Czwartek II tydzień Adwentu (Mt 11, 7B.11-15)
«Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on6. 12 A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je7. 13 Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. 14 A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. 15 Kto ma uszy, niechaj słucha!
Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w Królestwie Niebieskim większy jest niż on. (Mt 11, 11)
10 listopada 1923 ; Tom 16
Jak piękna jest małość. Pan dokonuje największych rzeczy w maluczkich: Dla zbawienia posłużył się małością Najświętszej Dziewicy, a dla FIAT VOLUNTAS TUA małością Luizy.
Oddałam się całkowicie w ramiona mojego dobrego Jezusa i modląc się, zobaczyłam moją biedną duszę tak małą, ale o takiej skrajnej małości i pomyślałam sobie: „Jaka jestem mała. Jezus miał rację, mówiąc mi, że jestem najmniejsza ze wszystkich. „Bardzo chciałam się dowiedzieć, czy spośród wszystkich to ja jestem najmniejsza.”
Kiedy tak myślałam, mój zawsze pełen miłości Jezus, który poruszał się w moim wnętrzu, sprawił, że ujrzałam, jak bierze tę Małą w swoje ramiona i mocno przyciska ją do swego Serca. Ona pozwalała, by działo się z nią wszystko, czego Jezus pragnął.
Powiedział do mnie:
„Moja droga maleńka, wybrałem cię jako małą, ponieważ mali pozwalają czynić z sobą wszystko, co chcesz. Nie wychodzą same, ale pozwalają się prowadzić. Wręcz przeciwnie, boją się same stawiać stopy. Kiedy otrzymują prezenty, czują się niezdolne do ich przechowania. Kładą je na kolanach mamy. Maluchy są oderwane od wszystkiego, nie martwią się o to, czy są bogate, czy biedne. Nie martwią się o nic. Jakże piękne jest dzieciństwo, pełne wdzięku, piękna i świeżości!
Dlatego im większe dzieło chcę wykonać w duszy, tym mniejszą ją wybieram. Bardzo podoba Mi się dziecięca świeżość i piękno. Podoba Mi się tak bardzo, że dusze, które wybieram, zachowuję w małości nicości, z której wyszły. Nie pozwalam, by cokolwiek ich własnego w nie weszło, aby nie utraciły swej małości. W ten sposób zachowuję dla nich świeżość i boskie piękno, z którego pochodzą”.
Kiedy to usłyszałam, powiedziałam: „Jezu, moja miłości, wydaje mi się, że jestem bardzo zła i dlatego jestem taka mała. A Ty mówisz mi, że bardzo mnie kochasz, ponieważ jestem mała. Jak to możliwe?”.
I znowu Jezus: „Moja maleńka, niegodziwość nie może wejść do bardzo małych.
Czy wiesz, kiedy zaczyna się zło, kiedy zaczyna się wzrost? Kiedy własna wola zaczyna wkraczać. Gdy tylko zaczyna ona wkraczać, zaczyna wypełniać stworzenie i żyje z samego siebie. A wszystko to wyłania się z małości stworzenia i wydaje mu się, że jego małość rośnie, ale rośnie po to, by nad nią płakać. Ponieważ Bóg nie żyje w nim w pełni, oddala się ono od źródła swego początku, ku hańbie swego pochodzenia. Traci światło, piękno, świętość, świeżość swego Stwórcy. Wydaje się rosnąć przed samym sobą i być może także przed ludźmi. Ale przede Mną, jakże się zmniejsza!
Ono również może stać się wielkim, ale nigdy nie będzie Moim ukochanym maleństwem, tym, które wypełniam Sobą, wypełniam miłością do niej, aby pozostała taką, jaką ją stworzyłem i uczyniłem najwspanialszą, której nikt inny nie będzie w stanie dorównać. To właśnie uczyniłem z Moją Niebiańską Mamą.
Ona jest najmniejsza ze wszystkich pokoleń. Ponieważ Jej Wola nigdy nie weszła w nią jako działająca, ale zawsze Moja Wieczna Wola. I to nie tylko utrzymało ją małą, piękną i świeżą, ponieważ pochodziła od Nas, ale uczyniło ją największą ze wszystkich. Och, jaka była piękna, mała w sobie, a jednak wielka i przewyższająca wszystkich dzięki Nam.
I tylko z powodu swej małości została wyniesiona na wysokość Matki Tego, który Ją ukształtował. Jak więc widzisz, całe dobro człowieka polega na pełnieniu Mojej Woli. Całe zło polega na czynieniu własnej, dlatego wybrałem Moją Matkę, ponieważ była mała, aby odkupić człowieka. I użyłem Jej jako kanału, aby zstąpiły na ludzkość wszystkie dobra i owoce Odkupienia.
Teraz, aby Moja Wola mogła być poznana, a Niebo otwarte, aby pozwolić Mojej Woli zstąpić na ziemię i aby mogła panować tutaj, jak w Niebie, musiałem wybrać inną małą spośród wszystkich pokoleń. Ponieważ było to największe Dzieło, jakie chciałem wykonać – przywrócić człowieka do jego pierwotnego początku, otworzyć mu tę Boską Wolę, którą odrzucił, otworzyć ramiona, aby przyjąć go na nowo na Łono Mojej Woli – Moja Nieskończona Mądrość powołała tę najmniejszą z niczego.
Było słuszne, że była mała: jeśli na początku Odkupienia postawiłem Małą, to inna Mała musiała wprowadzić „Fiat voluntas Tua, sicut in caelo et in terra” – „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”.
(10. listopada 1923 ; z Księgi Nieba, Tom 16)