UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ RODZINY -A- (Mt 2, 13-15.19-23)
„Przybył do miasta, zwanego Nazaret i tam osiadł. ” (Mt 2,23).
„… O proszę, naśladuj Mnie, gdy byłem w domu w Nazarecie: Mój umysł nie był zajęty niczym innym, jak tylko chwałą Ojca i zbawieniem dusz; Moje usta otwierały się tylko na święte rozmowy. Swoimi słowami starałem się zadośćuczynić za zniewagi wobec Ojca, przebić serca strzałami i pociągnąć je do Mojej Miłości – najpierw Matki Mojej i Świętego Józefa.
Jednym słowem wszystko było odnoszące się do Boga, wszystko było robione dla Boga i wszystko zwracało się do Niego. Dlaczego nie możesz czynić tego samego?”…
(z „Księgi Nieba”;Do użytku prywatnego – tom 1; (20))
———————
———————
(…) Potem rozważałam, towarzysząc mojemu słodkiemu Jezusowi w pokoiku, w Nazarecie, aby śledzić Jego Akty: „Mój umiłowany Jezus z pewnością posiadał Królestwo swej Woli w swym ukrytym życiu w domu(w Nazarecie); albowiem Najwyższa Pani posiadała Jego FIAT, On sam był Wolą Bożą, a święty Józef pośród tych mórz bezgranicznego światła – jakże mógłby nie pozwolić, aby także on był rządzony przez tę Najświętszą Wolę?”
Gdy się nad tym zastanawiałam, Jezus, moje Najwyższe Dobro, westchnął z bólem we mnie i powiedział do mnie: „Córko moja, z pewnością w tym domu nazaretańskim Moja Boża Wola rządziła „na ziemi, jak w niebie”. Ja i Moja Matka Niebiańska nie znaliśmy innej Woli, Święty Józef żył w odbiciach tej Naszej – ale Ja byłem, jak król bez ludu, samotny, bez orszaku, bez wojska.
A Moja Matka była jak Królowa była bez potomstwa, gdyż nie była otoczona innymi dziećmi, które byłyby Jej godne. Nie miała takich, którym mogłaby powierzyć swą królewską koronę, aby posiadać [własną] linię rodową swych szlachetnych potomków – samych królów i królowe.
Mnie przypadł ból bycia królem bez ludu, a jeśli tych, którzy Mnie otaczali, można nazwać ludem, był to lud chory: ślepi, niemi, głusi, chromi, pokryci ranami. Był to lud, który przynosił Mi hańbę, nie chwałę; lud, który Mnie nawet nie znał ani nie chciał poznać. Tak więc byłem królem tylko dla siebie samego, a moja Matka była królową bez długiego pokolenia swego rodu królewskich dzieci.
Aby jednak można było nazwać to moim Królestwem i moim panowaniem, musiałem mieć ministrów. Chociaż święty Józef był moim pierwszym ministrem, jeden minister nie stanowi jeszcze ministerstwa. Musiałem mieć wielkie wojsko, gotowe do walki w obronie praw Królestwa mojej Woli Bożej, oraz wierny lud, którego jedynym prawem byłoby prawo mojej Woli.
Tak jednak nie było, córko moja; więc nie mogę powiedzieć, że kiedy przyszedłem na ziemię, posiadałem już Królestwo Mojego FIAT. Nasze Królestwo było więc tylko dla Nas, ponieważ Porządek Stworzenia i godność królewska człowieka nie zostały jeszcze przywrócone.
Jednakże, ponieważ Ja i moja Niebieska Matka żyliśmy całkowicie w Woli Bożej, zostało zasiane ziarno i utworzony zaczyn, aby nasze Królestwo na ziemi mogło wykiełkować i wzrastać.
Zostały więc poczynione wszystkie przygotowania, wyproszone wszystkie łaski, wycierpiane wszystkie cierpienia, aby Królestwo Mojej Woli zapanowało na ziemi. Dlatego Nazaret można nazwać miejscem, w którym Królestwo naszej Woli zostało przywołane na nowo.”
(z „Księgi Nieba”; Do użytku prywatnego – tom 24; 7 lipca 1928)