{"id":1481,"date":"2026-08-16T19:42:28","date_gmt":"2026-08-16T19:42:28","guid":{"rendered":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/?p=1481"},"modified":"2026-08-16T19:42:28","modified_gmt":"2026-08-16T19:42:28","slug":"xx-niedziela-zwykla-roku-a-mt-1521-28-roku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/2026\/08\/16\/xx-niedziela-zwykla-roku-a-mt-1521-28-roku\/","title":{"rendered":"XX Niedziela zwyk\u0142a Roku \u2013 A \u2013 (Mt 15,21-28) Roku"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-small-font-size\">Potem Jezus odszed\u0142 stamt\u0105d i pod\u0105\u017cy\u0142 w stron\u0119 Tyru i Sydonu. <strong>22 <\/strong>A oto kobieta kananejska, wyszed\u0142szy z tamtych okolic, wo\u0142a\u0142a: \u00abUlituj si\u0119 nade mn\u0105, Panie, Synu Dawida! Moja c\u00f3rka jest ci\u0119\u017cko dr\u0119czona przez z\u0142ego ducha\u00bb. <strong>23 <\/strong>Lecz On nie odezwa\u0142 si\u0119 do niej ani s\u0142owem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: \u00abOdpraw j\u0105, bo krzyczy za nami!\u00bb <strong>24 <\/strong>Lecz On odpowiedzia\u0142: \u00abJestem pos\u0142any tylko do owiec, kt\u00f3re pogin\u0119\u0142y z domu Izraela\u00bb<a href=\"https:\/\/biblia.deon.pl\/rozdzial.php?id=258#P9\"><strong><sup>9<\/sup><\/strong><\/a>. <strong>25 <\/strong>A ona przysz\u0142a, upad\u0142a przed Nim i prosi\u0142a: \u00abPanie, dopom\u00f3\u017c mi!\u00bb <strong>26 <\/strong>On jednak odpar\u0142: \u00abNiedobrze jest zabra\u0107 chleb dzieciom a rzuci\u0107 psom\u00bb. <strong>27 <\/strong>A ona odrzek\u0142a: \u00abTak, Panie, lecz i szczeni\u0119ta jedz\u0105 z okruszyn, kt\u00f3re spadaj\u0105 ze sto\u0142\u00f3w ich pan\u00f3w\u00bb. <strong>28 <\/strong>Wtedy Jezus jej odpowiedzia\u0142: \u00abO niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci si\u0119 stanie, jak chcesz!\u00bb Od tej chwili jej c\u00f3rka by\u0142a zdrowa.<\/p>\n\n\n\n<div style=\"height:30px\" aria-hidden=\"true\" class=\"wp-block-spacer\"><\/div>\n\n\n\n<p class=\"has-medium-font-size\"><strong>A ona przysz\u0142a, upad\u0142a przed Nim i prosi\u0142a: \u00abPanie, dopom\u00f3\u017c mi! \u00bb\u00a0(Mt 15,25)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<div style=\"height:30px\" aria-hidden=\"true\" class=\"wp-block-spacer\"><\/div>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b rano przyst\u0105pi\u0142am do Komunii \u015awi\u0119tej i znalaz\u0142am si\u0119 razem z Jezusem. By\u0142a tam obecna Kr\u00f3lowa Matka. C\u00f3\u017c za urok! Spojrza\u0142am na Matk\u0119 i ujrza\u0142am Jej Serce przemienione w Dzieci\u0105tko Jezus, spojrza\u0142am na Syna i ujrza\u0142am Matk\u0119 w Sercu Dzieci\u0105tka. W tym momencie przypomnia\u0142am sobie, \u017ce dzisiaj jest Trzech Kr\u00f3li i \u017ce id\u0105c za przyk\u0142adem \u015awi\u0119tych M\u0119drc\u00f3w, powinnam ofiarowa\u0107 co\u015b Dzieci\u0105tku Jezus. Jednak spostrzeg\u0142am, \u017ce nie mam nic, co mog\u0142abym Mu da\u0107. Widz\u0105c wi\u0119c moj\u0105 n\u0119dz\u0119, przysz\u0142a mi do g\u0142owy my\u015bl, by ofiarowa\u0107 Mu jako mirr\u0119 moje cia\u0142o ze wszystkimi cierpieniami, kt\u00f3re znosi\u0142am przez dwana\u015bcie lat, b\u0119d\u0105c przykut\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka<strong><sup>4<\/sup><\/strong>. By\u0142am gotowa cierpie\u0107 i pozosta\u0107 w nim tak d\u0142ugo, jak On zechce. Jako z\u0142oto bole\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 odczuwam, gdy pozbawia mnie swojej obecno\u015bci, co jest dla mnie czym\u015b najbardziej przykrym i bolesnym. Jako kadzid\u0142o moje ubogie modlitwy po\u0142\u0105czone z modlitwami Kr\u00f3lowej Matki, tak aby by\u0142y bardziej zadowalaj\u0105ce dla Dzieci\u0105tka Jezus. Z\u0142o\u017cy\u0142am wi\u0119c dar z pe\u0142n\u0105 ufno\u015bci\u0105, \u017ce Dzieci\u0105tko przyjmie to wszystko. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Jezus z wielkim upodobaniem przyj\u0105\u0142 moje ubogie dary, ale najbardziej cieszy\u0142 si\u0119 ufno\u015bci\u0105, z jak\u0105 Mu je przekaza\u0142am. Powiedzia\u0142 wi\u0119c do mnie: Ufno\u015b\u0107 ma dwa ramiona. Jednym ramieniem obejmuje moje Cz\u0142owiecze\u0144stwo i wykorzystuje Je jako drabin\u0119, aby wspi\u0105\u0107 si\u0119 do mojej Bosko\u015bci. Drugim za\u015b obejmuje Bosko\u015b\u0107 i strumieniami czerpie z Niej niebia\u0144skie \u0142aski. Tak wi\u0119c dusza zostaje ca\u0142kowicie zalana Istot\u0105 Bo\u017c\u0105. Kiedy dusza jest ufna, jest pewna, \u017ce otrzyma to, o co prosi. Ja pozwalam zwi\u0105za\u0107 sobie r\u0119ce i pozwalam jej czyni\u0107 to, co ona chce. Pozwalam jej wnikn\u0105\u0107 w moje Serce, tak i\u017c sama czerpie to, o co mnie poprosi\u0142a. Gdybym tak nie post\u0105pi\u0142, odczuwa\u0142bym wewn\u0119trzn\u0105 przemoc. Kiedy to m\u00f3wi\u0142, z piersi Dzieci\u0105tka i Matki wyp\u0142yn\u0119\u0142o wiele strumieni p\u0142ynu, kt\u00f3ry zala\u0142 ca\u0142\u0105 moj\u0105 dusz\u0119. Jednak nie potrafi\u0119 dok\u0142adnie powiedzie\u0107, jak nazywa si\u0119 ten p\u0142yn. Kr\u00f3lowa Matka znikn\u0119\u0142a. Potem razem z Dzieci\u0105tkiem wysz\u0142am na sklepienie nieba. Zobaczy\u0142am, \u017ce Jego ujmuj\u0105ce oblicze jest smutne. Powiedzia\u0142am do siebie: Mo\u017ce chce mleka, dlatego jest smutny. Powiedzia\u0142em wi\u0119c do Niego: Czy chcesz wypi\u0107 ode mnie, skoro nie ma Kr\u00f3lowej Matki?5 Jednak zanim to uczyni\u0142am, przestraszy\u0142am si\u0119, \u017ce to diabe\u0142, wi\u0119c aby si\u0119 upewni\u0107, uczyni\u0142am Mu wiele razy znak krzy\u017ca i powiedzia\u0142am do Niego: Czy Ty naprawd\u0119 jeste\u015b Jezusem z Nazaretu, Drug\u0105 Osob\u0105 Tr\u00f3jcy Przenaj\u015bwi\u0119tszej, Synem Dziewicy Maryi Matki Bo\u017cej? Dzieci\u0105tko zapewni\u0142o mnie, \u017ce tak. Zapewniona wi\u0119c, pozwoli\u0142am Mu si\u0119 napi\u0107 ode mnie. