WYBRANE TEKSTY Z KSIĘGI NIEBA

Poniedziałek I tydzień Adwentu (Mt 8,5-11)

5 Gdy wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, 6 mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi» 7 Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». 8 Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. 9 Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Chodź tu!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi». 10 Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. 11 Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

„Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi” (Mt 8, 5).

… Potem zamilkł, bardzo zasmucony z powodu tego wielkiego nieszczęścia, jakie ludzka wola spowodowała w stworzeniach, a nawet zniekształciła piękny obraz Boga, który wlał w nie przy stworzeniu, i dodał z westchnieniem:

„Córko moja, wola ludzka paraliżuje życie duszy. Bo bez Mojej Woli nie krąży w duszy Boże Życie, które bardziej niż czysta krew utrzymuje ruch, żywotność, doskonałe używanie wszystkich władz duchowych, tak że rośnie ona zdrowa i święta i można w niej rozpoznać podobieństwo do Nas. Ileż dusz jest sparaliżowanych bez Mojej Woli! Cóż za żałosne widowisko widzieć rodzaj ludzki prawie cały sparaliżowany w duszy.

Dlatego są nielogiczni w swoim myśleniu, ślepi na dobro, głusi na prawdę, niemi, by jej nauczać, powolni w wykonywaniu świętych uczynków, nieruchomi, by kroczyć ścieżką nieba, ponieważ ludzka wola, która utrudnia krążenie Mojej Woli, powoduje ogólny paraliż w ludzkiej duszy.

Jest to podobne do ciała, którego większość chorób, zwłaszcza paraliż, jest spowodowana niedoborem krążenia krwi. Kiedy krew krąży dobrze, człowiek jest krzepki i silny i nie cierpi z powodu złego samopoczucia.

Ale kiedy krążenie staje się nieregularne, zaczynają się dolegliwości, słabości, gruźlica, suchoty, a kiedy krążenie staje się bardzo nieregularne, człowiek zostaje sparaliżowany, ponieważ krew, która nie krąży i nie przepływa szybko przez żyły, tworzy wielkie zło dla ludzkiej natury.

Czego ludzie by nie zrobili, gdyby wiedzieli, że istnieje lek na regularne krążenie krwi? Poszliby, kto wie, gdzie, aby go zdobyć, aby nie spotkało ich żadne zło.

A jednak istnieje wielkie lekarstwo Mojej Woli, aby uniknąć wszelkiego zła duszy, aby nie być sparaliżowanym w dobru, ale wzrastać silnym i energicznym w świętości, ale kto to pochwyci?

Jest to lekarstwo, które jest dawane bezpłatnie, a ludzie nie muszą podróżować, aby je zdobyć, ale wręcz przeciwnie, jest zawsze gotowe oddać się i uczynić się regularnym życiem stworzenia.

Co za ból, moja córko! Co za ból!”… 

(z »Księgi Nieba«; DI Irmengard Haslinger – Do użytku prywatnego – tom 19; 31 sierpnia 1926 r.)

 «Przyjdę i uzdrowię go». (Mt 8,7)

Czuję w sobie nieustanną Moc Bożego FIAT, która ogarnia mnie tak swoim panowaniem, że nie pozostawia mojej umierającej woli czasu na dokonanie choćby najmniejszego aktu. Szczyci się tym, że nie pozwala mojej woli umrzeć całkowicie, ponieważ gdyby to uczyniła, straciłaby Swój honor działania nad ludzką wolą, która, -choć żyje-  dobrowolnie poddaje się(działaniu) witalnego Aktu Bożego FIAT nad sobą.

Moja wola zadowala się życiem umierając, aby oddać życie i absolutne panowanie Najwyższej Woli, która zwyciężając w swoich Boskich Prawach, rozszerza Swoje granice i triumfuje nad umierającą wolą stworzenia.

Chociaż ona umiera, uśmiecha się i czuje się szczęśliwa i zaszczycona, że Boża Wola uttrzymuje w duszy Swoje pole działania. Kiedy tak czułam się pod panowaniem Boskiego FIAT, mój słodki Jezus poruszył się we mnie i powiedział do mnie:

„Mała córko Mojej Boskiej Woli, musisz wiedzieć, że są to absolutne prawa Mojego Bożego FIAT, posiadanie przywileju pierwszeństwa nad każdym aktem stworzenia – a kto odmawia Mu tego prawa, pozbawia Go Jego Boskich Praw, które należą Mu się z tytułu sprawiedliwości. 

