105cym Moje czyny w Najwy\u017cszej Woli, a kolejny akt, kt\u00f3ry wykona\u0142em, oznacza\u0142 kolejny<\/em><strong><em> wzrost w M\u0105dro\u015bci Mojego Ojca Niebieskiego<\/em><\/strong><em>.<\/em> Ten M\u00f3j wzrost by\u0142 tak realny, \u017ce nawet stworzenia go zauwa\u017cy\u0142y.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cdy M\u00f3j Akt p\u0142yn\u0105\u0142 w niezmierzonym morzu Woli Bo\u017cej, a kiedy pracowa\u0142em, karmi\u0142em si\u0119 tym niebia\u0144skim pokarmem. By\u0142oby to zbyt d\u0142ugie, gdybym chcia\u0142 wyliczy\u0107 ci morza m\u0105dro\u015bci, dobra, pi\u0119kna i mocy, kt\u00f3re Moje Cz\u0142owiecze\u0144stwo wch\u0142ania\u0142o w ka\u017cdym innym Akcie, kt\u00f3ry wykonywa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>To jest to, co dzieje si\u0119 z dusz\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>C\u00f3rko moja, \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 w Mojej Woli wzrasta z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105; nie ma niczego, co by\u0142oby wy\u0142\u0105czone ze wzrostu i co nie mog\u0142oby sprawi\u0107, \u017ce dusza p\u0142ynie w niesko\u0144czonym morzu Mojej Woli. Najbardziej nieistotne rzeczy, sen, jedzenie, praca itd. mog\u0105 wej\u015b\u0107 do Mojej Woli i zaj\u0105\u0107 tam honorowe miejsce jako wykonawcy Mojej Woli.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli tylko dusza tego chce, wszystkie rzeczy, od najmniejszych do najwi\u0119kszych, mog\u0105 dostarczy\u0107 jej mo\u017cliwo\u015bci wej\u015bcia w Moj\u0105 Wol\u0119, co nie jest mo\u017cliwe w przypadku cn\u00f3t, gdy\u017c cz\u0119sto brakuje koniecznej sposobno\u015bci do praktykowania cnoty.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli kto\u015b chce \u0107wiczy\u0107 si\u0119 w pos\u0142usze\u0144stwie, potrzebuje kogo\u015b, kto by mu rozkazywa\u0142, a mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce przez wiele dni i tygodni nie ma nikogo, kto by wyda\u0142 nowe rozkazy do pos\u0142usze\u0144stwa; wi\u0119c niezale\u017cnie od tego, jak wiele dobrej woli jest w pos\u0142usze\u0144stwie, biedne pos\u0142usze\u0144stwo nadal pozostanie bezczynne; tak samo jest z cierpliwo\u015bci\u0105, pokor\u0105 i wszystkimi innymi cnotami: poniewa\u017c s\u0105 to cnoty tego niskiego \u015bwiata, potrzebuj\u0105 one innych stworze\u0144, aby je \u0107wiczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Natomiast \u017cycie w Mojej Woli jest cnot\u0105 niebia\u0144sk\u0105 i tylko JA SAM jestem wystarczaj\u0105cy, aby j\u0105 utrzymywa\u0107 w sta\u0142ej aktywno\u015bci, w ka\u017cdej chwili: dla Mnie jest rzecz\u0105 \u0142atw\u0105 utrzymywa\u0107 j\u0105 w aktywno\u015bci dniem i noc\u0105, utrzymywa\u0107 j\u0105 w \u0107wiczeniu w Mojej Woli.&#8221;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;;tom 13; 14 wrze\u015bnia 1921)<\/p>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator has-alpha-channel-opacity\"\/>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<p>\u2026 \u201eMeine Tochter, du gleichst einem Beh\u00e4lter voller Wasser oder anderer Fl\u00fcssigkeit. Gibt man ein St\u00fcck Brot [oder anderes] hinein, so flie\u00dft das Wasser \u00fcber und benetzt den Ort, wo der Beh\u00e4lter steht \u2013 oder wenn der Wind das Wasser des Meeres anschwellen und daraus Wellen entstehen l\u00e4sst, als wollte er allen die Wasser des Meeres sichtbar machen.<\/p>\n\n\n\n<p>So ist es bei dir: wenn du in die Akte meines Willens eintrittst und Rundg\u00e4nge in Ihm machst, ist dies mehr als Brot, das im Beh\u00e4lter voller Wasser versenkt wird und mehr als der Wind, der das Licht meines Willens anschwellen l\u00e4sst, das ansteigt und aus dir \u00fcberstr\u00f6mt. Indem Er dir mit seiner Sprache aus Licht von eben demselben Licht erz\u00e4hlt, von dem du erf\u00fcllt bist, will Er mit seinen Wellen aus Licht zu erkennen geben, Wer Er ist, was Er tun kann und was Er tun will.