Sobota II tydzień Adwentu (Mt 17,9a.10-13.)
A gdy schodzili z góry,10 Wtedy zapytali Go uczniowie: «Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» 11 On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. 12 Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał». 13 Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.
Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go (Mt 17,12)
Moje oddanie Woli Bożej trwa. O, z jaką czułością Ona oczekuje mnie w Swoim “matczynym” łonie, mówiąc:
’Córko Mojej Woli, nie zostawiaj Mnie samej. Twoja mama chce cię mieć przy sobie. Pragnę twojego towarzystwa w ciągłej pracy, którą wykonuję dla wszystkich stworzeń. Robię dla nich wszystko i nie opuszczam ich nawet na chwilę, bo gdybym ich opuściła, straciliby życie. A jednak są tacy, którzy Mnie nie uznają, ale nawet obrażają, podczas gdy Ja jestem dla nich wszystkim.
O jakże trudna jest samotność!
Dlatego tęsknię za tobą, Moja córko. Jak drogie jest Mi twoje towarzystwo w Moich Aktach! Towarzystwo czyni pracę przyjemną, zdejmuje jej ciężar i przynosi nowe radości”…
(z „Księgi Nieba”; Do użytku prywatnego – tom 30; 9 listopada 1931)
——————-
Kiedy stworzenia zmęczą się walką między sobą, wtedy Bóg wywoła swoją wojnę miłości, a Jego Wola zstąpi z Nieba i zatriumfuje.
26 kwietnia 1921, Tom 12 Księgi Nieba
Nadal trwam w swoim bolesnym stanie. Gdy tylko przyszedł mój słodki Jezus, przyciągnął mnie mocno do siebie i powiedział do mnie: “Córko moja, powtarzam ci, nie patrz na ziemię. Pozwólmy im działać. Chcą prowadzić wojnę? Niech ją prowadzą.
Kiedy się zmęczą, Ja też wywołam wojnę. Ich zmęczenie złem, ich rozczarowanie, zawód i poniesione straty skłonią ich do przyjęcia Mojej wojny.
Moja wojna będzie wojną miłości. Moja Wola zstąpi pośród nich z Nieba. Wszystkie twoje akty i akty innych, dokonane w Mojej Woli, będą prowadzić wojnę ze stworzeniami, ale nie będzie to wojna krwi.
Będą walczyć bronią miłości, przynosząc im dary, łaski i pokój.
Dadzą im zaskakujące rzeczy, aby zadziwić niewdzięcznego człowieka.
Moja Wola, armia Nieba, za pomocą boskiej broni zawstydzi człowieka, obezwładni go i da mu światło, aby nie widział zła, ale widział dary i bogactwa, którymi chcę go wzbogacić. Akty dokonane w Mojej Woli, niosące w sobie moc twórczą, będą nowym zbawieniem człowieka. Zstępując z Nieba, przyniosą na ziemię wszelkie dobra, przyniosą Nową Erę i triumf nad ludzką niegodziwością.
Pomnażaj więc swoje akty w Mojej Woli, aby utworzyć broń, dary oraz łaski i tym samym móc zstąpić pośród stworzeń i podbić ich miłością.
Następnie dodał bardziej bolesnym tonem: Córko moja, stanie się ze Mną tak, jak z biednym ojcem, którego złe dzieci nie tylko go obrażają, lecz także chciałyby go zabić. A jeśli tego nie robią, to dlatego, że nie mogą. Nic więc dziwnego, że te dzieci zabijają się nawzajem, skoro chcą zabić własnego ojca, skoro jedno jest przeciwko drugiemu, skoro popadają w nędzę, tak iż wszyscy umierają, a co gorsza, nawet nie pamiętają, że mają ojca.
Cóż więc czyni ten ojciec?
Podczas gdy dzieci walczą, ranią się nawzajem i umierają z głodu, ojciec, wygnany przez swoje własne dzieci, poci się, aby nabyć nowe bogactwa, dary i lekarstwa dla swoich dzieci. A kiedy widzi, że są niemal zgubione, idzie do nich, aby uczynić je bogatszymi, daje im lekarstwa na ich rany i przynosi wszystkim pokój i szczęście.
Dzieci te, przezwyciężone tak wielką miłością, wiążą się ze swoim ojcem trwałym pokojem i go miłują. Tak samo będzie ze Mną.
Pragnę cię więc w Mojej Woli jako zaufaną córkę Mojej Woli. Chcę, abyś razem ze Mną pracowała i nabywała nowe bogactwa, aby przekazać je stworzeniom.
Bądź Mi wierna i nie zajmuj się niczym innym.