WYBRANE TEKSTY Z KSIĘGI NIEBA

Czwartek,  IV Tydzień Okresu Zwykłego            (Mk 6,7-13)

„Wówczas Jezus przywołał do siebie dwunastu i wysłał ich po dwóch na raz. Dał im władzę wypędzania duchów nieczystych” (Mk 6,7)   

„Chcę cię nauczyć, jak masz być przy Mnie: najpierw wejdź we Mnie, przemień się we Mnie i weź to, co we Mnie znajdziesz.

Po drugie, gdy już całkowicie napełnisz się Mną, wyjdź i działaj razem ze Mną, tak jakbyś ty i Ja byli jednym Jedynym; tak aby gdy Ja się poruszam, ty także się poruszasz, gdy Ja myślę, ty myślisz o tym samym; krótko mówiąc — cokolwiek Ja czynię, ty również czyń.

Po trzecie, oddal się na chwilę ode Mnie i idź z tymi aktami, które wspólnie dokonaliśmy, do ludzi, i daj wszystkim i każdemu z osobna wszystko to, czego razem dokonaliśmy — to znaczy, daj każdemu moje Boskie Życie. Następnie natychmiast wróć do Mnie i w imieniu wszystkich złóż Mi tę chwałę, którą powinni Mi oddać, modląc się za nich, usprawiedliwiając ich, wynagradzając za nich i kochając za nich.

Ach tak, kochaj Mnie za wszystkich, nasyć Mnie miłością! We Mnie nie ma namiętności, lecz gdyby mogła istnieć jakaś, miłość byłaby jedyną i wyłączną.

Lecz miłość we Mnie jest czymś więcej niż namiętnością — jest raczej moim Życiem; a podczas gdy namiętności mogą zostać zniszczone, życie nie. Widzisz więc, jak bardzo potrzebuję, by Mnie kochano? Kochaj Mnie zatem, kochaj Mnie.”

(z Księgi Nieba ,  Tom 8; 9. luty 1908)

………………………………

„Moja córko, dusza może poznać, czy opanowała swoje namiętności, gdy zostaje dotknięta przez pokusy albo przez ludzi i nie zwraca na to uwagi.

Jeśli na przykład dusza jest kuszona do nieczystości i opanowała tę namiętność, nie zważa na nią, a jej natura sama pozostaje na swoim miejscu.

Jeśli jednak tak nie jest, dusza staje się rozdrażniona, pogrąża się w smutku i czuje, jak przez jej ciało przepływa skażony nurt.

Albo gdy ktoś zostaje upokorzony czy znieważony przez drugiego, a opanował namiętność pychy, pozostaje w pokoju.

Jeśli jednak nie, odczuwa w sobie strumień ognia, oburzenia i pychy, który całkowicie go wytrąca z równowagi; w istocie, jeśli namiętność istnieje, ujawnia się przy odpowiedniej sposobności; i tak jest ze wszystkim innym.”

(tom 6; 20 kwietnia 1905)

…………………

„Moja córko, jest absolutną Wolą Boga, aby pisma o mojej Woli Bożej zostały opublikowane. Cokolwiek by się wydarzyło, Ona nad wszystkim zatriumfuje.

Nawet gdyby miało to trwać latami, Ona będzie umiała tak wszystkim pokierować, aby Jej absolutna Wola się wypełniła. Moment ich ukazania się zależy od tego i jest uwarunkowany tym, kiedy ludzie przygotują się na przyjęcie tak wielkiego dobra.

Zależy on także od tych, którzy mają się tym zająć, stać się Jej rzecznikami i złożyć ofiarę, by przynieść nową erę pokoju — nowe słońce, które rozproszy wszystkie chmury zła. Gdybyś wiedziała, ile łask i oświeceń przygotowałam dla tych, których widzę gotowymi zająć się tymi pismami!