<\/p>\n\n\n\n<p>Wenn du den Wind deiner Akte in meinen Willen legst, so bewegt sich sein Licht, bildet seine Wellen aus Licht, bis sie aus dir \u00fcberstr\u00f6men, um nicht nur dir, sondern auch den anderen seine Wellen aus Licht, d.h. seine Wahrheiten, kundzutun.<\/p>\n\n\n\n<p>Alles, was Ich dir \u00fcber meinen Willen gesagt habe, wurde auch der Himmelsk\u00f6nigin mitgeteilt, denn Sie tat nichts anderes, als Ihn best\u00e4ndig anschwellen zu lassen, um [daraus] seine Manifestationen (Offenbarungen) zu sch\u00f6pfen, sie kennenzulernen, zu lieben und sie mehr als das eigene Leben besitzen zu k\u00f6nnen.<\/p>\n\n\n\n<p>Doch flossen diese Wellen nicht aus Ihr \u00fcber, sondern blieben in Ihr [eingeschlossen], da Sie nicht den Auftrag hatte, meinen Willen bekannt zu machen. Dies war nicht ihre Mission, sondern Sie bewahrte sie in ihrem Herzen \u2013 die kleinsten, wie auch die gr\u00f6\u00dften Wahrheiten, als kostbare Reliquien und heilige Pf\u00e4nder.<\/p>\n\n\n\n<p>Sie wartete auf dich und deine ganz besondere Sendung, um dir auch ihren Wind zur Verf\u00fcgung zu stellen, damit du die Wellen des Lichtes des G\u00f6ttlichen Willens ansteigen lassen k\u00f6nnest, und \u2013 wenn diese dann aus dir \u00fcberflie\u00dfen \u2013 die Himmelsk\u00f6nigin ihren Anteil bei der Bekanntmachung meines Willens habe.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; Vorl\u00e4ufiger deutscher Text, aus dem Italienischen \u00fcbersetzt von Studiengruppe Hl. Hannibal di Francia \u2013 DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 22; 29. Juni 1927)<\/p>\n\n\n\n<h3 class=\"wp-block-heading\">\u201eJesus aber wuchs heran, und seine Weisheit nahm zu, und er fand Gefallen bei Gott und den Menschen\u201c (Lk 2, 52)<\/h3>\n\n\n\n<p>Als ich in meinem gewohnten Zustand fortfuhr, sprach mein stets liebensw\u00fcrdiger Jesus, als Er kam, zu mir: \u201eMeine Tochter, jedes Mal, wenn die Seele ihre Akte in meinem Willen verrichtet, w\u00e4chst sie immer mehr vor Mir an Weisheit, an G\u00fcte, Macht und Sch\u00f6nheit, denn, in dem Ma\u00df, wie sie die Akte in meinem Willen wiederholt, so viele Einstr\u00f6mungen an Weisheit, G\u00fcte usw. empf\u00e4ngt sie, und die Seele w\u00e4chst durch jene Speise, mit der sie sich n\u00e4hrt.<\/p>\n\n\n\n<p>Daher steht von Mir im Heiligen Evangelium geschrieben, dass Ich zunahm an Weisheit vor Gott und vor den Menschen. Da Gott nicht zunehmen noch abnehmen konnte, so war mein Wachsen nichts anderes als meine Menschheit, die an Jahren heranwachsend, meine Akte im H\u00f6chsten Willen vermehrte, und ein weiterer Akt, den Ich verrichtete, bedeutete eine weitere Zunahme in der Weisheit meines Himmlischen Vaters.<\/p>\n\n\n\n<p>Dieses mein Wachstum war so real, dass auch die Gesch\u00f6pfe es bemerkten. Jeder meiner Akte floss im unermesslichen Meer des G\u00f6ttlichen Willens, und wenn Ich arbeitete, n\u00e4hrte Ich Mich mit dieser himmlischen Speise. Es w\u00e4re zu lang, wollte Ich dir die Meere der Weisheit, der G\u00fcte, der Sch\u00f6nheit und der Macht aufz\u00e4hlen, die meine Menschheit in jedem weiteren Akt, den Ich verrichtete, in sich aufnahm.<\/p>\n\n\n\n<p>So geschieht es mit der Seele. Meine Tochter, die Heiligkeit in meinem Willen nimmt jeden Augenblick zu; es gibt nichts, das vom Wachstum ausgenommen ist, und das die Seele nicht im unendlichen Meer meines Willens flie\u00dfen lassen k\u00f6nnte. Die unbedeutendsten Dinge, der Schlaf, die Speise, die Arbeit usw. k\u00f6nnen in meinen Willen eintreten und dort ihren Ehrenplatz als Vollzieher meines Willens einnehmen.<\/p>\n\n\n\n<p>Wenn die Seele es nur will, k\u00f6nnen alle, von den kleinsten bis zu den gr\u00f6\u00dften Dingen, Gelegenheiten bieten, in meinen Willen einzutreten, was bei den Tugenden nicht der Fall ist, denn oft fehlt es an der n\u00f6tigen Gelegenheit, die Tugend zu \u00fcben.