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Dzieci\u0105tko o\u017cywi\u0142o si\u0119 i przybra\u0142o radosny wygl\u0105d. Widzia\u0142am, jak s\u0105czy cz\u0119\u015b\u0107 tych strumieni, kt\u00f3rymi On sam mnie zala\u0142. Kiedy to czyni\u0142, czu\u0142am, jak przyci\u0105ga moje serce, poniewa\u017c wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce od Niego wychodzi\u0142o mleko, kt\u00f3re Jezus ode mnie czerpa\u0142. Kt\u00f3\u017c m\u00f3g\u0142by opisa\u0107, co zachodzi\u0142o mi\u0119dzy mn\u0105 a Dzieci\u0105tkiem Jezus? M\u00f3j j\u0119zyk nie potrafi tego wyrazi\u0107 i brak mi s\u0142\u00f3w, by to opisa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>4<\/strong><em>To znaczy od listopada 1887 r. Por. tom 1, rozdzia\u0142 26: S\u0142owa, kt\u00f3re Pan powiedzia\u0142, \u201eprzez pewien okres czasu\u201d (nie poda\u0142 mi dok\u0142adnie, ile czasu mia\u0142am tak nieprzerwanie cierpie\u0107), odebra\u0142am jako mniej wi\u0119cej czterdzie\u015bci dni, podczas gdy mija obecnie oko\u0142o dwunastu lat, odk\u0105d trwam w tym stanie. Te s\u0142owa wraz z tym fragmentem potwierdzaj\u0105, \u017ce pierwszy tom zosta\u0142 napisany w tym samym czasie co drugi. Por. tom VIII (08.04.1908), tom IX (14.10.1909) itd.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>5<\/strong><em>Jest to z pewno\u015bci\u0105 j\u0119zyk mistyczny i duchowy. Pod symbolem mleka lub p\u0142ynu, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142a nieco wcze\u015bniej, kryje si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 i \u017cycie. Jezus powiedzia\u0142: Kt\u00f3\u017c jest moj\u0105 matk\u0105 i [kt\u00f3rzy] s\u0105 bra\u0107mi? (Por. tom II, 09.06.1899).&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 6 stycznia 1900 r.; www.wolaboza.org)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;..<\/p>\n\n\n\n<p>Trwaj\u0105c w moim zwyczajowym stanie cierpienia i niedostatku, sp\u0119dzam ten czas z Jezusem, niejako w ciszy, ca\u0142kowicie Mu oddana, jak ma\u0142e niemowl\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak wi\u0119c m\u00f3j s\u0142odki Jezus pozwoli\u0142 mi si\u0119 zobaczy\u0107 w moim wn\u0119trzu i przem\u00f3wi\u0142 do mnie:<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8222;C\u00f3rko moja, <\/em><strong><em>ufno\u015b\u0107 pok\u0142adana we Mnie jest ma\u0142ym ob\u0142okiem \u015bwiat\u0142a.<\/em><\/strong><em> Dusza pozostaje w nim tak otulona, \u017ce znikaj\u0105 wszystkie jej l\u0119ki, wszystkie w\u0105tpliwo\u015bci, wszystkie s\u0142abo\u015bci. Albowiem ufno\u015b\u0107 we Mnie nie tylko tworzy ten ma\u0142y ob\u0142ok \u015bwiat\u0142a, kt\u00f3ry j\u0105 ca\u0142kowicie otacza, ale<\/em><strong><em> od\u017cywia j\u0105 przeciwnymi pokarmami. <\/em><\/strong>Maj\u0105 one moc rozwiewania wszelkich l\u0119k\u00f3w, w\u0105tpliwo\u015bci i s\u0142abo\u015bci. <em>Bo zaufanie do Mnie rozwi\u0105zuje l\u0119k i karmi dusz\u0119 czyst\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Rozwi\u0105zuje w\u0105tpliwo\u015bci i daje jej bezpiecze\u0144stwo, odbiera s\u0142abo\u015b\u0107 i daje si\u0142\u0119, a nawet wi\u0119cej, czyni j\u0105 tak \u015bmia\u0142\u0105 w obcowaniu ze Mn\u0105, \u017ce przywiera do Mojej piersi i ssie, ssie, i karmi si\u0119, ani nie chce \u017cadnego innego pokarmu.<\/em>&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>A kiedy widzi, \u017ce podczas ssania nic nie wychodzi , a Ja pozwalam na to, aby pobudzi\u0107 j\u0105 do wy\u017cszego zaufania, to ona si\u0119 nie m\u0119czy, ani nie odsuwa od Mojej piersi, lecz przeciwnie, ssie jeszcze mocniej, <em>uderza g\u0142ow\u0105 o Moj\u0105 pier\u015b, a Ja si\u0119 z tego \u015bmiej\u0119, i pozwalam jej na to.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Dusza ufna, jest Moim u\u015bmiechem i Moj\u0105 rozrywk\u0105.<\/em><\/strong>&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ten, kto ufa Mi, kocha Mnie, docenia Mnie. Wierzy, \u017ce jestem bogaty, pot\u0119\u017cny, niezmierzony. Ale ten, kto nie ma zaufania, nie kocha Mnie prawdziwie, nie czci Mnie, uwa\u017ca Mnie za biednego, bezsilnego, ma\u0142ego. Co za obraza Mojej dobroci!