Oni jako pierwsi odczują balsam, światło i życie mojego FIAT. Spójrz na Mnie: w moich rękach trzymam szaty, pokarm, ozdoby i dary przygotowane dla tych, którzy mają się nimi zająć.

Lecz rozglądam się, aby zobaczyć, kto jest prawdziwie przygotowany, by napełnić go przywilejami koniecznymi do tak świętego dzieła, które tak bardzo kocham i które pragnę, aby zostało dokonane.

Muszę ci jednak powiedzieć: „Biada tym, którzy się sprzeciwiają lub stawiają przeszkody!” Ty zaś nie zmieniaj niczego — nawet przecinka — z tego, co jest konieczne, aby przygotować Królestwo mojej Woli Bożej.

Niech z naszej strony niczego nie zabraknie w tym wszystkim, co trzeba uczynić, aby dać ludziom to wielkie dobrodziejstwo. Gdy tylko ludzie się przygotują, niech znajdą wszystko, co konieczne i we właściwym porządku.

Czyż nie uczyniłam tego samego w dziele Odkupienia? Wszystko przygotowałam, wszystko uczyniłam i wycierpiałam, a widziałam wiele przeciwności: moi właśni apostołowie byli chwiejni, pełni wątpliwości i lęku, tak że nawet uciekli, gdy zobaczyli Mnie w rękach wrogów, pozostawiając Mnie samą.

Ponadto nie było Mi dane oglądać żadnych owoców, dopóki byłam na ziemi. Mimo to nie zaniedbałam niczego, co było konieczne do pełni dzieła Odkupienia.

Gdy otworzą oczy i zobaczą, co uczyniłam, powinni znaleźć cały skarb potrzebny do przyjęcia Odkupienia i nie powinno im niczego brakować, by osiągnąć owoc mojego przyjścia na ziemię.

Moja córko, Królestwo mojego Odkupienia i Królestwo Mojej Woli są tak ściśle ze sobą złączone, że podają sobie rękę i niemal dzielą ten sam los wobec ludzkiej niewdzięczności. Lecz ta, która ma dać i ukształtować tak wielkie dobro, nie powinna zwracać na to uwagi ani się na tym zatrzymywać.

Musimy dokonywać dzieł pełnych i doskonałych, aby z naszej strony niczego nie brakowało, a oni — gdy się przygotują — mogli znaleźć wszystko, co konieczne do przyjęcia Królestwa Mojej Woli.”

(tom 24; 2 sierpnia 1928)

“…wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.” (Mk 6,13)

Dziś rano, znajdując się poza sobą, zobaczyłam, że mój słodki Jezus bardzo cierpi. Poprosiłam Go, aby podzielił się ze mną swoimi boleściami, a On powiedział do mnie: Ty też cierpisz. Ja zajmę twoje miejsce, a ty bądź dla Mnie pielęgniarką. Zdawało się więc, że Jezus położył się w moim łóżku, a ja obok Niego. Zaczęłam przeglądać Jego głowę i kolejno usuwałam wbite w nią ciernie. Potem podeszłam do Jego ciała i zbadałam wszystkie Jego rany, wytarłam z nich krew i ucałowałam je. Nie wiedziałam jednak, jak mam je namaścić, żeby złagodzić Jego cierpienie. Wtedy zobaczyłam, że wypływa ze mnie oliwa. Zebrałam ją i namaściłam rany Jezusa, ale z pewną obawą, gdyż nie wiedziałam, co oznacza ta oliwa, która ze mnie wypływa.

 Jednak Błogosławiony Jezus dał mi do zrozumienia, że poddanie się Woli Bożej jest oliwą, która namaszcza i łagodzi nasze boleści oraz jest jednocześnie oliwą, która namaszcza i łagodzi boleści ran Jezusa. Przez dłuższy czas wykonywałam dla mojego drogiego Jezusa to zadanie. Potem On zniknął, a ja powróciłam do siebie. 

(tom 3; 23 kwietnia 1900 ; wolaboza.org)