<\/p>\n\n\n\n<p>Wenn man den Gehorsam \u00fcben will, braucht es jemanden, der befiehlt, und es kann vorkommen, dass tage- und wochenlang jemand fehlt, der neue Befehle gibt, denen man gehorchen kann; wie viel guter Wille also auch da ist, zu gehorchen, wird der arme Gehorsam doch unt\u00e4tig bleiben; so ist es mit der Geduld, der Demut und allen anderen Tugenden: da sie Tugenden dieser niedrigen Welt sind, braucht es die anderen Gesch\u00f6pfe dazu, um sie auszu\u00fcben.<\/p>\n\n\n\n<p>Das Leben in meinem Willen ist hingegen himmlische Tugend, und Ich allein gen\u00fcge, sie in jedem Augenblick in st\u00e4ndiger Bet\u00e4tigung zu halten: f\u00fcr Mich ist es leicht, sie Tag und Nach aktiv sein zu lassen, um sie in meinem Willen in \u00dcbung zu halten.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; Vorl\u00e4ufiger deutscher Text, aus dem Italienischen \u00fcbersetzt von Studiengruppe Hl. Hannibal di Francia \u2013 DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 13; 14. September 1921)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026 \u201eTochter meines Willens, wie wohlgef\u00e4llig ist Mir die Seele, die in meinen Willen eintritt, um in Ihm alle meine Werke zu finden! Sie fliegt von einem geschaffenen Ding zum anderen und stellt mit ihrer kleinen Fassungskraft ihre Berechnungen an, um herauszufinden, welche Dosis an Liebe, G\u00fcte, Macht, Sch\u00f6nheit und anderem Ich in jedes geschaffene Ding gelegt habe.<\/p>\n\n\n\n<p>Da einer Seele, die in meinem Willen ist, all das Meinige auch ihr geh\u00f6rt, umf\u00e4ngt sie alle Dinge und bringt sie in meinen Scho\u00df zur\u00fcck und umgibt Mich mit ihnen, als Vergeltung ihrer Liebe. Und Ich f\u00fchle, wie die Liebe zu Uns zur\u00fcckkehrt, die Wir bei der Erschaffung der ganzen Sch\u00f6pfung in Erscheinung treten lie\u00dfen, die G\u00fcte, Macht und Sch\u00f6nheit, mit denen Wir die ganze Sch\u00f6pfung \u00fcbers\u00e4ten.<\/p>\n\n\n\n<p>In unserer Emphase der Liebe sagen Wir: \u2018Die Tochter unseres Willens bringt Uns unsere Werke, unsere Liebe, G\u00fcte und anderes zur\u00fcck; sie bringt sie Uns zur\u00fcck und bel\u00e4sst sie zugleich auf ihrem Platz. Unsere Freude und unser Gl\u00fcck werden erneuert, als w\u00fcrden Wir abermals die Sch\u00f6pfung hervorbringen.\u2019<\/p>\n\n\n\n<p>Nun, du sollst wissen, als Wir das ganze Universum und die Mannigfaltigkeit so vieler Dinge schufen, da setzten Wir einen determinierten (bestimmten, festgelegten) Akt, ein Genug f\u00fcr alle Dinge, dergestalt, dass sie die bei der Erschaffung gesteckten Grenzen nicht \u00fcbertreten sollten.<\/p>\n\n\n\n<p>Obwohl es ein determinierter Akt war und die Dinge nicht dar\u00fcber hinausgehen k\u00f6nnen, so war es doch ein vollst\u00e4ndiger Akt, sodass die Menschen weder das ganze Gute nehmen k\u00f6nnen, noch die Fassungskraft haben, das ganze, in jedem geschaffenen Ding enthaltene Gut zu empfangen.<\/p>\n\n\n\n<p>Dies ist wahr, denn wer kann sagen: \u2018Ich kann das ganze Licht der Sonne nehmen\u2019, oder \u2018Der Himmel reicht nicht aus \u00fcber meinem Haupt\u2019, oder \u2018Alle Wasser zusammen gen\u00fcgen nicht, um meinen Durst zu l\u00f6schen\u2019, oder \u2018Ich habe nicht gen\u00fcgend Erde unter meinen F\u00fc\u00dfen\u2018 und so vieles andere? Dies deshalb, weil die Liebe unserer Gottheit, wenn Sie einen Akt vollbringt oder Dinge erschafft, so gro\u00df und der \u00dcberfluss, den Wir besitzen, so reichlich ist, dass Wir Uns an Pracht, Aufwand und Glanz hervortun.<\/p>\n\n\n\n<p>Nicht ein Werk von Uns kann arm genannt werden, alle sind prunkvoll, manche stellen ihr Licht zur Schau, andere die Sch\u00f6nheit, wieder andere die Farbenvielfalt usw. Sie scheinen stillschweigend zu sagen: \u2018Unser Sch\u00f6pfer ist unermesslich reich, sch\u00f6n, m\u00e4chtig, weise, und deshalb stellen wir als Werke, die seiner w\u00fcrdig sind, in der uns von Gott gegebenen Aufgabe alle unsere Pracht zur Schau.\u2019<\/p>\n\n\n\n<p>Nun, meine Tochter, ganz anders war es bei der Erschaffung des Menschen: in ihn legten Wir keinen determinierten, sondern einen stets anwachsenden Akt. Unsere Liebe wollte kein \u2018Genug\u2019 zum Menschen sagen, denn dies h\u00e4tte unsere Liebe gleichsam gebremst und unser Feuer gehemmt.