&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>(8 pa\u017adziernika 1919 r., Ksi\u0119ga Nieba, Tom 12)&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<div style=\"height:30px\" aria-hidden=\"true\" class=\"wp-block-spacer\"><\/div>\n\n\n\n<p class=\"has-medium-font-size\"><strong>&nbsp;\u00abTak, Panie, lecz i szczeni\u0119ta jedz\u0105 z okruszyn, kt\u00f3re spadaj\u0105 ze sto\u0142\u00f3w ich pan\u00f3w\u00bb. (Mt 15,27)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<div style=\"height:30px\" aria-hidden=\"true\" class=\"wp-block-spacer\"><\/div>\n\n\n\n<p>Po przej\u015bciu przez kilka dni pozbawienia(Jezusa) i \u0142ez, by\u0142am do\u015b\u0107 zdezorientowana i wyniszczona w sobie. Powtarza\u0142am sobie w moim wn\u0119trzu: &#8222;Powiedz mi, Bo\u017ce m\u00f3j, dlaczego ode mnie odszed\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>W czym Ci\u0119 obrazi\u0142am, \u017ce nie pozwalasz si\u0119 ju\u017c widzie\u0107 &#8211; a kiedy pozwalasz si\u0119 widzie\u0107, jeste\u015b prawie ukryty i milcz\u0105cy? O prosz\u0119, pozw\u00f3l mi nie czeka\u0107 i czeka\u0107 ju\u017c d\u0142u\u017cej, bo moje serce nie mo\u017ce ju\u017c tego znie\u015b\u0107!&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu Jezus ukaza\u0142 si\u0119 nieco wyra\u017aniej, a widz\u0105c mnie tak wyniszczon\u0105, powiedzia\u0142 do mnie:&#8230;<em> &#8222;Gdyby\u015b wiedzia\u0142a, jak bardzo kocham pokor\u0119! <\/em><strong><em>Pokora <\/em><\/strong><em>jest najmniejsz\u0105 ro\u015blin\u0105, jak\u0105 mo\u017cna znale\u017a\u0107, ale jej ga\u0142\u0119zie s\u0105 tak wysokie, \u017ce si\u0119gaj\u0105 nieba, wij\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 Mojego Tronu i przenikaj\u0105 do Mojego Serca.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ta ma\u0142a ro\u015blina to pokora, a <em>ga\u0142\u0119zie, kt\u00f3re ta ro\u015blina wypuszcza, to <\/em><strong><em>zaufanie<\/em><\/strong>; nie mo\u017ce wi\u0119c by\u0107 prawdziwej pokory bez zaufania. Pokora bez ufno\u015bci jest fa\u0142szyw\u0105 cnot\u0105&#8221;&#8230;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 2; 3 kwietnia 1899).<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;..<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b rano poczu\u0142am w sobie l\u0119k, \u017ce to mo\u017ce nie Jezus, ale demon, kt\u00f3ry chcia\u0142 mnie zwie\u015b\u0107. Jezus przyszed\u0142, a gdy zobaczy\u0142 mnie w tym l\u0119ku, powiedzia\u0142 do mnie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Pokora jest zabezpieczeniem [stra\u017c\u0105] dla niebia\u0144skich \u0142ask. Pokora przyodziewa dusz\u0119 w takie bezpiecze\u0144stwo, \u017ce sztuczki przeciwnika nie mog\u0105 do niej przenikn\u0105\u0107. Pokora zabezpiecza wszystkie \u0142aski niebia\u0144skie, tak \u017ce <em>tam, gdzie widz\u0119 pokor\u0119, pozwalam bez zastrze\u017ce\u0144 sp\u0142ywa\u0107 wszelkim \u0142askom niebia\u0144skim.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego nie k\u0142opocz si\u0119 z tego powodu, lecz raczej <em>prostym spojrzeniem patrz zawsze w siebie, czy jeste\u015b przyobleczona pi\u0119kn\u0105 pokor\u0105 i nie martw si\u0119 o nic innego.&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnie pokaza\u0142 mi wiele os\u00f3b konsekrowanych \u017cycia zakonnego, a w\u015br\u00f3d nich kap\u0142an\u00f3w &#8211; nawet takich, kt\u00f3rzy prowadzili \u015bwi\u0119te \u017cycie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Jednak chocia\u017c byli dobrzy, brakowa\u0142o im ducha prostoty i wiary w tak wiele \u0142ask, i wiele sposob\u00f3w, jakich Pan u\u017cywa [w post\u0119powaniu] z duszami.<\/em><\/strong>&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jezus powiedzia\u0142 do mnie: &#8222;Komunikuj\u0119 si\u0119 zar\u00f3wno z pokornymi, jak i z prostymi, bo oni natychmiast wierz\u0105 w Moje \u0142aski i bardzo je ceni\u0105, cho\u0107 s\u0105 nieuczeni i ubodzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale z tymi innymi, jak widzisz, jestem bardzo pow\u015bci\u0105gliwy, bo pierwszym krokiem, kt\u00f3ry zbli\u017ca dusz\u0119 do Mnie, jest wiara; dlatego zdarza si\u0119, \u017ce ci, przy ca\u0142ej swojej nauce, nauczaniu, a nawet \u015bwi\u0119to\u015bci, nigdy nie doznaj\u0105 promienia niebia\u0144skiego \u015bwiat\u0142a, to znaczy, \u017ce id\u0105 dalej drog\u0105 naturaln\u0105 i nigdy nie dochodz\u0105 tak daleko, nawet w najmniejszym stopniu, by dotkn\u0105\u0107 tego, co nadprzyrodzone.<\/p>\n\n\n\n<p>To jest te\u017c pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego w ci\u0105gu Mojego \u015bmiertelnego \u017bycia nie by\u0142o w\u015br\u00f3d moich uczni\u00f3w uczonego, kap\u0142ana ani mo\u017cnego cz\u0142owieka, lecz tylko niewykszta\u0142ceni i pochodz\u0105cy z niskich \u015brodowisk &#8211; ci bowiem byli pokorniejsi i pro\u015bci, a tak\u017ce bardziej sk\u0142onni do sk\u0142adania dla Mnie wielkich ofiar.&#8221;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 2; 19 maja 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;..<\/p>\n\n\n\n<p>Tego ranka by\u0142am w takim stanie wyniszczenia siebie, \u017ce dosz\u0142am a\u017c do tego, i\u017c zacz\u0119\u0142am uwa\u017ca\u0107 siebie za odra\u017caj\u0105c\u0105 i uci\u0105\u017cliw\u0105. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jestem najbardziej godnym pogardy stworzeniem, jakie mo\u017cna znale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142am siebie jak ma\u0142ego robaka, kt\u00f3ry rzuca\u0142 si\u0119 i wi\u0142, lecz wci\u0105\u017c pozostawa\u0142 tam, w brudzie, niezdolny uczyni\u0107 ani jednego kroku. O Bo\u017ce, c\u00f3\u017c za ludzkie n\u0119dze! Mimo \u017ce otrzyma\u0142am tak wiele \u0142ask, wci\u0105\u017c jestem taka z\u0142a!