WYBRANE TEKSTY Z KSIĘGI NIEBA

Środa II tydzień Okresu Zwykłego (Mk 3,1-6)

1 Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. 2 A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. 3 On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku!». 4 A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli. 5 Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. 6 A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda  zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

„On (…) pełen żalu z powodu zatwardziałości ich serc (…)”. (Mk 3,5)

… Każdą chwilę Twojego życia chcę przypieczętować moim „kocham Cię”: Kocham Cię w Twoich Narodzinach, kocham Cię w zimnie, które wycierpiałeś, kocham Cię w każdej kropli mleka, którą wypiłeś od Twojej Najświętszej Matki; zamierzam wypełnić moim „kocham Cię” pieluchy, którymi owijała Cię Twoja Matka; rozpościeram moje „kocham Cię” na tej ziemi, gdzie Twoja droga Matka położyła Cię w żłobie i gdzie Twoje najczulsze kończyny odczuwały szorstkość siana, ale bardziej niż siana, twardość serc… 

(z „Księgi Nieba”; do użytku prywatnego –  tom 17; 17 maja 1925 )

————————

Pierwszym słowem, które Jezus wypowiedział na krzyżu, było słowo przebaczenia, usprawiedliwienia swoich katów i wszystkich grzesznych dusz przed Ojcem, przemiany jego sprawiedliwości w miłosierdzie. 

Więc i my chcemy ofiarować Ojcu akty usprawiedliwienia za grzeszników, aby On poruszony naszą prośbą o przebaczenie nie pozwolił już żadnej duszy wpaść do piekła. Chcemy też zjednoczyć się z Jezusem, ustawić się, jako strażnicy w sercach ludzi, aby nikt już nie mógł Go obrazić.

Dajmy wolną rękę Jego Miłości w nas, gdy radośnie przyjmujemy wszystko, co na nas nakłada: chłód serca, suchość ducha, ciemności, uciski, pokusy, rozproszenia, oszczerstwa, choroby i inne cierpienia, aby zaoferować mu zadośćuczynienie za to, co cierpi od stworzeń. Ale Jezus nie tylko w nas daje wolną rękę swojej miłości. Bardzo często, gdy doświadcza chłodu serca ze strony ludzi, przychodzi do duszy i pozwala jej odczuć swój chłód. Jeśli dusza jest na to wrażliwa, to Jezus czuje się wynagrodzony za wszelką oziębłość ze strony stworzeń, a ta oziębłość będzie czuwać w sercach ludzi, aż pokochają Tego, który ich kocha.

Jezu, moje ukochane dobro! Tak bardzo cierpisz z powodu utraty dusz. Ze współczucia dla ciebie oddaję całą moją istotę do twojej dyspozycji. Wezmę na siebie cierpienia Twoje i grzeszników. Wtedy zostaniesz orzeźwiony, a grzesznicy zostaną związani z Tobą.

Mój Jezu, spraw, aby cała moja istota rozpłynęła się w miłości, aby dawać Ci pociechę bez przerwy i osładzać wszystkie Twoje gorycze. 

(z „Zegara Męki Jezusa Chrystusa”; Godzina od 19 do 20: Wieczerza Starotestamentalna).

–——————–

Córko moja, pozwól Mi wylać Moją Miłość. Wynagradzaj ze Mną za tych, którzy czyniąc dobro, okrywają Mnie hańbą. Ci Żydzi przyoblekają Mnie w moje szaty, aby bardziej Mnie skompromitować przed ludźmi i przekonać ich, że jestem zbrodniarzem. Czynność ubierania Mnie była pozornie dobra, ale w rzeczywistości była zła… Ach, jakże wielu spełnia dobre uczynki, udziela sakramentów lub je przyjmuje z ludzkim, a nawet złym zamiarem! 

Ale dobro źle uczynione przynosi zatwardziałość. Ja zaś chcę być ukoronowany po raz drugi, znosząc dotkliwsze cierpienie niż za pierwszym razem, ażeby przełamać tę zatwardziałość i moimi cierniami przyciągnąć ich do siebie… Ach, córko moja, ta druga koronacja jest dla Mnie jeszcze boleśniejsza. Czuję, jak gdyby moja głowa pływała w kolcach, i przy każdym poruszeniu, które czynię, lub przy każdym pchnięciu, które Mi zadają, ponoszę wiele okrutnych śmierci… Naprawiam w ten sposób zły zamiar znieważania. Wynagradzam za tych, którzy bez względu na stan duszy, w jakim się znajdują, zamiast myśleć o własnym uświęceniu, zajmują się zbędnymi rzeczami i odrzucają moją łaskę, i w ten sposób zadają mi jeszcze dotkliwsze ukłucia cierniami. Ja tymczasem jestem zmuszony jęczeć, płakać krwawymi łzami i łaknąć ich zbawienia. Ach, robię wszystko, aby ich kochać, a oni robią wszystko, aby Mnie obrażać! Przynajmniej ty jedna nie pozostawiaj Mnie samego w moim bólu i zadośćuczynieniu.

(z „Zegara Męki Jezusa Chrystusa”; Godzina od 10 do 11 rano: JEZUS BIERZE KRZYŻ I WYRUSZA NA KALWARIĘ;)