Piątek, X tydzień Okresu Zwykłego (Mt 5,27-32)
… „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.” (Mt 5, 28).
(…) Następnie kontynuowałam moje akty w Boskim Fiat, a kiedy doszłam do aktu, w którym Fiat powołał do życia Panią Nieba, pomyślałam sobie: „Kiedy Bóg stworzył Najświętszą Dziewicę, nie tylko wzbogacił jej piękną duszę tak wieloma zaletami, ale musiał również przemienić jej naturę, aby uczynić ją tak czystą i świętą, jaką jest”.
Wtedy mój ukochany Jezus poruszył się we mnie i powiedział do mnie: „Moja córko, nie trzeba było nic dodawać do jej natury, ponieważ to nie natura ludzka zgrzeszyła, lecz wola ludzka. Rzeczywiście, natura ludzka pozostała na swoim miejscu, tak jak wyszła z rąk Stwórcy, dlatego stwarzając Dziewicę, posłużyliśmy się tą samą naturą, jak w przypadku innych stworzeń.
Tym, co zostało skażone w człowieku, była jego wola. Ponieważ ta ludzka natura była ożywiana przez buntowniczą wolę, która mieszkała w ludzkiej naturze, miała w niej udział i została skażona.
Ale kiedy Wola Boża i wola ludzka dojdą do harmonii, a ta ostatnia pozostawi rządy i porządek Woli Bożej, jak My tego pragniemy, wtedy natura ludzka zostanie pozbawiona swoich smutnych skutków i pozostanie tak piękna, jaką była, kiedy wyszła z Naszych twórczych rąk.
Natomiast w przypadku Królowej Nieba wszystkie Nasze działania skoncentrowaliśmy na Jej ludzkiej woli, która z radością przyjęła Nasze panowanie. Nie napotykając na żaden opór z jej strony, czyniliśmy cuda pełne łaski.
Na mocy Mojej Boskiej Woli została uświęcona i nie doświadczyła przygnębiających skutków i zła, jakie odczuwają inne stworzenia. Dlatego, moja córko, po usunięciu przyczyny ustają również skutki.
“O, kiedy Moja Boża Wola wejdzie i zapanuje w stworzeniach, wygasi w nich wszelkie zło i przekaże im wszelkie dobra – dla duszy i dla ciała!”.
(z „Księgi Nieba”; do użytku prywatnego – tom 26; 30 lipca 1929)