Jest to bowiem Stwórca ludzkiej woli. Któż może ci powiedzieć, Moja córko, jak wiele zła może uczynić stworzenie, gdy dojdzie do punktu wycofania się z Woli swego Stwórcy? Zobacz, że wystarczył jeden akt wycofania się pierwszego człowieka z Naszej Bożej Woli. To wystarczyło, by zmienić losy ludzkich pokoleń  i nie tylko to, ale i sam los Naszej Bożej Woli.  

Gdyby Adam nie zgrzeszył, Słowo Przedwieczne, czyli Wola samego Ojca Niebiańskiego, powinno było przyjść chwalebnie na ziemię, triumfując i rządząc, widocznie w towarzystwie Swego Anielskiego zastępu, aby wszyscy mogli to zobaczyć. A blaskiem Swej Chwały i swoim pięknem oczarować i przyciągnąć wszystkich do siebie. 

Zostałby ukoronowany na Króla i przyszedłby z berłem dowodzenia, aby być Królem i Głową rodziny ludzkiej, tak, że stworzenia oddałyby Mu wielki zaszczyt, mogąc powiedzieć: „Mamy Króla, który jest Człowiekiem i Bogiem”. Tym bardziej, że Twój Jezus nie miał zstąpić z Nieba, by zastać człowieka chorym. Gdyby nie odstąpił od Mojej Bożej Woli, to ani choroba duszy, ani ciała nie mogłyby istnieć. To ludzka wola, która prawie utopiła biedne stworzenie w cierpieniach. 

FIAT był nietykalny przez wszelkie męki i tak samo powinien być człowiek.

Dlatego powinienem był przychodząc, znaleźć człowieka szczęśliwego i świętego wraz z obfitością dóbr, tak jak go stworzyłem. Skoro  jednak chciał pełnić swoją wolę, zmienił Nasz los. 

Ponieważ zostało postanowione, że mam zstąpić na ziemię, a gdy Boskość coś postanowi, nie ma nic, co mogłoby Ją powstrzymać. Zmieniłem więc tylko sposób i oblicze, ale zstąpiłem, lecz pod najpokorniejszą postacią, ubogi, bez ozdoby chwały, cierpiący i płaczący, obciążony wszystkimi nieszczęściami, i cierpieniami człowieka. 

Wola ludzka sprawiła, że przyszedłem zastając człowieka nieszczęśliwym, ślepym, głuchym i niemym, pełnym wszelkiej nędzy. I musiałem wziąć je na Siebie, by go uzdrowić. A żeby ich nie przestraszyć, musiałem pojawić się jako jeden z nich, stać się ich bratem i dać im lekarstwa, i środki, które były potrzebne. 

Wola ludzka ma więc moc uczynienia człowieka szczęśliwym lub nieszczęśliwym, zrobienia z niego świętego lub grzesznika, zdrowego lub chorego. Zobacz więc, że jeśli dusza postanowi zawsze, zawsze pełnić Moją Bożą Wolę i żyć w Niej, to przemieni swój los, a Moja Boża Wola “rzuci” się na stworzenie. 

Uczyni je swoją zdobyczą i obdarzy pocałunkiem Stworzenia. Zmieni jego postać i naturę, a przyciskając go do swojej piersi, powie do niego: „Odłóżmy wszystko na bok”. Przywrócony został dla ciebie i dla Mnie pierwszy czas Stworzenia. Wszystko będzie błogością między tobą, a Mną. Będziesz żyła w Naszym Domu, jako Nasze dziecko, w obfitości dóbr twego Stwórcy. 

Słuchaj, Moja mała nowonarodzona Mojej Bożej Woli, gdyby człowiek nie zgrzeszył, nie wycofał się z Mojej Bożej Woli, przyszedłbym na ziemię, ale czy wiesz jak? 

Pełen majestatu, tak, jak powstałem z martwych. Rzeczywiście połączyłem Moje Człowieczeństwo, podobne do człowieczego, ze Słowem Przedwiecznym, ale z tą różnicą, że Moje Zmartwychwstałe Człowieczeństwo było uwielbione, przyobleczone w światłość, nie podlegające ani cierpieniu, ani śmierci. 