<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3j dobry Jezus, zawsze dobry dla tej n\u0119dznej grzesznicy, przyszed\u0142 i powiedzia\u0142 mi:<\/p>\n\n\n\n<p><em>\u201ePogarda dla samej siebie jest godna pochwa\u0142y wtedy, gdy jest dobrze odziana w ducha wiary; lecz je\u015bli nie jest otulona duchem wiary, zamiast przynie\u015b\u0107 ci dobro, mo\u017ce wyrz\u0105dzi\u0107 ci szkod\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Rzeczywi\u015bcie, gdyby\u015b widzia\u0142a siebie tak\u0105, jaka jeste\u015b, niezdoln\u0105 do uczynienia czegokolwiek dobrego, bez ufno\u015bci, przygn\u0119bion\u0105, nie odwa\u017cy\u0142aby\u015b si\u0119 uczyni\u0107 ani jednego kroku na drodze dobra.<\/p>\n\n\n\n<p>Lecz je\u015bli oprzesz si\u0119 na Mnie, to znaczy, je\u015bli przyodziejesz si\u0119 w ducha wiary \u2013 poznasz siebie i b\u0119dziesz sob\u0105 gardzi\u0107, a jednocze\u015bnie, poznaj\u0105c Mnie, b\u0119dziesz pe\u0142na ufno\u015bci i b\u0119dziesz mog\u0142a wszystko uczyni\u0107 z Moj\u0105 pomoc\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A zatem, je\u015bli b\u0119dziesz post\u0119powa\u0107 w ten spos\u00f3b, b\u0119dziesz kroczy\u0107 swoj\u0105 drog\u0105 zgodnie z prawd\u0105\u201d.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jak wiele dobra sprawi\u0142y te s\u0142owa Jezusa w mojej duszy! Zrozumia\u0142am, \u017ce musz\u0119 wej\u015b\u0107 w swoj\u0105 nico\u015b\u0107 i wiedzie\u0107, kim jestem, lecz nie mog\u0142am na tym poprzesta\u0107; zaraz po tym, jak pozna\u0142am siebie, musz\u0119 zanurzy\u0107 si\u0119 w niezmierzonym morzu Boga i tam si\u0119 zatrzyma\u0107, aby zaczerpn\u0105\u0107 wszystkich \u0142ask, kt\u00f3rych potrzebuje moja dusza; w przeciwnym razie moja natura os\u0142abnie, a demon b\u0119dzie szuka\u0142 sposob\u00f3w, aby pogr\u0105\u017cy\u0107 mnie w nieufno\u015bci.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Niech Pan b\u0119dzie zawsze uwielbiony i niech wszystko b\u0119dzie ku Jego chwale!<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 2; 26 maja 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;<strong><em>&#8222;Upokorzenie trzeba nie tylko przyj\u0105\u0107, ale i pokocha\u0107,<\/em><\/strong> jak si\u0119 prze\u017cuwa potraw\u0119. I jak gorzki pokarm jest tym bardziej gorzki, im bardziej si\u0119 go \u017cuje, tak <em>upokorzenie, gdy jest dobrze prze\u017cuwane, przynosi <\/em><strong><em>umartwienie<\/em><\/strong>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>A te &#8211; tj. <strong><em>upokorzenie i umartwienie<\/em><\/strong><em> &#8211; s\u0105 dwoma niezwykle pot\u0119\u017cnymi \u015brodkami do wyj\u015bcia z pewnych trudno\u015bci i uzyskania potrzebnych \u0142ask.<\/em>&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Cho\u0107 wydaje si\u0119 to szkodliwe dla ludzkiej natury, jak gorzki pokarm, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 raczej szkodliwy ni\u017c dobry &#8211; tak te\u017c wydaje si\u0119 z upokorzeniem i umartwieniem, a jednak tak nie jest.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Im bardziej kawa\u0142ek \u017celaza jest kuty na kowadle, tym bardziej iskrzy ogniem i jest oczyszczany. Tak samo jest z dusz\u0105: im bardziej jest poni\u017cana i uderzana na kowadle umartwienia, tym bardziej iskrzy si\u0119 niebia\u0144skim ogniem i jest oczyszczana,<em> je\u015bli naprawd\u0119 chce i\u015b\u0107 drog\u0105 dobra.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ale je\u015bli jest fa\u0142szywa, to we wszystkim dzieje si\u0119 co\u015b odwrotnego&#8221;.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>(z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 30 grudnia 1899)<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;..<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMoja c\u00f3rko, tutaj, na ziemi, wszystko jest zas\u0142oni\u0119te, zar\u00f3wno w porz\u0105dku nadprzyrodzonym, jak i naturalnym. Tylko w Niebie rzeczy s\u0105 niezas\u0142oni\u0119te, poniewa\u017c w Ojczy\u017anie Niebieskiej nie ma zas\u0142on, lecz widzi si\u0119 tam rzeczy takimi, jakimi s\u0105 same w sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozum nie musi si\u0119 tam, w g\u00f3rze, trudzi\u0107, aby je poj\u0105\u0107, poniewa\u017c same ukazuj\u0105 si\u0119 takimi, jakimi s\u0105. Je\u015bli w siedzibie b\u0142ogos\u0142awionych istnieje jakie\u015b zaj\u0119cie \u2013 je\u015bli rzeczywi\u015bcie mo\u017cna je nazwa\u0107 zaj\u0119ciem \u2013 to jest nim cieszenie si\u0119 i rozkoszowanie rzeczami, kt\u00f3re widzi si\u0119 bez zas\u0142ony; tutaj, na ziemi, jednak tak nie jest.<\/p>\n\n\n\n<p>Poniewa\u017c natura ludzka sk\u0142ada si\u0119 z ducha i cia\u0142a, zas\u0142ona cia\u0142a przeszkadza duszy w widzeniu moich prawd. Sakramenty i wszystko inne s\u0105 zas\u0142oni\u0119te, a nawet Ja sam, S\u0142owo Ojca, mia\u0142em zas\u0142on\u0119 mojego Cz\u0142owiecze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie moje s\u0142owa i moj\u0105 Ewangeli\u0119 przekazywa\u0142em pod postaci\u0105 przyk\u0142ad\u00f3w i przypowie\u015bci. Ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 Mnie zrozumie\u0107, kto zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do Mnie, aby s\u0142ucha\u0107 Mnie z wiernym sercem, z pokor\u0105 i pragnieniem poznania prawd, kt\u00f3re im przekazywa\u0142em, aby wprowadza\u0107 je w czyn.