<\/p>\n\n\n\n<p>Nein, nein, unser \u2018Genug\u2019 sprachen Wir bei der Erschaffung des Menschen nicht aus, Wir setzten ihm keine Grenzen, sondern teilten ihm einen stets anwachsenden Akt mit und lie\u00dfen ihn dadurch gleichsam selbst w\u00e4hlen, welche H\u00f6hen er erreichen wollte.<\/p>\n\n\n\n<p>Wir stellten ihm unseren stets zunehmenden Akt zur Verf\u00fcgung, sodass unsere Liebesbekundung grenzenlos werde und die Erhabenheit unserer Gnade, Heiligkeit, Sch\u00f6nheit und G\u00fcte offenbaren m\u00f6ge und noch viel mehr, wieviel es dem Menschen gefiel. Wir verkn\u00fcpften unseren stets anwachsenden Akt mit seinem freien Willen, sodass ihn nichts daran hindern sollte, seine Akte mit so viel Erhabenheit und Pracht zu verrichten, wie er es w\u00fcnschte.<\/p>\n\n\n\n<p>Und damit dieser unser stets zunehmender Akt im Menschen alle m\u00f6glichen und vorstellbaren Hilfen erhalte, stellten Wir Ihm auch unseren G\u00f6ttlichen Willen zur Verf\u00fcgung. Dieser unser Wille sollte dem Menschen den ganzen Aufwand, den er w\u00fcnschte, und den \u00dcberfluss der G\u00fcter seines Sch\u00f6pfers auf seine Kosten aufrecht halten.<\/p>\n\n\n\n<p>Unsere Liebe brachte es nicht \u00fcbers Herz, dem Menschen \u2013 unserem Sohn \u2013 zu sagen: \u2018Genug \u2013 [nur] bis hierher kannst du gelangen\u2019; nein, nein, es w\u00e4re, als wollte ein Vater zu seinem Sohn sagen: \u2018Bis zu dem und dem Tag kannst du an meinem Tisch essen, und dann reicht es\u2019, das w\u00e4re keine v\u00e4terliche Liebe, sondern eine beherrschende Liebe.<\/p>\n\n\n\n<p>Dass der Sohn der Dauer seines Unterhaltes vom Vater eine Grenze setzt, das kann sein, aber dass der Vater zu ihm sagt: \u2018Du wirst hungrig bleiben\u2019, das wird er nie tun. So ist unsere G\u00fcte: Wir werden nie \u2018Genug\u2019 zum Gesch\u00f6pf sagen. Unser wachsender Akt wird ihm als st\u00e4ndige Nahrung dienen, um stets zu wachsen und sich zu erhalten.<\/p>\n\n\n\n<p>Will der Mensch aber aus Undank von unserem stets anwachsenden Akt keinen Gebrauch machen \u2013 dieser gro\u00dfen, ihm vom Sch\u00f6pfer geschenkten Gabe \u2013 dann wird Uns der Schmerz zuteil, dass Wir unseren teuren Sohn ausgehungert und arm sehen m\u00fcssen.<\/p>\n\n\n\n<p>Unser Akt wird gehemmt und leblos, und unsere Glut der Liebe wird sich in ein Feuer des Kummers verwandeln. Wenn du daher w\u00fcnschst, dass unser anwachsender Akt in dir lebendig sei, dann verlasse nie unseren G\u00f6ttlichen Willen, der dich voller Eifersucht stets und immer wachsen lassen wird.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; Studiengruppe Hl. Hannibal di Francia \u2013 DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 29; 2. Juli 1931)<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119to &#8211; C &#8211; (\u0141k 2, 41-52) Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na \u015awi\u0119to Paschy. 42 Gdy mia\u0142 lat dwana\u015bcie, udali si\u0119 tam zwyczajem \u015bwi\u0105tecznym. 43 Kiedy wracali po sko\u0144czonych uroczysto\u015bciach, zosta\u0142 Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauwa\u017cyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczaj\u0105c, \u017ce jest w towarzystwie p\u0105tnik\u00f3w, uszli dzie\u0144 drogi i szukali Go w\u015br\u00f3d krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znale\u017ali, wr\u00f3cili do Jerozolimy szukaj\u0105c Go. 46 Dopiero po trzech dniach odnale\u017ali Go w \u015bwi\u0105tyni, gdzie siedzia\u0142 mi\u0119dzy nauczycielami, przys\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 im i zadawa\u0142 pytania. 47 Wszyscy za\u015b, kt\u00f3rzy Go s\u0142uchali, byli zdumieni bystro\u015bci\u0105 Jego umys\u0142u i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili si\u0119 bardzo, a Jego Matka rzek\u0142a do Niego: \u00abSynu, czemu\u015b nam to uczyni\u0142? Oto ojciec Tw\u00f3j i ja z b\u00f3lem serca szukali\u015bmy Ciebie\u00bb. 49 Lecz On im odpowiedzia\u0142: \u00abCzemu\u015bcie Mnie szukali? Czy nie wiedzieli\u015bcie, \u017ce powinienem by\u0107 w tym, co nale\u017cy do mego Ojca?