WYBRANE TEKSTY Z KSIĘGI NIEBA

Święto Podwyższenia Krzyża (Jan 3,13-17)

13 I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. 14 A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni7, tak potrzeba, by wywyższono7 Syna Człowieczego, 15 aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne8. 16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. 17 Albowiem Bóg nie posłał9 swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.  

„A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego” (J 3,14).

(1) Pewnego ranka – był to dzień Podwyższenia Krzyża – mój drogi Jezus zabrał mnie do miejsc świętych; najpierw powiedział mi wiele rzeczy o wartości Krzyża. Nie pamiętam wszystkiego, to ledwie kilka rzeczy:

(2) „Moja ukochana, czy chcesz być piękna? Krzyż daje ci najpiękniejsze rysy, jakie można znaleźć tak w niebie, jak na ziemi, aby mógł się w nim zakochać Bóg, który zawiera w sobie wszelkie piękno.”

(3) Jezus mówił dalej: „Czy chcesz być napełniona niezmierzonym bogactwem – nie na krótki czas, ale na całą wieczność? Dobrze, więc – krzyż da ci wszystkie te rodzaje bogactw, od najmniejszych centów, którymi są małe krzyżyki, do największych sum, najcięższych krzyżyków.

A jednak ludzie są tak chciwi, aby zarobić doczesne wynagrodzenie, które wkrótce muszą oddać, a nie myślą o zarabianiu wiecznych „monet”. A kiedy z litości dla nich, widząc ich niedbałość o to wszystko, co dotyczy wieczności, łaskawie daję im możliwość [gromadzenia skarbów dla Nieba przez danie im krzyża], oni się gniewają i obrażają Mnie, zamiast kochać krzyż.

Co za ludzka głupota, wydaje się, że rozumieją to na odwrót. Umiłowana moja, w krzyżu są wszystkie triumfy, wszystkie zwycięstwa i największe zyski, i nie możesz mieć innego celu, jak tylko krzyż, a on cię zaspokoi we wszystkim.

Dziś chcę cię zadowolić; krzyż, który dotychczas nie wystarczył, aby cię rozciągnąć i całkowicie ukrzyżować, jest krzyżem, który nosisz do tej pory; ale ponieważ muszę cię całkowicie ukrzyżować, potrzebujesz nowych krzyży, które na ciebie ześlę, więc wezmę ze Mną do nieba krzyż, który dotąd miałaś i pokażę go całemu Dworowi Niebieskiemu, jako zadatek twojej miłości; a z nieba ześlę inny, większy, abym mógł spełnić gorące pragnienia, jakie Ja mam wobec ciebie. „

(z „Księgi Nieba”;do użytku prywatnego – tom 1)

………………………..

Kiedy byłam w moim zwyczajowym stanie, mój cudowny Jezus przyszedł i powiedział: „Moja córko, tylko ktoś, kto ogołocił się ze wszystkiego i całkowicie wypełnił się Mną, może być prawdziwie godny Mnie, tak że czyni z siebie przedmiot tylko Boskiej Miłości; i że Moja Miłość powinna dojść tak daleko, że stanie się jego życiem, a on w końcu pokocha Mnie nie swoją miłością, ale Moją własną Miłością”. Następnie dodał: „Co oznaczają te słowa: obalił potężnych z ich tronów i wywyższył pokornych? Że dusza, wyniszczając się całkowicie, wypełnia całą swoją istotę Bogiem, a ponieważ kocha Boga samym Bogiem, Bóg podnosi duszę do wiecznej miłości: to jest prawdziwe i największe wywyższenie, a jednocześnie prawdziwa pokora. 

„.Następnie kontynuował: „Prawdziwym znakiem, po którym można poznać, czy ktoś posiada tę miłość, jest to, że dusza nie troszczy się o nic innego, jak tylko o kochanie Boga, uczynienie Go znanym i sprawienie, by wszyscy Go kochali”. Potem wycofał się do mojego wnętrza i usłyszałam, jak modli się słowami: „Przenajświętsza i niepodzielna Trójco, uwielbiam Cię głęboko, kocham Cię gorąco, dziękuję Ci nieustannie w imieniu wszystkich i w sercach wszystkich”. Kontynuowałam w ten sposób i słyszałam Go modlącego się prawie nieustannie we mnie, a ja z Nim. 

(Do użytku prywatnego – Tom 4; 14 stycznia 1902 r.)

 “Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” (J 3,16)

(…) Po tych słowach zniknął, ale nieco później powrócił, w tym akcie swojej męki, kiedy właśnie został zbezczeszczony bezwstydem, hańbą, plwocinami, i powiedziałam do Niego: „Panie, naucz mnie, co mogę zrobić, aby zdjąć z Ciebie tę hańbę i przywrócić Ci cześć, chwałę i uwielbienie”.

On odpowiedział: „Moja córko, wokół Mojego Tronu jest pusta przestrzeń, a ta pusta przestrzeń musi być wypełniona tą chwałą, którą stworzenie jest Mi winne. Kto więc widzi mnie wzgardzonego przez inne stworzenia i czci mnie, nie tylko w swoim imieniu ale i za innych, ten powoduje, że z tej pustej przestrzeni znów wypływa dla mnie cześć. 

Kiedy widzi, że nie jestem kochany, a ona Mnie kocha, ożywia miłość do Mnie.

Kiedy widzi, że obsypuję stworzenia dobrodziejstwami, podczas gdy one są niewdzięczne i nawet Mi nie dziękują, a ona dziękuje Mi tak, jakby te dobrodziejstwa były wyświadczone jej  i okazuje Mi za nie wdzięczność, wtedy sprawia, że kwiat wdzięczności i dziękczynienia ponownie kiełkuje dla Mnie w tej pustej przestrzeni; i tak jest z całą resztą;

A teraz, ponieważ wszystko to jest wypływem miłości duszy, która nie tylko daje Mi to, co jest Mi winna ze względu na siebie samą – a to, co się z niej przelewa, czyni dla Mnie w imieniu innych – ponieważ chwała, i te kwiaty, którymi wypełnia ona tę pustą przestrzeń wokół Mojego tronu, są owocem miłości, kwiaty te nabierają jeszcze piękniejszego i milszego dla Mnie niuansu.” 

(z „Księgi Nieba”; tom 6; 22 grudnia 1903).