<\/p>\n\n\n\n<p>Post\u0119puj\u0105c w ten spos\u00f3b, rozdzierali zas\u0142on\u0119, kt\u00f3ra ukrywa\u0142a moje prawdy, i odkrywali ukryty w nich skarb. Wiara, pokora i pragnienie poznania moich prawd by\u0142y dzie\u0142em, kt\u00f3rego dokonywali, a przez kt\u00f3re rozdzierali zas\u0142on\u0119 i odkrywali moje prawdy takimi, jakimi s\u0105 same w sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>W ten spos\u00f3b pozostawali ze Mn\u0105 i z dobrem zawartym w moich prawdach. Inni za\u015b, kt\u00f3rzy nie podj\u0119li tego wysi\u0142ku, wprawdzie docierali do zas\u0142ony moich prawd, ale nie do owocu, kt\u00f3ry si\u0119 za ni\u0105 znajdowa\u0142; tak wi\u0119c odchodzili z pustymi r\u0119kami i niczego zupe\u0142nie nie rozumieli, odwracali si\u0119 ode Mnie i opuszczali Mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak samo jest z moimi prawdami, kt\u00f3re z tak wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 objawi\u0142em ci o mojej Woli Bo\u017cej. Aby moje prawdy mog\u0142y zaja\u015bnie\u0107 jak niezas\u0142oni\u0119te s\u0142o\u0144ca \u2013 takie, jakimi s\u0105 w rzeczywisto\u015bci \u2013 ludzie musz\u0105 wykona\u0107 swoj\u0105 prac\u0119 i przej\u015b\u0107 drog\u0119, aby do nich dotrze\u0107 \u2013 a t\u0105 drog\u0105 jest wiara.<\/p>\n\n\n\n<p>Musz\u0105 pragn\u0105\u0107 moich prawd, chcie\u0107 je pozna\u0107, modli\u0107 si\u0119 i uni\u017cy\u0107 sw\u00f3j rozum, aby m\u00f3g\u0142 przyj\u0105\u0107 skarb i \u017cycie moich prawd. W ten spos\u00f3b rozedr\u0105 zas\u0142on\u0119 i odnajd\u0105 moje prawdy \u2013 ja\u015bniejsze ni\u017c s\u0142o\u0144ce.<\/p>\n\n\n\n<p>W przeciwnym razie pozostan\u0105 \u015blepi i powtarzam wobec nich s\u0142owa Ewangelii: \u201eMacie oczy, a nie widzicie, uszy, a nie s\u0142yszycie, macie j\u0119zyk, a jeste\u015bcie niemi\u201d. Widzisz, r\u00f3wnie\u017c w porz\u0105dku naturalnym rzeczy s\u0105 zas\u0142oni\u0119te.<\/p>\n\n\n\n<p>Owoce maj\u0105 zas\u0142on\u0119 sk\u00f3rki, ale kto ma szcz\u0119\u015bcie ich skosztowa\u0107? Ten, kto zada sobie trud, aby podej\u015b\u0107 do drzewa, zerwa\u0107 owoc i usun\u0105\u0107 sk\u00f3rk\u0119, kt\u00f3ra ukrywa ten owoc: ten kosztuje upragnionego owocu i \u017cywi si\u0119 nim.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten mi\u0142uje go i czyni z upragnionego owocu sw\u00f3j pokarm. Pola s\u0105 przykryte s\u0142om\u0105. Kto otrzymuje dobro ukryte pod \u017ad\u017ab\u0142ami? Ten, kto obna\u017cy te \u017ad\u017ab\u0142a, mo\u017ce zebra\u0107 ziarna, aby przygotowa\u0107 z nich chleb na sw\u00f3j codzienny pokarm.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednym s\u0142owem, wszystkie rzeczy tutaj, na ziemi, s\u0105 okryte zas\u0142on\u0105, aby cz\u0142owiek w\u0142o\u017cy\u0142 wysi\u0142ek, wol\u0119 i mi\u0142o\u015b\u0107 w to, by posi\u0105\u015b\u0107 te rzeczy i ich skosztowa\u0107.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>(Ksi\u0119ga Nieba Tom 28; 2 Sierpnia 1930)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Potem Jezus odszed\u0142 stamt\u0105d i pod\u0105\u017cy\u0142 w stron\u0119 Tyru i Sydonu. 22 A oto kobieta kananejska, wyszed\u0142szy z tamtych okolic, wo\u0142a\u0142a: \u00abUlituj si\u0119 nade mn\u0105, Panie, Synu Dawida! Moja c\u00f3rka jest ci\u0119\u017cko dr\u0119czona przez z\u0142ego ducha\u00bb. 23 Lecz On nie odezwa\u0142 si\u0119 do niej ani s\u0142owem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: \u00abOdpraw j\u0105, bo krzyczy za nami!\u00bb 24 Lecz On odpowiedzia\u0142: \u00abJestem pos\u0142any tylko do owiec, kt\u00f3re pogin\u0119\u0142y z domu Izraela\u00bb9. 25 A ona przysz\u0142a, upad\u0142a przed Nim i prosi\u0142a: \u00abPanie, dopom\u00f3\u017c mi!\u00bb 26 On jednak odpar\u0142: \u00abNiedobrze jest zabra\u0107 chleb dzieciom a rzuci\u0107 psom\u00bb. 27 A ona odrzek\u0142a: \u00abTak, Panie, lecz i szczeni\u0119ta jedz\u0105 z okruszyn, kt\u00f3re spadaj\u0105 ze sto\u0142\u00f3w ich pan\u00f3w\u00bb. 28 Wtedy Jezus jej odpowiedzia\u0142: \u00abO niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci si\u0119 stanie, jak chcesz!\u00bb Od tej chwili jej c\u00f3rka by\u0142a zdrowa. A ona przysz\u0142a, upad\u0142a przed Nim i prosi\u0142a: \u00abPanie, dopom\u00f3\u017c mi! \u00bb\u00a0(Mt 15,25) Dzi\u015b rano przyst\u0105pi\u0142am do Komunii \u015awi\u0119tej i znalaz\u0142am si\u0119 razem z Jezusem. By\u0142a tam obecna Kr\u00f3lowa Matka. C\u00f3\u017c za urok! Spojrza\u0142am na Matk\u0119 i ujrza\u0142am Jej Serce przemienione w Dzieci\u0105tko Jezus, spojrza\u0142am na Syna i ujrza\u0142am Matk\u0119 w Sercu Dzieci\u0105tka. W tym momencie przypomnia\u0142am sobie, \u017ce dzisiaj jest Trzech Kr\u00f3li i \u017ce id\u0105c za przyk\u0142adem \u015awi\u0119tych M\u0119drc\u00f3w, powinnam ofiarowa\u0107 co\u015b Dzieci\u0105tku Jezus. Jednak spostrzeg\u0142am, \u017ce nie mam nic, co mog\u0142abym Mu da\u0107. Widz\u0105c wi\u0119c moj\u0105 n\u0119dz\u0119, przysz\u0142a mi do g\u0142owy my\u015bl, by ofiarowa\u0107 Mu jako mirr\u0119 moje cia\u0142o ze wszystkimi cierpieniami, kt\u00f3re znosi\u0142am przez dwana\u015bcie lat, b\u0119d\u0105c przykut\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka4. By\u0142am gotowa cierpie\u0107 i pozosta\u0107 w nim tak d\u0142ugo, jak On zechce. Jako z\u0142oto bole\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 odczuwam, gdy pozbawia mnie swojej obecno\u015bci, co jest dla mnie czym\u015b najbardziej przykrym i bolesnym. Jako kadzid\u0142o moje ubogie modlitwy po\u0142\u0105czone z modlitwami Kr\u00f3lowej Matki, tak aby by\u0142y bardziej zadowalaj\u0105ce dla Dzieci\u0105tka Jezus. Z\u0142o\u017cy\u0142am wi\u0119c dar z pe\u0142n\u0105 ufno\u015bci\u0105, \u017ce Dzieci\u0105tko przyjmie to wszystko. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Jezus z wielkim upodobaniem przyj\u0105\u0142 moje ubogie dary, ale najbardziej cieszy\u0142 si\u0119 ufno\u015bci\u0105, z jak\u0105 Mu je przekaza\u0142am. Powiedzia\u0142 wi\u0119c do mnie: Ufno\u015b\u0107 ma dwa ramiona. Jednym ramieniem obejmuje moje Cz\u0142owiecze\u0144stwo i wykorzystuje Je jako drabin\u0119, aby wspi\u0105\u0107 si\u0119 do mojej Bosko\u015bci. Drugim za\u015b obejmuje Bosko\u015b\u0107 i strumieniami czerpie z Niej niebia\u0144skie \u0142aski. Tak wi\u0119c dusza zostaje ca\u0142kowicie zalana Istot\u0105 Bo\u017c\u0105. Kiedy dusza jest ufna, jest pewna, \u017ce otrzyma to, o co prosi. Ja pozwalam zwi\u0105za\u0107 sobie r\u0119ce i pozwalam jej czyni\u0107 to, co ona chce. Pozwalam jej wnikn\u0105\u0107 w moje Serce, tak i\u017c sama czerpie to, o co mnie poprosi\u0142a. Gdybym tak nie post\u0105pi\u0142, odczuwa\u0142bym wewn\u0119trzn\u0105 przemoc. Kiedy to m\u00f3wi\u0142, z piersi Dzieci\u0105tka i Matki wyp\u0142yn\u0119\u0142o wiele strumieni p\u0142ynu, kt\u00f3ry zala\u0142 ca\u0142\u0105 moj\u0105 dusz\u0119. Jednak nie potrafi\u0119 dok\u0142adnie powiedzie\u0107, jak nazywa si\u0119 ten p\u0142yn. Kr\u00f3lowa Matka znikn\u0119\u0142a. Potem razem z Dzieci\u0105tkiem wysz\u0142am na sklepienie nieba. Zobaczy\u0142am, \u017ce Jego ujmuj\u0105ce oblicze jest smutne. Powiedzia\u0142am do siebie: Mo\u017ce chce mleka, dlatego jest smutny. Powiedzia\u0142em wi\u0119c do Niego: Czy chcesz wypi\u0107 ode mnie, skoro nie ma Kr\u00f3lowej Matki?5 Jednak zanim to uczyni\u0142am, przestraszy\u0142am si\u0119, \u017ce to diabe\u0142, wi\u0119c aby si\u0119 upewni\u0107, uczyni\u0142am Mu wiele razy znak krzy\u017ca i powiedzia\u0142am do Niego: Czy Ty naprawd\u0119 jeste\u015b Jezusem z Nazaretu, Drug\u0105 Osob\u0105 Tr\u00f3jcy Przenaj\u015bwi\u0119tszej, Synem Dziewicy Maryi Matki Bo\u017cej? Dzieci\u0105tko zapewni\u0142o mnie, \u017ce tak. Zapewniona wi\u0119c, pozwoli\u0142am Mu si\u0119 napi\u0107 ode mnie. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Dzieci\u0105tko o\u017cywi\u0142o si\u0119 i przybra\u0142o radosny wygl\u0105d. Widzia\u0142am, jak s\u0105czy cz\u0119\u015b\u0107 tych strumieni, kt\u00f3rymi On sam mnie zala\u0142. Kiedy to czyni\u0142, czu\u0142am, jak przyci\u0105ga moje serce, poniewa\u017c wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce od Niego wychodzi\u0142o mleko, kt\u00f3re Jezus ode mnie czerpa\u0142. Kt\u00f3\u017c m\u00f3g\u0142by opisa\u0107, co zachodzi\u0142o mi\u0119dzy mn\u0105 a Dzieci\u0105tkiem Jezus? M\u00f3j j\u0119zyk nie potrafi tego wyrazi\u0107 i brak mi s\u0142\u00f3w, by to opisa\u0107. 4To znaczy od listopada 1887 r. Por. tom 1, rozdzia\u0142 26: S\u0142owa, kt\u00f3re Pan powiedzia\u0142, \u201eprzez pewien okres czasu\u201d (nie poda\u0142 mi dok\u0142adnie, ile czasu mia\u0142am tak nieprzerwanie cierpie\u0107), odebra\u0142am jako mniej wi\u0119cej czterdzie\u015bci dni, podczas gdy mija obecnie oko\u0142o dwunastu lat, odk\u0105d trwam w tym stanie. Te s\u0142owa wraz z tym fragmentem potwierdzaj\u0105, \u017ce pierwszy tom zosta\u0142 napisany w tym samym czasie co drugi. Por. tom VIII (08.04.1908), tom IX (14.10.1909) itd.&nbsp; 5Jest to z pewno\u015bci\u0105 j\u0119zyk mistyczny i duchowy. Pod symbolem mleka lub p\u0142ynu, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142a nieco wcze\u015bniej, kryje si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 i \u017cycie. Jezus powiedzia\u0142: Kt\u00f3\u017c jest moj\u0105 matk\u0105 i [kt\u00f3rzy] s\u0105 bra\u0107mi? (Por. tom II, 09.06.1899).&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 6 stycznia 1900 r.; www.wolaboza.org) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;.. Trwaj\u0105c w moim zwyczajowym stanie cierpienia i niedostatku, sp\u0119dzam ten czas z Jezusem, niejako w ciszy, ca\u0142kowicie Mu oddana, jak ma\u0142e niemowl\u0119. Tak wi\u0119c m\u00f3j s\u0142odki Jezus pozwoli\u0142 mi si\u0119 zobaczy\u0107 w moim wn\u0119trzu i przem\u00f3wi\u0142 do mnie: &#8222;C\u00f3rko moja, ufno\u015b\u0107 pok\u0142adana we Mnie jest ma\u0142ym ob\u0142okiem \u015bwiat\u0142a. Dusza pozostaje w nim tak otulona, \u017ce znikaj\u0105 wszystkie jej l\u0119ki, wszystkie w\u0105tpliwo\u015bci, wszystkie s\u0142abo\u015bci. Albowiem ufno\u015b\u0107 we Mnie nie tylko tworzy ten ma\u0142y ob\u0142ok \u015bwiat\u0142a, kt\u00f3ry j\u0105 ca\u0142kowicie otacza, ale od\u017cywia j\u0105 przeciwnymi pokarmami. Maj\u0105 one moc rozwiewania wszelkich l\u0119k\u00f3w, w\u0105tpliwo\u015bci i s\u0142abo\u015bci. Bo zaufanie do Mnie rozwi\u0105zuje l\u0119k i karmi dusz\u0119 czyst\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Rozwi\u0105zuje w\u0105tpliwo\u015bci i daje jej bezpiecze\u0144stwo, odbiera s\u0142abo\u015b\u0107 i daje si\u0142\u0119, a nawet wi\u0119cej, czyni j\u0105 tak \u015bmia\u0142\u0105 w obcowaniu ze Mn\u0105, \u017ce przywiera do Mojej piersi i ssie, ssie, i karmi si\u0119, ani nie chce \u017cadnego innego pokarmu.