\u00bb 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedzia\u0142. \u017bycie w Nazarecie 51 Potem poszed\u0142 z nimi i wr\u00f3ci\u0142 do Nazaretu; i by\u0142 im poddany. A Matka Jego chowa\u0142a wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. 52 Jezus za\u015b czyni\u0142 post\u0119py w m\u0105dro\u015bci, w latach i w \u0142asce u Boga i u ludzi. \u00a0\u201cGdy Go nie znale\u017ali, wr\u00f3cili do Jerozolimy szukaj\u0105c Go.\u201d \u00a0(\u0141k 2, 45) Gdy wype\u0142nili\u015bmy nasze obowi\u0105zki w \u015bwi\u0105tyni i uczcili\u015bmy \u015bwi\u0119to Paschy, przygotowali\u015bmy si\u0119 do powrotu do Nazaretu. W\u015br\u00f3d zamieszania w t\u0142umie pogubili\u015bmy si\u0119 nawzajem. Ja pozosta\u0142am z kobietami, a J\u00f3zef przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do m\u0119\u017cczyzn. Rozejrza\u0142am si\u0119 wok\u00f3\u0142, aby si\u0119 upewni\u0107, czy m\u00f3j drogi Jezus idzie za Mn\u0105. Jednak nie widz\u0105c Go, pomy\u015bla\u0142am, \u017ce pozosta\u0142 ze swoim ojcem J\u00f3zefem. Jakie ogarn\u0119\u0142o Mnie zdumienie i jaki poczu\u0142am niepok\u00f3j, kiedy dosz\u0142am do miejsca, w kt\u00f3rym mieli\u015bmy si\u0119 spotka\u0107, i nie zobaczy\u0142am Go przy nim! Nie\u015bwiadomi tego, co si\u0119 sta\u0142o, poczuli\u015bmy taki strach i b\u00f3l, \u017ce oboje zaniem\u00f3wili\u015bmy. Przyt\u0142oczeni b\u00f3lem, pospiesznie udali\u015bmy si\u0119 w powrotn\u0105 drog\u0119 i pytali\u015bmy z niepokojem wszystkich, kt\u00f3rych napotykali\u015bmy: \u201eOch, powiedzcie, czy widzieli\u015bcie Jezusa, naszego Syna, bo nie mo\u017cemy bez Niego \u017cy\u0107!\u201d I p\u0142acz\u0105c, opisywali\u015bmy Jego wygl\u0105d: \u201eJest bardzo mi\u0142y. Jego pi\u0119kne i b\u0142\u0119kitne oczy b\u0142yszcz\u0105 \u015bwiat\u0142em i przemawiaj\u0105 do serc. Jego przenikliwe spojrzenie zachwyca i przykuwa uwag\u0119. Jego czo\u0142o jest majestatyczne, a Jego oblicze pi\u0119kne, i to urzekaj\u0105cym pi\u0119knem. Jego s\u0142odki g\u0142os dociera do serca i os\u0142adza wszelk\u0105 gorycz. Jego w\u0142osy, skr\u0119cone w pier\u015bcienie, jak czyste z\u0142oto dodaj\u0105 Mu uroku i wdzi\u0119ku\u2026 Wszystko jest w Nim majestatyczne, pe\u0142ne godno\u015bci i \u015bwi\u0119te. Jest najpi\u0119kniejszy spo\u015br\u00f3d dzieci cz\u0142owieka!\u201d. Ale mimo wszystkich naszych poszukiwa\u0144 nikt nie potrafi\u0142 powiedzie\u0107 nam niczego. B\u00f3l, jaki odczuwa\u0142am, zaostrza\u0142 si\u0119 tak bardzo, \u017ce gorzko p\u0142aka\u0142am. Nieustannie otwiera\u0142 w mojej duszy g\u0142\u0119bokie rany, co przyprawia\u0142o Mnie o prawdziwie \u015bmiertelne bole\u015bci. Droga c\u00f3rko, Jezus by\u0142 moim Synem i by\u0142 tak\u017ce moim Bogiem. Ca\u0142y m\u00f3j b\u00f3l by\u0142 wi\u0119c zgodny z porz\u0105dkiem Bo\u017cym, to znaczy by\u0142 tak pot\u0119\u017cny i ogromny, \u017ce przewy\u017csza\u0142 wszystkie inne mo\u017cliwe m\u0119ki razem wzi\u0119te\u2026 Gdyby FIAT, kt\u00f3ry posiada\u0142am, nie podtrzymywa\u0142 Mnie stale swoj\u0105 Bo\u017c\u0105 moc\u0105, umar\u0142abym z trwogi. Gdy widzia\u0142am, \u017ce nikt nie potrafi udzieli\u0107 Nam informacji, z niepokojem zapyta\u0142am si\u0119 anio\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy Mnie otaczali: \u201eAle\u017c powiedzcie Mi, gdzie jest m\u00f3j ukochany Jezus. Gdzie mam skierowa\u0107 swoje kroki, aby Go odnale\u017a\u0107? Ach, powiedzcie Mu, \u017ce ju\u017c d\u0142u\u017cej nie mog\u0119 wytrzyma\u0107. Przynie\u015bcie Go na skrzyd\u0142ach w moje ramiona! Och, anio\u0142owie, miejcie lito\u015b\u0107 nad moimi \u0142zami, pom\u00f3\u017ccie Mi, przynie\u015bcie Mi Jezusa!