Moje Człowieczeństwo jednak przed śmiercią dobrowolnie poddało się wszelkim cierpieniom. Więcej, byłem Mężem Boleści. A ponieważ człowiek nadal miał oczy zaślepione ludzką wolą, nadal był chory i(dlatego) niewielu było takich, którzy widzieli Mnie, jako Zmartwychwstałego, co służyło potwierdzeniu Mojego Zmartwychwstania. 

Potem wstąpiłem do nieba, aby dać człowiekowi czas potrzebny na zażycie środków i leków, aby został uzdrowiony i zadysponował się do poznania Mojej Bożej Woli, aby żył nie według swojej(woli), ale według Mojej. I tak będę mógł ukazać Się pełen majestatu i chwały pośród dzieci Mojego Królestwa. 

Dlatego Moje Zmartwychwstanie jest potwierdzeniem FIAT VOLUNTAS TUA, jak w niebie tak, i na ziemi.  

Po tak długim bólu, jaki cierpiała Moja Boża Wola przez tyle wieków, nie mając Swojego Królestwa na ziemi, swojego absolutnego panowania, sprawiedliwym było, że Moje Człowieczeństwo zabezpieczyło Jej Boskie Prawa i zrealizowało Mój i Jej(WB) pierwotny cel, jakim było utworzenie Swojego Królestwa pośród stworzeń. 

Co więcej, aby jeszcze bardziej potwierdzić ci, jak ludzka wola przekształciła swój los i los Boskiej Woli w odniesieniu do Niej, musisz wiedzieć, że w całej historii świata tylko dwie osoby żyły z Bożej Woli, nie czyniąc nigdy swojej własnej: to była Najwyższa Królowa i Ja sam. 

A dystans, różnica między Nami, a innymi istotami jest nieskończona, tak bardzo, że nawet Nasze ciała nie pozostały na ziemi. Służyły one jako pałac dla Boskiego FIAT, a Boży FIAT czuł się nierozerwalnie związany z Naszymi Ciałami. Dlatego upomniał się o nie i swoją władzą uprowadził Nasze ciała wraz z Naszymi duszami do swojej Niebieskiej Ojczyzny. I po co to wszystko?

Cała przyczyna leży w tym, że Nasze ludzkie Wole nigdy nie miały żadnego aktu życia, ale całe panowanie i pole działania należało tylko do Mojej Bożej Woli. Jej Moc jest nieskończona, Jej ‘Miłość niezrównana.” 

(31 marca 1929 r., Księga Nieba, tom 25,)

«Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. (Mt 8,8)

„Pogarda dla samego siebie jest wtedy godna pochwały, gdy jest dobrze przyodziana duchem wiary; jeśli jednak nie jest przyodziana duchem wiary, zamiast przynieść ci pożytek, może ci zaszkodzić.

W istocie, widząc siebie taką, jaką jesteś, nie byłabyś w stanie zrobić nic dobrego, bez zaufania, przygnębiona, nie odważyłabyś się zrobić kroku na drodze dobra. 

Jeśli jednak oprzesz się na Mnie, tzn. przyobleczesz się duchem wiary – poznasz i wzgardzisz sobą, a jednocześnie, znając Mnie, będziesz pełna ufności, zdolna do wszystkiego z Moją pomocą.

I w ten sposób postępując, pójdziesz swoją drogą zgodnie z prawdą.” 

Ileż dobrego zrobiły te słowa Jezusa w mojej duszy! 

Zrozumiałam, że muszę wejść w moją nicość i poznać, kim jestem, ale nie mogę się tu zatrzymać, lecz natychmiast po poznaniu siebie muszę zanurzyć się w niezmierzonym morzu Boga i zatrzymać się tam, aby zaczerpnąć wszystkich łask, jakich potrzebuje moja dusza; w przeciwnym razie moja natura znuży się i demon będzie szukał środków, aby pogrążyć mnie w nieufności.

Chwała Panu zawsze i niech wszystko będzie na Jego chwałę! 

(z „Księgi Nieba”; Do użytku prywatnego – tom 2; 26 maja 1899)