&nbsp; A kiedy widzi, \u017ce podczas ssania nic nie wychodzi , a Ja pozwalam na to, aby pobudzi\u0107 j\u0105 do wy\u017cszego zaufania, to ona si\u0119 nie m\u0119czy, ani nie odsuwa od Mojej piersi, lecz przeciwnie, ssie jeszcze mocniej, uderza g\u0142ow\u0105 o Moj\u0105 pier\u015b, a Ja si\u0119 z tego \u015bmiej\u0119, i pozwalam jej na to.&nbsp; Dusza ufna, jest Moim u\u015bmiechem i Moj\u0105 rozrywk\u0105.&nbsp; Ten, kto ufa Mi, kocha Mnie, docenia Mnie. Wierzy, \u017ce jestem bogaty, pot\u0119\u017cny, niezmierzony. Ale ten, kto nie ma zaufania, nie kocha Mnie prawdziwie, nie czci Mnie, uwa\u017ca Mnie za biednego, bezsilnego, ma\u0142ego. Co za obraza Mojej dobroci!&#8221; (8 pa\u017adziernika 1919 r., Ksi\u0119ga Nieba, Tom 12)&nbsp; &nbsp;\u00abTak, Panie, lecz i szczeni\u0119ta jedz\u0105 z okruszyn, kt\u00f3re spadaj\u0105 ze sto\u0142\u00f3w ich pan\u00f3w\u00bb. (Mt 15,27) Po przej\u015bciu przez kilka dni pozbawienia(Jezusa) i \u0142ez, by\u0142am do\u015b\u0107 zdezorientowana i wyniszczona w sobie. Powtarza\u0142am sobie w moim wn\u0119trzu: &#8222;Powiedz mi, Bo\u017ce m\u00f3j, dlaczego ode mnie odszed\u0142e\u015b? W czym Ci\u0119 obrazi\u0142am, \u017ce nie pozwalasz si\u0119 ju\u017c widzie\u0107 &#8211; a kiedy pozwalasz si\u0119 widzie\u0107, jeste\u015b prawie ukryty i milcz\u0105cy? O prosz\u0119, pozw\u00f3l mi nie czeka\u0107 i czeka\u0107 ju\u017c d\u0142u\u017cej, bo moje serce nie mo\u017ce ju\u017c tego znie\u015b\u0107!&#8221;. W ko\u0144cu Jezus ukaza\u0142 si\u0119 nieco wyra\u017aniej, a widz\u0105c mnie tak wyniszczon\u0105, powiedzia\u0142 do mnie:&#8230; &#8222;Gdyby\u015b wiedzia\u0142a, jak bardzo kocham pokor\u0119! Pokora jest najmniejsz\u0105 ro\u015blin\u0105, jak\u0105 mo\u017cna znale\u017a\u0107, ale jej ga\u0142\u0119zie s\u0105 tak wysokie, \u017ce si\u0119gaj\u0105 nieba, wij\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 Mojego Tronu i przenikaj\u0105 do Mojego Serca.&nbsp; Ta ma\u0142a ro\u015blina to pokora, a ga\u0142\u0119zie, kt\u00f3re ta ro\u015blina wypuszcza, to zaufanie; nie mo\u017ce wi\u0119c by\u0107 prawdziwej pokory bez zaufania. Pokora bez ufno\u015bci jest fa\u0142szyw\u0105 cnot\u0105&#8221;&#8230;&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 2; 3 kwietnia 1899). \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;.. Dzi\u015b rano poczu\u0142am w sobie l\u0119k, \u017ce to mo\u017ce nie Jezus, ale demon, kt\u00f3ry chcia\u0142 mnie zwie\u015b\u0107. Jezus przyszed\u0142, a gdy zobaczy\u0142 mnie w tym l\u0119ku, powiedzia\u0142 do mnie: &#8222;Pokora jest zabezpieczeniem [stra\u017c\u0105] dla niebia\u0144skich \u0142ask. Pokora przyodziewa dusz\u0119 w takie bezpiecze\u0144stwo, \u017ce sztuczki przeciwnika nie mog\u0105 do niej przenikn\u0105\u0107. Pokora zabezpiecza wszystkie \u0142aski niebia\u0144skie, tak \u017ce tam, gdzie widz\u0119 pokor\u0119, pozwalam bez zastrze\u017ce\u0144 sp\u0142ywa\u0107 wszelkim \u0142askom niebia\u0144skim. Dlatego nie k\u0142opocz si\u0119 z tego powodu, lecz raczej prostym spojrzeniem patrz zawsze w siebie, czy jeste\u015b przyobleczona pi\u0119kn\u0105 pokor\u0105 i nie martw si\u0119 o nic innego.&#8221; Nast\u0119pnie pokaza\u0142 mi wiele os\u00f3b konsekrowanych \u017cycia zakonnego, a w\u015br\u00f3d nich kap\u0142an\u00f3w &#8211; nawet takich, kt\u00f3rzy prowadzili \u015bwi\u0119te \u017cycie.&nbsp; Jednak chocia\u017c byli dobrzy, brakowa\u0142o im ducha prostoty i wiary w tak wiele \u0142ask, i wiele sposob\u00f3w, jakich Pan u\u017cywa [w post\u0119powaniu] z duszami.&nbsp; Jezus powiedzia\u0142 do mnie: &#8222;Komunikuj\u0119 si\u0119 zar\u00f3wno z pokornymi, jak i z prostymi, bo oni natychmiast wierz\u0105 w Moje \u0142aski i bardzo je ceni\u0105, cho\u0107 s\u0105 nieuczeni i ubodzy. Ale z tymi innymi, jak widzisz, jestem bardzo pow\u015bci\u0105gliwy, bo pierwszym krokiem, kt\u00f3ry zbli\u017ca dusz\u0119 do Mnie, jest wiara; dlatego zdarza si\u0119, \u017ce ci, przy ca\u0142ej swojej nauce, nauczaniu, a nawet \u015bwi\u0119to\u015bci, nigdy nie doznaj\u0105 promienia niebia\u0144skiego \u015bwiat\u0142a, to znaczy, \u017ce id\u0105 dalej drog\u0105 naturaln\u0105 i nigdy nie dochodz\u0105 tak daleko, nawet w najmniejszym stopniu, by dotkn\u0105\u0107 tego, co nadprzyrodzone. To jest te\u017c pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego w ci\u0105gu Mojego \u015bmiertelnego \u017bycia nie by\u0142o w\u015br\u00f3d moich uczni\u00f3w uczonego, kap\u0142ana ani mo\u017cnego cz\u0142owieka, lecz tylko niewykszta\u0142ceni i pochodz\u0105cy z niskich \u015brodowisk &#8211; ci bowiem byli pokorniejsi i pro\u015bci, a tak\u017ce bardziej sk\u0142onni do sk\u0142adania dla Mnie wielkich ofiar.&#8221;&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; tom 2; 19 maja 1899) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;.. Tego ranka by\u0142am w takim stanie wyniszczenia siebie, \u017ce dosz\u0142am a\u017c do tego, i\u017c zacz\u0119\u0142am uwa\u017ca\u0107 siebie za odra\u017caj\u0105c\u0105 i uci\u0105\u017cliw\u0105. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jestem najbardziej godnym pogardy stworzeniem, jakie mo\u017cna znale\u017a\u0107. Widzia\u0142am siebie jak ma\u0142ego robaka, kt\u00f3ry rzuca\u0142 si\u0119 i wi\u0142, lecz wci\u0105\u017c pozostawa\u0142 tam, w brudzie, niezdolny uczyni\u0107 ani jednego kroku. O Bo\u017ce, c\u00f3\u017c za ludzkie n\u0119dze! Mimo \u017ce otrzyma\u0142am tak wiele \u0142ask, wci\u0105\u017c jestem taka z\u0142a! M\u00f3j dobry Jezus, zawsze dobry dla tej n\u0119dznej grzesznicy, przyszed\u0142 i powiedzia\u0142 mi: \u201ePogarda dla samej siebie jest godna pochwa\u0142y wtedy, gdy jest dobrze odziana w ducha wiary; lecz je\u015bli nie jest otulona duchem wiary, zamiast przynie\u015b\u0107 ci dobro, mo\u017ce wyrz\u0105dzi\u0107 ci szkod\u0119. Rzeczywi\u015bcie, gdyby\u015b widzia\u0142a siebie tak\u0105, jaka jeste\u015b, niezdoln\u0105 do uczynienia czegokolwiek dobrego, bez ufno\u015bci, przygn\u0119bion\u0105, nie odwa\u017cy\u0142aby\u015b si\u0119 uczyni\u0107 ani jednego kroku na drodze dobra. Lecz je\u015bli oprzesz si\u0119 na Mnie, to znaczy, je\u015bli przyodziejesz si\u0119 w ducha wiary \u2013 poznasz siebie i b\u0119dziesz sob\u0105 gardzi\u0107, a jednocze\u015bnie, poznaj\u0105c Mnie, b\u0119dziesz pe\u0142na ufno\u015bci i b\u0119dziesz mog\u0142a wszystko uczyni\u0107 z Moj\u0105 pomoc\u0105. A zatem, je\u015bli b\u0119dziesz post\u0119powa\u0107 w ten spos\u00f3b, b\u0119dziesz kroczy\u0107 swoj\u0105 drog\u0105 zgodnie z prawd\u0105\u201d. Jak wiele dobra sprawi\u0142y te s\u0142owa Jezusa w mojej duszy! Zrozumia\u0142am, \u017ce musz\u0119 wej\u015b\u0107 w swoj\u0105 nico\u015b\u0107 i wiedzie\u0107, kim jestem, lecz nie mog\u0142am na tym poprzesta\u0107; zaraz po tym, jak pozna\u0142am siebie, musz\u0119 zanurzy\u0107 si\u0119 w niezmierzonym morzu Boga i tam si\u0119 zatrzyma\u0107, aby zaczerpn\u0105\u0107 wszystkich \u0142ask, kt\u00f3rych potrzebuje moja dusza; w przeciwnym razie moja natura os\u0142abnie, a demon b\u0119dzie szuka\u0142 sposob\u00f3w, aby pogr\u0105\u017cy\u0107 mnie w nieufno\u015bci. Niech Pan b\u0119dzie zawsze uwielbiony i niech wszystko b\u0119dzie ku Jego chwale! (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 2; 26 maja 1899) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;&#8230; &nbsp;&#8222;Upokorzenie trzeba nie tylko przyj\u0105\u0107, ale i pokocha\u0107, jak si\u0119 prze\u017cuwa potraw\u0119. I jak gorzki pokarm jest tym bardziej gorzki, im bardziej si\u0119 go \u017cuje, tak upokorzenie, gdy jest dobrze prze\u017cuwane, przynosi umartwienie.&nbsp; A te &#8211; tj. upokorzenie i umartwienie &#8211; s\u0105 dwoma niezwykle pot\u0119\u017cnymi \u015brodkami do wyj\u015bcia z pewnych trudno\u015bci i uzyskania potrzebnych \u0142ask.&nbsp; Cho\u0107 wydaje si\u0119 to szkodliwe dla ludzkiej natury, jak gorzki pokarm, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 raczej szkodliwy ni\u017c dobry &#8211; tak te\u017c wydaje si\u0119 z upokorzeniem i umartwieniem, a jednak tak nie jest.&nbsp; Im bardziej kawa\u0142ek \u017celaza jest kuty na kowadle, tym bardziej iskrzy ogniem i jest oczyszczany. Tak samo jest z dusz\u0105: im bardziej jest poni\u017cana i uderzana na kowadle umartwienia, tym bardziej iskrzy si\u0119 niebia\u0144skim ogniem i jest oczyszczana, je\u015bli naprawd\u0119 chce i\u015b\u0107 drog\u0105 dobra. Ale je\u015bli jest fa\u0142szywa, to we wszystkim dzieje si\u0119 co\u015b odwrotnego&#8221;.&nbsp; (z &#8222;Ksi\u0119gi Nieba&#8221;; Do u\u017cytku prywatnego &#8211; tom 3; 30 grudnia 1899) \u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026&#8230;&#8230;.. \u201eMoja c\u00f3rko, tutaj, na ziemi, wszystko jest zas\u0142oni\u0119te, zar\u00f3wno w porz\u0105dku nadprzyrodzonym, jak i naturalnym. Tylko w Niebie rzeczy s\u0105 niezas\u0142oni\u0119te, poniewa\u017c w Ojczy\u017anie Niebieskiej nie ma zas\u0142on, lecz widzi si\u0119 tam rzeczy takimi, jakimi s\u0105 same w sobie. Rozum nie musi si\u0119 tam, w g\u00f3rze, trudzi\u0107, aby je poj\u0105\u0107, poniewa\u017c same ukazuj\u0105 si\u0119 takimi, jakimi s\u0105. Je\u015bli w siedzibie b\u0142ogos\u0142awionych istnieje jakie\u015b zaj\u0119cie \u2013 je\u015bli rzeczywi\u015bcie mo\u017cna je nazwa\u0107 zaj\u0119ciem \u2013 to jest nim cieszenie si\u0119 i rozkoszowanie rzeczami, kt\u00f3re widzi si\u0119 bez zas\u0142ony; tutaj, na ziemi, jednak tak nie jest. Poniewa\u017c natura ludzka sk\u0142ada si\u0119 z ducha i cia\u0142a, zas\u0142ona cia\u0142a przeszkadza duszy w widzeniu moich prawd. Sakramenty i wszystko inne s\u0105 zas\u0142oni\u0119te, a nawet Ja sam, S\u0142owo Ojca, mia\u0142em zas\u0142on\u0119 mojego Cz\u0142owiecze\u0144stwa. Wszystkie moje s\u0142owa i moj\u0105 Ewangeli\u0119 przekazywa\u0142em&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-1481","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wybrane"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1481","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1481"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1481\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1482,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1481\/revisions\/1482"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1481"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1481"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wybrane.echobogafiat.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1481"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}