\u201d. W mi\u0119dzyczasie, gdy poszukiwania zako\u0144czy\u0142y si\u0119 niepowodzeniem, powr\u00f3cili\u015bmy do Jerozolimy. Po trzech dniach gorzkich wzdycha\u0144, \u0142ez, niepokoj\u00f3w i l\u0119k\u00f3w weszli\u015bmy do \u015bwi\u0105tyni. Rozgl\u0105da\u0142am si\u0119 i patrzy\u0142am wsz\u0119dzie, gdy w ko\u0144cu, przepe\u0142niona rado\u015bci\u0105, ujrza\u0142am mojego Syna, znajduj\u0105cego si\u0119 po\u015br\u00f3d doktor\u00f3w Prawa! Przemawia\u0142 tak m\u0105drze i okazale, \u017ce zachwyca\u0142 i zaskakiwa\u0142 wszystkich, kt\u00f3rzy Go s\u0142uchali. Kiedy Go ujrza\u0142am, poczu\u0142am, jak powraca Mi \u017cycie, i natychmiast zrozumia\u0142am ukryt\u0105 przyczyn\u0119 Jego zagini\u0119cia. A teraz jedno s\u0142\u00f3wko do ciebie, moja najdro\u017csza c\u00f3rko. W tej tajemnicy m\u00f3j Syn chcia\u0142 udzieli\u0107 Mi i tobie szlachetnej lekcji. Czy mo\u017ce s\u0105dzisz, \u017ce zignorowa\u0142 moje cierpienia? Ale\u017c nie, gdy\u017c moje \u0142zy, moje poszukiwania, m\u00f3j okrutny i ostry b\u00f3l odbija\u0142y si\u0119 echem w Jego Sercu. A jednak w tych tak bolesnych godzinach po\u015bwi\u0119ci\u0142 swojej Bo\u017cej Woli w\u0142asn\u0105 Mam\u0119, T\u0119, kt\u00f3r\u0105 tak bardzo kocha\u0142, gdy\u017c chcia\u0142 Mi pokaza\u0107, \u017ce Ja te\u017c pewnego dnia b\u0119d\u0119 musia\u0142a po\u015bwi\u0119ci\u0107 Najwy\u017cszej Woli Jego w\u0142asne \u017cycie. W tym niewypowiedzianym cierpieniu nie zapomnia\u0142am o tobie, moja droga. Wiedz\u0105c, \u017ce w przysz\u0142o\u015bci cierpienie to b\u0119dzie dla ciebie przyk\u0142adem, zachowa\u0142am je do twojej dyspozycji, aby\u015b ty tak\u017ce w odpowiednim momencie mia\u0142a si\u0142\u0119 po\u015bwi\u0119ci\u0107 wszystko Woli Bo\u017cej.\u00a0 Jak tylko Jezus sko\u0144czy\u0142 m\u00f3wi\u0107, podeszli\u015bmy do Niego z szacunkiem i dali\u015bmy Mu delikatne upomnienie: \u201eSynu, dlaczego Nam to uczyni\u0142e\u015b?\u201d. A On z boskim dostoje\u0144stwem odpowiedzia\u0142 Nam: \u201eDlaczego Mnie szukali\u015bcie? Czy nie wiedzieli\u015bcie, \u017ce przyszed\u0142em na \u015bwiat, aby wielbi\u0107 mego Ojca?\u201d. Zrozumieli\u015bmy g\u0142\u0119bokie znaczenie tej odpowiedzi i wielbi\u0105c w niej Wol\u0119 Bo\u017c\u0105, powr\u00f3cili\u015bmy do Nazaretu. C\u00f3rko mojego matczynego Serca, pos\u0142uchaj. Gdy zgubi\u0142am mojego Jezusa, poczu\u0142am bardzo silny b\u00f3l, ale na ten b\u00f3l nak\u0142ada\u0142 si\u0119 jeszcze inny \u2013 to, \u017ce i ty si\u0119 zgubisz. Przewiduj\u0105c bowiem, \u017ce si\u0119 oddalisz od Woli Bo\u017cej, poczu\u0142am si\u0119 pozbawiona jednocze\u015bnie Syna i c\u00f3rki. Dlatego moje macierzy\u0144stwo otrzyma\u0142o podw\u00f3jny cios. C\u00f3rko moja, kiedy masz zamiar uczyni\u0107 twoj\u0105 wol\u0119, a nie Wol\u0119 Boga, pomy\u015bl, \u017ce porzucaj\u0105c Bo\u017cy FIAT, tracisz Jezusa i Mnie oraz wpadasz do kr\u00f3lestwa niedoli i grzechu. Dotrzymaj wi\u0119c s\u0142owa, kt\u00f3re Mi da\u0142a\u015b, \u017ce na zawsze pozostaniesz zjednoczona ze Mn\u0105, a Ja udziel\u0119 ci \u0142aski, \u017ce ju\u017c nigdy wi\u0119cej nie b\u0119dziesz zdominowana przez twoj\u0105 wol\u0119, ale wy\u0142\u0105cznie przez Wol\u0119 Bo\u017c\u0105.\u00a0\u00a0 (Medytacja 5, Dziewica Maryja w Kr\u00f3lestwie Woli Bo\u017cej) &#8221; A Matka Jego chowa\u0142a wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.&#8221; (\u0141k 2, 51) &#8230; &#8222;Moja c\u00f3rko, jeste\u015b podobna do naczynia pe\u0142nego wody lub innego p\u0142ynu. Je\u015bli w\u0142o\u017cysz do niego kawa\u0142ek chleba, to woda si\u0119 przeleje i zmoczy miejsce, gdzie jest naczynie &#8211; albo je\u015bli wiatr wzburzy wody morza i robi z nich fale, tak jakby chcia\u0142, aby wody morza by\u0142y widoczne dla wszystkich. Tak samo jest z tob\u0105: kiedy wchodzisz w Akty Mojej Woli i czynisz w Niej okr\u0105\u017cenia, to jest to wi\u0119cej ni\u017c chleb zatopiony w naczyniu pe\u0142nym wody i wi\u0119cej ni\u017c wiatr co wzdyma \u015bwiat\u0142o Mojej Woli, kt\u00f3re wznosi si\u0119 i przelewa z ciebie. Opowiadaj\u0105c ci swoim j\u0119zykiem \u015bwiat\u0142a o tym samym \u015bwietle, kt\u00f3rym jeste\u015b nape\u0142niona, chce objawi\u0107 swoimi falami \u015bwiat\u0142a, kim Jest, co mo\u017ce uczyni\u0107 i co chce uczyni\u0107.