ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW SZYMONA I JUDY TADEUSZA (Łk 6,12-19)
„Przywołał do siebie swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami” (Łk 6,13).
Gdy dalej trwałam w moim zwyczajnym stanie, przyszedł na krótko błogosławiony Jezus, a gdy się modliłam, przycisnął mnie mocno do siebie i powiedział:
„Moja córko, modlitwa jest muzyką dla moich uszu, szczególnie wtedy, gdy dusza jest całkowicie upodobniona do mojej Woli, tak że w jej wnętrzu nie widać nic innego jak stałą postawę życia w Bożej Woli.
To tak, jakby z tej duszy wychodził drugi Bóg i grał tę muzykę dla Mnie.
O, jakże to rozkoszne, znaleźć kogoś, kto jest do Mnie podobny i potrafi oddawać Mi boską cześć!
Tylko ten, kto żyje w mojej Woli, może dojść tak daleko, ponieważ wszystkie inne dusze, nawet jeśli wiele czynią i modlą się, zawsze przynoszą Mi rzeczy i modlitwy ludzkie, a nie boskie.
Dlatego nie mają one tej mocy ani tej siły przyciągania dla Mojego słuchu
(z „Księgi Nieba”; tom 6, styczeń 1906)
………………………..
Mój biedny umysł myślał dużo o Bożej Woli, szczególnie o tym, jak Jego Królestwo może przyjść i rozprzestrzeniać się i o wielu innych rzeczach, których nie muszę opisywać. Wtedy mój ukochany Jezus, poruszając się we mnie, powiedział do mnie:
„Moja córko, jeśli Rzym ma przywilej Mojego Kościoła, to zawdzięcza go miastu Jerozolimie, ponieważ początek Odkupienia był właśnie w Jerozolimie. W tej ojczyźnie wybrałem moją Matkę Dziewicę z małego miasteczka Nazaret. Ja sam urodziłem się w miasteczku Betlejem i wszyscy Moi apostołowie pochodzili z tej ojczyzny.
Chociaż oni niewdzięcznie odmówili uznania Mnie i odrzucili dobra Mojego Odkupienia, to jednak nie można zaprzeczyć, że pochodzenie, początek, pierwsze osoby, które dostąpiły radości Odkupienia, pochodziły z tej ziemi. Pierwszymi głosicielami Ewangelii, tymi, którzy założyli katolicyzm w Rzymie, byli Moi apostołowie, wszyscy z Jerozolimy, to znaczy z Mojej ojczyzny.
Teraz nastąpi tu wymiana: skoro Jerozolima(miasto) przekazała Rzymowi życie prawdziwej religii, a więc i zbawienia, to Rzym przyniesie Jerozolimie Królestwo Bożej Woli. To jest tak prawdziwe, że tak jak wybrałem Dziewicę z małego miasta Nazaret dla dzieła Odkupienia, tak też wybrałem inną Dziewicę z małego miasta we Włoszech, należącego do Rzymu, której została powierzona misja Królestwa Bożego FIAT.
Ponieważ to(KrMW) musi być teraz znane w Rzymie, tak jak Moje przyjście na ziemię było znane w Jerozolimie, Rzym będzie miał wielki zaszczyt odpłacić Jerozolimie za wielki Dar, to znaczy za Zbawienie, które otrzymał od tego miasta, przez uczynienie znanym [miastu] Jerozolimie Królestwa Mojej Woli.
Wtedy Jerozolima odpokutuje za swoją niewdzięczność i przyjmie [w całości] życie religijne, które przyniosła do Rzymu [w tamtym czasie]; a [sama Jerozolima] przyjmie z wdzięcznością od Rzymu życie i wielki dar Królestwa Mojej Boskiej Woli.
Ale nie tylko Jerozolima, lecz wszystkie inne narody otrzymają od Rzymu wielki dar Królestwa Mojego FIAT — jego pierwszych głosicieli, jego Ewangelię, która mówi obficie o pokoju i szczęśliwości oraz o odnowieniu stworzenia człowieka1.
Nie tylko moje objawienia przyniosą świętość, radość, pokój i szczęście, lecz całe Stworzenie będzie z nimi współzawodniczyć, wydobywając ze wszystkiego, co zostało stworzone, szczęśliwości, które w nim się znajdują, i wylewając je na stworzenia.
Gdy bowiem stwarzaliśmy człowieka, złożyliśmy w jego istocie wszystkie ziarna szczęśliwości, jakie posiada każde stworzone dzieło.
Przygotowaliśmy wnętrze człowieka jak kawałek ziemi, który zawiera w sobie wszystkie nasiona szczęśliwości, tak by miał w sobie wszelkie smaki, aby mógł w sobie samym kosztować i przyjmować wszelkie rozkosze rzeczy stworzonych.
Gdyby człowiek nie posiadał tych nasion, brakowałoby mu zmysłu smaku i powonienia, by cieszyć się tym, co Bóg ze swego wnętrza złożył w całym Stworzeniu.
Lecz przez upadek człowieka stało się tak, że wszystkie te nasiona szczęśliwości, które Bóg przy jego stworzeniu w niego tchnął, zachorowały. Dlatego utracił on zdolność odczuwania smaku, by cieszyć się wszystkimi rozkoszami zawartymi w Stworzeniu.
Stało się z nim jak z biednym chorym, który nie potrafi rozkoszować się smakiem, jaki niosą potrawy, lecz przeciwnie — odczuwa je jako ciężar. Sama potrawa staje się dla niego udręką, wszystko go odpycha. Je tylko po to, by nie umrzeć, a nie dlatego, że czuje smak jedzenia.
Natomiast człowiek zdrowy odczuwa smak, siłę i ciepło, ponieważ jego żołądek ma moc przyswajania dobra, jakie jest w pokarmie — i smakują mu one.
Tak samo było z człowiekiem: przez grzech uczynił chore i słabe nasiona, a nawet samą siłę, dzięki której mógłby cieszyć się szczęśliwością zawartą w Stworzeniu. I często przemieniają się one dla niego w cierpienie.
Teraz jednak, gdy człowiek powróci do Mojego Boskiego FIAT, nasiona te zostaną uzdrowione i otrzyma on moc, by przyswajać i cieszyć się wszystkimi rozkoszami, jakie istnieją w porządku Stworzenia.
Wtedy rozpocznie się dla niego współzawodnictwo szczęścia: wszystko będzie się do niego uśmiechać, a człowiek znów stanie się szczęśliwy — tak, jak został stworzony przez Boga.
(z „Księgi Nieba”;tom 24; 3 października 1928)
1(do życia, takiego jakim żył Adam w Raju przed grzechem)