&nbsp; Kiedy wk\u0142adasz wiatr swoich akt\u00f3w w Moj\u0105 Wol\u0119, jej \u015bwiat\u0142o porusza si\u0119, tworz\u0105c swoje fale \u015bwiat\u0142a, a\u017c wylej\u0105 si\u0119 z ciebie, by objawi\u0107 nie tylko tobie, ale i innym swoje fale \u015bwiat\u0142a, czyli swoje prawdy. Wszystko, co powiedzia\u0142em ci o Mojej Woli, zosta\u0142o r\u00f3wnie\u017c przekazane Kr\u00f3lowej Nieba, poniewa\u017c Ona nie czyni\u0142a nic innego, jak tylko sprawi\u0142a, \u017ce Wola ta nieustannie p\u0119cznia\u0142a, aby czerpa\u0107 z Niej Jej przejawy (objawienia), aby je pozna\u0107, pokocha\u0107 i m\u00f3c je posi\u0105\u015b\u0107 bardziej ni\u017c w\u0142asne \u017cycie. Ale te fale nie wyp\u0142ywa\u0142y z Niej, lecz pozostawa\u0142y [zamkni\u0119te] w Niej, poniewa\u017c nie mia\u0142a Ona pos\u0142annictwa, aby oznajmia\u0107 Moj\u0105 Wol\u0119. Nie by\u0142o to Jej misj\u0105, ale zachowa\u0142a je w swoim sercu &#8211; zar\u00f3wno te najmniejsze, jak i najwi\u0119ksze prawdy, jako cenne relikwie i \u015bwi\u0119te por\u0119czenia. Czeka\u0142a na ciebie i twoj\u0105 bardzo szczeg\u00f3ln\u0105 misj\u0119, aby i tobie udost\u0119pni\u0107 sw\u00f3j wiatr, aby\u015b mog\u0142a pozwoli\u0107 wznie\u015b\u0107 si\u0119 falom \u015bwiat\u0142a Boskiej Woli, a &#8211; gdy te nast\u0119pnie wyp\u0142yn\u0105 z ciebie &#8211; Kr\u00f3lowa Niebios b\u0119dzie mia\u0142a sw\u00f3j udzia\u0142 w rozs\u0142awianiu Mojej Woli.&#8221;&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;;tom 22; 29 czerwca 1927) &#8221; Jezus za\u015b czyni\u0142 post\u0119py w m\u0105dro\u015bci, w latach i w \u0142asce u Boga i u ludzi.&#8221; (\u0141k 2,52) Gdy kontynuowa\u0142am(lot) w moim zwyczajowym stanie, m\u00f3j zawsze umi\u0142owany Jezus, gdy przyszed\u0142, przem\u00f3wi\u0142 do mnie: &#8222;C\u00f3rko moja, za ka\u017cdym razem, gdy dusza spe\u0142nia swoje akty w Mojej Woli, wzrasta coraz bardziej u Mnie w m\u0105dro\u015bci, w dobroci, w mocy i w pi\u0119kno\u015bci, poniewa\u017c w miar\u0119 jak powtarza akty w Mojej Woli, tyle otrzymuje strumieni m\u0105dro\u015bci, dobroci itp. i dusza wzrasta przez ten pokarm, kt\u00f3rym si\u0119 karmi. Dlatego jest napisane o Mnie w Ewangelii \u015awi\u0119tej, \u017ce wzrasta\u0142em w m\u0105dro\u015bci u Boga i u ludzi. Poniewa\u017c B\u00f3g nie mo\u017ce ani wzrasta\u0107, ani male\u0107, M\u00f3j wzrost nie by\u0142 niczym innym, jak tylko Moim Cz\u0142owiecze\u0144stwem zwi\u0119kszaj\u0105cym si\u0119 w latach, zwi\u0119kszaj\u0105cym Moje czyny w Najwy\u017cszej Woli, a kolejny akt, kt\u00f3ry wykona\u0142em, oznacza\u0142 kolejny wzrost w M\u0105dro\u015bci Mojego Ojca Niebieskiego. Ten M\u00f3j wzrost by\u0142 tak realny, \u017ce nawet stworzenia go zauwa\u017cy\u0142y.&nbsp; Ka\u017cdy M\u00f3j Akt p\u0142yn\u0105\u0142 w niezmierzonym morzu Woli Bo\u017cej, a kiedy pracowa\u0142em, karmi\u0142em si\u0119 tym niebia\u0144skim pokarmem. By\u0142oby to zbyt d\u0142ugie, gdybym chcia\u0142 wyliczy\u0107 ci morza m\u0105dro\u015bci, dobra, pi\u0119kna i mocy, kt\u00f3re Moje Cz\u0142owiecze\u0144stwo wch\u0142ania\u0142o w ka\u017cdym innym Akcie, kt\u00f3ry wykonywa\u0142em. To jest to, co dzieje si\u0119 z dusz\u0105.&nbsp; C\u00f3rko moja, \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 w Mojej Woli wzrasta z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105; nie ma niczego, co by\u0142oby wy\u0142\u0105czone ze wzrostu i co nie mog\u0142oby sprawi\u0107, \u017ce dusza p\u0142ynie w niesko\u0144czonym morzu Mojej Woli. Najbardziej nieistotne rzeczy, sen, jedzenie, praca itd. mog\u0105 wej\u015b\u0107 do Mojej Woli i zaj\u0105\u0107 tam honorowe miejsce jako wykonawcy Mojej Woli. Je\u015bli tylko dusza tego chce, wszystkie rzeczy, od najmniejszych do najwi\u0119kszych, mog\u0105 dostarczy\u0107 jej mo\u017cliwo\u015bci wej\u015bcia w Moj\u0105 Wol\u0119, co nie jest mo\u017cliwe w przypadku cn\u00f3t, gdy\u017c cz\u0119sto brakuje koniecznej sposobno\u015bci do praktykowania cnoty. Je\u015bli kto\u015b chce \u0107wiczy\u0107 si\u0119 w pos\u0142usze\u0144stwie, potrzebuje kogo\u015b, kto by mu rozkazywa\u0142, a mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce przez wiele dni i tygodni nie ma nikogo, kto by wyda\u0142 nowe rozkazy do pos\u0142usze\u0144stwa; wi\u0119c niezale\u017cnie od tego, jak wiele dobrej woli jest w pos\u0142usze\u0144stwie, biedne pos\u0142usze\u0144stwo nadal pozostanie bezczynne; tak samo jest z cierpliwo\u015bci\u0105, pokor\u0105 i wszystkimi innymi cnotami: poniewa\u017c s\u0105 to cnoty tego niskiego \u015bwiata, potrzebuj\u0105 one innych stworze\u0144, aby je \u0107wiczy\u0107. Natomiast \u017cycie w Mojej Woli jest cnot\u0105 niebia\u0144sk\u0105 i tylko JA SAM jestem wystarczaj\u0105cy, aby j\u0105 utrzymywa\u0107 w sta\u0142ej aktywno\u015bci, w ka\u017cdej chwili: dla Mnie jest rzecz\u0105 \u0142atw\u0105 utrzymywa\u0107 j\u0105 w aktywno\u015bci dniem i noc\u0105, utrzymywa\u0107 j\u0105 w \u0107wiczeniu w Mojej Woli.&#8221;&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;;tom 13; 14 wrze\u015bnia 1921) \u2026 \u201eMeine Tochter, du gleichst einem Beh\u00e4lter voller Wasser oder anderer Fl\u00fcssigkeit. Gibt man ein St\u00fcck Brot [oder anderes] hinein, so flie\u00dft das Wasser \u00fcber und benetzt den Ort, wo der Beh\u00e4lter steht \u2013 oder wenn der Wind das Wasser des Meeres anschwellen und daraus Wellen entstehen l\u00e4sst, als wollte er allen die Wasser des Meeres sichtbar machen. So ist es bei dir: wenn du in die Akte meines Willens eintrittst und Rundg\u00e4nge in Ihm machst, ist dies mehr als Brot, das im Beh\u00e4lter voller Wasser versenkt wird und mehr als der Wind, der das Licht meines Willens anschwellen l\u00e4sst, das ansteigt und aus dir \u00fcberstr\u00f6mt. Indem Er dir mit seiner Sprache aus Licht von eben demselben Licht erz\u00e4hlt, von dem du erf\u00fcllt bist, will Er mit seinen Wellen aus Licht zu erkennen geben, Wer Er ist, was Er tun kann und was Er tun will. Wenn du den Wind deiner Akte in meinen Willen legst, so bewegt sich sein Licht, bildet seine Wellen aus Licht, bis sie aus dir \u00fcberstr\u00f6men, um nicht nur dir, sondern auch den anderen seine Wellen aus Licht, d.h. seine Wahrheiten, kundzutun. Alles, was Ich dir \u00fcber meinen Willen gesagt habe, wurde auch der Himmelsk\u00f6nigin mitgeteilt, denn Sie tat nichts anderes, als Ihn best\u00e4ndig anschwellen zu lassen, um [daraus] seine Manifestationen (Offenbarungen) zu sch\u00f6pfen, sie kennenzulernen, zu lieben und sie mehr als das eigene Leben besitzen zu k\u00f6nnen. Doch flossen diese Wellen nicht aus Ihr \u00fcber, sondern blieben in Ihr [eingeschlossen], da Sie nicht den Auftrag hatte, meinen Willen bekannt zu machen. Dies war nicht ihre Mission, sondern Sie bewahrte sie in ihrem Herzen \u2013 die kleinsten, wie auch die gr\u00f6\u00dften Wahrheiten, als kostbare Reliquien und heilige Pf\u00e4nder. Sie wartete auf dich und deine ganz besondere Sendung, um dir auch ihren Wind zur Verf\u00fcgung zu stellen, damit du die Wellen des Lichtes des G\u00f6ttlichen Willens ansteigen lassen k\u00f6nnest, und \u2013 wenn diese dann aus dir \u00fcberflie\u00dfen \u2013 die Himmelsk\u00f6nigin ihren Anteil bei der Bekanntmachung meines Willens habe.\u201c (aus \u201eDas Buch des Himmels\u201c; Vorl\u00e4ufiger deutscher Text, aus dem Italienischen \u00fcbersetzt von Studiengruppe Hl. Hannibal di Francia \u2013 DI Irmengard Haslinger \u2013 F\u00fcr den privaten Gebrauch \u2013 Band 22; 29. Juni&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-294","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wybrane"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/294","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=294"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":295,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/294\/revisions\/295"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}